Niesprawiedliwe

Ten Epizod Star Wars, jest najbardziej niesprawiedliwie potraktowany przez wszystkich, zarówno przez krytyków jak i widzów.
Ciekawe, że jest to jedna z tych części, która naprawdę posiada fabułę i jest nazwana nudną.
Zastanawiające jaką ten film ma widownie zatem.
Dodatkowo, w tym epizodzie są dwa z najpiękniejszych motywów muzycznych jak "marsz droidów" i "pojedynek jedi" Johna Williamsa.

Ale widać większość jest zachwycona najnowszą częścią, gdzie nie ma fabuły są wymuszone żarty, ikonowe charaktery zostały zniszczone i spłycone, ale... jest akcja i efekty. Teraz widać to wystarczy.

9
  • Ja nigdy nie uważałem Mrocznego Widma za film zły. Ma parę głupot (np. Jar Jar), ale można się do nich przyzwyczaić. Ile ja bym dał, żeby w najnowszej trylogii były walki z dobrą choreografią (jak właśnie tutaj). Nie wiem z jakiego powodu ludzie uważają, że w takich walkach nie można zawrzeć "ładunku emocjonalnego" (Vader vs Luke), przecież to nie oznacza, że trzeba od razu wywijać mieczem jak cepem. Mamy tu przynajmniej coś nowego/innego, a nie kopiuj-wklej Nowej Nadziei. A informacje o midichlorianach można jednym uchem wpuścić, a drugim wypuścić (po akcji filmu i tak nikt o tym nie wspomina).

  • Ludzie zachwycają się najnowszą częścią, gdzie masz dobrze zagrane, budzące sympatię widzów postacie, powrót do klasycznego konfliktu między dobrem i złem, humor który nie polega na wchodzeniu w kupę, a efekty specjalne są narzędziem służącym opowiadaniu historii, nie na odwrót. Przy czym zgodzę się, że soundtrackowi faktycznie brakuje rozmachu Duel of the Fates.

    • Przykro mi, ale doszukujesz się fabuły tam gdzie jej nie ma. O czym to było? O Skywalkerównie, która czeka na rodziców?

      Cała idea, nawet starych części polegała na tym, że nie wiadomo było do końca kto jest dobry a kto zły.
      Anakin (Vader) uratował swojego syna. Natomiast motywy Jedi do zniszczenia Anakina były właśnie złe i wynikały z ich chorych ambicji na nieomylność i władze. Podobnie jak jak Jedi zamordowało Padme podczas porodu. Tą śmierć z miłości przy takich planach biznesowych, można włożyć między bajki. Musieli ukryć i rozdzielić dzieci, które będą im zagrażać. Z Padme by się to nie udało.

      W " Mrocznym widmie" nie ma humoru. W najnowszej części są strasznie wymuszone.
      Najgorsze jednak w nowej części jest to, że zniszczyli zawadiacką osobowość Hana Solo, a zrobili z niego żałosnego nieudacznika.

      • I. To o doszukiwaniu się fabuły mnie rozbawiło, zważywszy, że sam doszukujesz się jej w Mrocznym Widmie. O czym było? Mniej więcej o tym co i Nowa Nadzieja. W końcu to zrzynka tej części.

        II. Idea starych części polega na tym, że masz jasny podział na dobro i zło. Bo gwiezdne wojny to kosmiczna baśń, a nie pseudo political fiction. Resztę tego akapitu uznam za przejaw przedawkowania Grzegorza Brauna.

        III. Nie wiem czy wymuszony, w kinie, na premierze, ludzie się śmiali. W 99' z Jar Jara nikt tak się nie śmiał, ani fani, ani przeciętni widzowie.

        • Po pierwsze, czy dla Ciebie wyglądam jak chłopak? Ponieważ zwracasz się do mnie "...że sam...".

          Druga sprawa jesteś tak przekonany o swojej nieomylności, że jakiekolwiek argumenty do Ciebie nie docierają.
          Lubisz widzę podążać za tłumem i jak tłum uważać. Zafixowałeś się na bajkę i nie będziesz się wysilał, że mogło być to coś innego.

          A polityczne teksty sobie daruj, bo to nie miejsce na to.

      • użytkownik usunięty

        "W " Mrocznym widmie" nie ma humoru" - łał najwyraźniej umknął ci pewien Gonganin (Nośnik żenującego Slapstiku) który kręci się po praktycznie CAŁYM FILMIE !!!

        "W najnowszej części są strasznie wymuszone." - jasne, każdego bawi co innego, ale ja osobiście wolę humor z Przebudzenia Mocy niż wyrwany z kontekstu slapstick jaki serwuje nam taki Jar Jar

    • Czy ty naprawde nie rozumiesz że siódma część to ; plagiat czwartej części ????????????? .

      Jeżeli uważasz że ; TFA ma ; dobrze zagrane, budzące sympatię widzów postacie, powrót do klasycznego konfliktu między dobrem i złem, humor który nie polega na wchodzeniu w kupę, a efekty specjalne są narzędziem służącym opowiadaniu historii, nie na odwrót .

      To dla ciebie nie ma ratunku . Złote maliny powinny tu trafić za ; scenariusz, reżyserię i rolę Drivera

  • Zgadzam się. Film świetny.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: