misiek_maciek
ocena: 3

SPOJLER. Same pochwały i nie rozumiem, nikt nie widzi totalnego bezsensu. Amerykański żołnierz, niski stopniem, jeden z setek biorących udział w operacji w Iraku, nagle stwierdza, ze jego druzyna nie odnajduje broni masowego razenia. I co robi ten niski stopniem żołnierz? Ma gdzieś dalsze rozkazy (mimo, ze służy w armii w czasem konfliktu zbrojnego) i sam zaczyna prowadzić jakieś śledztwo. Nawiązuje niejasne stosunki z wywiadem (tym ludziom nie wiadomo dlaczego ufa), nie lubi sił specjalnych i ważnych urzędników (tym nie ufa od razu, ma przeczucie?). Prowadzi własne dochodzenie, spotyka się z wysokim członkiem armii irackiej, bez żadnych upoważnień składa mu propozycje (???), sam wszystkiego nie rozumie do końca , wie przecież tylko o nadużyciu w procesie przekazania informacji, w zasadzie nawet nie wie, tylko się domyśla...Potem składa raport obciążający bardzo ważnych ludzi (bez żadnych dowodów) i spokojnie wraca sobie do patrolowania. Przecież to nielogiczne, wręcz bzdura. Żeby chociażby był jakimś oficerem z wywiadu, albo dziennikarzem.... Przecież to totalna lipa dla bardzo mało, ale naprawdę bardzo mało wymagających, to temat wręcz na kreskówkę. Ocena 3/10

  • mmal

    zgadzam się z powyższym i dodam jeszcze, że wszystko to dzieje się jednego dnia.

    • tomucho77 tomucho77
      ocena: 8

      Jednego dnia ? człowieku obejrzyj sobie ten film jeszcze raz ! To że akcja zaczyna się w dzień a kończy nocą nie oznacza że wszystko dzieje się jednego dnia.

  • Alice8oj8an Alice8oj8an
    ocena: 7

    Nomm.Najlepsze jest to skąd on wziął ten cały sprzęt...auta itp., nie znam się ale zdaje mi się, że zwykły żołnierz nie może tak sobie po godzinach zabierać całego sprzętu i jechać przeprowadzać własne śledżtwo. Jeszcze dodarkowo ta gonitwa na końcu, wszyscy chcą go teoretycznie zabić, a on i tak ratuje swój tyłek, a jego tłumacz (bez jednej nogi) zjawia się idealnie na czas aby zabić generała, z którym on chce dobić targu...Ale tak nie zastanawiając się nad prawdopodobnością tego filmu to mi się nawet podobał..:D

    • mateusz115

      zwykły żołnież a podoficer (Starszy Chorąży) jak nasz bohater to różnica.. film genialny ;) Sądzę że ukazał prawdziwy powód ataku na Irak.. USA to tak naprawde zło wcielone i taka jest prawda

  • ThomasPPL ThomasPPL
    ocena: 8

    A mi się tam podobał, jest to w końcu tylko film i należy na niego patrzeć z pewnym dystansem. Fakt faktem, zdziwiło mnie, że taka niesubordynacja jak nie wykonywanie rozkazów, samowolne działanie i co najgorsze - strzelanie i zabicie do własnych żołnierzy nie pociągnęło Milerra do jakiejkolwiek odpowiedzialności. Moim zdaniem cała przedstawiona w filmie historia powinna zakończyć się co najmniej sądem wojskowym. Coś tak poważnego nie mogło przecież pozostać bez echa mimo, iż Miller miał racje. Jak dla mnie trochę przesadzili z happy endem. Poza tym fiaskiem, bardzo dobra i trzymająca w napięciu produkcja. Stawiam solidne 8/10.

  • dominka79 dominka79

    zgadzam sie. Film troche absurdalny i bardzo uproszczony, naiwny. Dlatego dalam 5/10 bo mimo wszystko calkiem niezle sie go oglądało tylko ten scenariusz troche zgrzytal

    • terman terman

      jesli dla was dowódca oddziału starszy horaży to zwykły żołnierz to ok. Po za tym sprzętem którym dysponował dawała mu najpierw amerykańska armia(gdzie na początku złamał rozkaz i cel misji jadac na tajne spotkanie) później od wywiadu który miał już całkowicie inne zadanie. Film na pewno był naciągany ale nie tak strasznie jak to prezentujecie--najbardziej rzuca się w oczy to że akcja dzieje się jednego dnia no i sprawa z zabiciem swego żołnierza lecz nie było świadków tego wydarzenia a broń której używał mogła być w posiadaniu nie tylko armii USA, raport który złożył nie zostanie za pewne rozpatrzony przez nikogo tym bardziej ze był prawdziwy

      • terman terman

        Freddy który zabija Al rawiego nie zjawia się z nikad bo kilka chwil wczesniej było pokazane jak bierze broń podsłuchując rozkazów z tego "radia" wiedział gdzie się udać a wczesniej mówił że nie jest jego zwolennikiem.


        Jeszcze raz podreślam że zbieżnośc akcji jest na pewno zbyt niewiarygodna ale ni niewiarygodna

      • DJ_Topik DJ_Topik
        ocena: 8

        kiedy Miller zabija swoje zolnierza? Tego szakala ze Special Forces zabija jakis Irakijczyk ktorego potem zabija Miller. Nie bylo Friendly Fire tylko sie popsztrykali troche (2 razy)

  • tomucho77 tomucho77
    ocena: 8

    Na 3/10 kolego to zasługują gnioty w stylu Kroniki Mutantów !

    Green Zone to akcja, montaż - super, wmontowane "niedopracowane" ujęcia które dodają realizmu, Matt Damon idealnie pasuje do roli, ciekawa postać Irakijczyka Freddy'ego w drugim planie, a fabula nawiązuje do prawdziwych wydarzeń nie zapominaj o tym !

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: