Marika Marika

To nie pierwszy raz kiedy filmy piękne, subtelne a przede wszystkim niegłupie, oceniane są jako "nudne i nijakie" z trudem wybijając się nieco ponad ocenę 7,0. "Granice miłości" to obraz skonstruowany bardzo inteligentnie, zawierający poetyckie zdjęcia, sugestywną grę aktorów w tym przede wszystkim Charlize Theron oraz Kim Basinger ale przede wszystkim jest to poruszająca opowieść, która obala wizję czarno-białego świata. Do refleksji.

  • efc_2 efc_2
    ocena: 6

    A co byś chciała, żeby to miało średnią 8,1 i równało się z takimi dziełami, jak choćby Girl, Interrupted, czy jak już mowa o miłości "Co wydarzyło się w Madison County"...

    Normalny film. Nie porwał ludzi - nawet tych myślących.

  • sagrada_g sagrada_g
    ocena: 8

    Nie powiedziałabym ze 7,2 to niska srednia.

    • Marika Marika

      Oczywiście, to rzecz subiektywna. Dla tych, którym film się spodobał, z pewnością 7,2 to nie jest wysoka nota. Porównując choćby z takim filmem jak "Dobry rok" ("A Good Year"), uważam że "Granice miłości" są znacznie bardziej interesujące i przejmujące, a przecież średnia tego pierwszego to 7,4.

      • sagrada_g sagrada_g
        ocena: 8

        Mialam na mysli raczej to, ze skoro film oceniono na 7,2 to oznacza to, ze jednak wielu ludziom sie podobal.
        Wydaje mi sie, ze oceny na filmwebie sa czesto zanizane przez osoby, ktore nie sa fanami danego gatunku i nie oceniaja filmow obiektywnie (np. ktos lubi filmy sensacyjne, wiec The Burning Plain wydaje mu sie nudny i wystawia niska ocene).
        Jest mnostwo naprawde dobrych filmow z duzo nizszymi ocenami niz na to zasluguja, a pamietajmy, ze 7 gwiazdek na filmwebie odpowiada okresleniu "dobry".

        ps. sorry za brak polskich znakow (problemy techniczne) :)

  • relaj_

    Spodziewam się że ta siódemka będzie szybko topniała. Przecież poza świetnymi zdjęciami (chylę czoła) i grą obu pięknych pań - film jest prosty w konstrukcji i a historia niezbyt wyszukana i jednowymiarowa - ot zacięte dziewczę popełnia kolosalny błąd, lecz niedługo później popełnia kolejny (dziecko) czym wpędza się w stan, który oglądamy. Po latach dochodzi do wniosku że czas na zmiany, katarsis, zmierzenie się z konsekwencjami...., a może to zwykły strach przed kontynuacją bezsensu dotychczasowego życia, samotnością i starością.
    I jeszcze napompowany tytuł. Z okładki - miłość spala? Gdzie w tym filmie jest miłość? Chyba w ojcu, który jadąc pobić chłopaka córki zatrzymuje się w pół drogi wiedząc że jego czyn przerodzi się w nieszczęście jego dziecka. Cała reszta to cielesność w byle jakich warunkach, byle gdzie. Rzekłbym nawet, że pan Guillermo Arriaga ma coś do kobiet. Pokazuje je w negatywnym świetle - próżności, zazdrości, nijakości. Oby taka "miłość" made in usa nie stała się u nas powszechnym pojęciem. Ocena - siódemka jest okazem wielkiej łaskawości czytelników filmweb.

    • relaj_

      Co do tytułu - polski jest napompowany. Oryginalny Burning Plain jest doskonały - płonąca równina, palące pustkowie, prostota

  • EK28 EK28

    film dobry, ale moim zdaniem trochę zbyt happyendowe zakończenie zepsuło całość

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: