walki na miecze

Jaka według was była najlepsza walka na miecze w sadze GW??? A najgorsza???

Według mnie najlepsza była Anakin vs. Obi-van i z dartem Maulem. Najgorsza?? Na Gwieździe śmierci.

  • Zgadzam się, że walka Vadera i Obi-wana słabo wypada na tle wszystkich pozostałych, ale to z winy, że Alec Guiness miał już swoje lata i nie mógł być tak zwinny jak Ewan Mcgregor, Mark Hamill czy Hayden Christensen, ale jescze gorzej wypada starcie Palpatine'a z czterema członkami Rady Jedi. Z tym, która była najlepsza to już trudniej mi wybrać.
    1) Yoda vs Dooku - zobaczyć Yodę po raz pierwszym z mieczem świetlnym - bezcenne.
    2) Obi- Wan vs Grievous - pozytywne zaskoczenie, gdy Generał zdjął pelerynę i rozpoczął atak czterema mieczami świetlnymi.
    3) Luke vs Vader z "Powrotu Jedi" - za dialogi, jakie padły między postaciami i za muzykę pod koniec pojedynku.

  • Zdecydowanie najslabsze to:
    Vader v Obi-Wan z "A new Hope"
    Palpatine v 4 Jedi podczas aresztowania z "Zemsty Sithów"

    najlepsze:

    Anakin v Obi-Wan na Mustafar z EP. III
    i oczywiscie Vader v Luke z "Powrotu Jedi"

    ta ostatnia walka (scena) jak ktos zauwazyl jest szczegolnie wyjatkowa dzieki dialogom obu postaci a takze tej pieknej poruszajacej serce muzyki.

    Ja zawsze zwyklem ogladac SW w calosci. tzn. nie ogladam wybiorczo tylko od 1 do 6 dzien po dniu po jednym filmie.
    I gdy dochodzi juz do tej ostatniej walki, majac w pamieci rozwoj tej calej tragicznej historii przez 6 filmow, ogladam te walke ojca z synem...i w tle leci ta muzyka to poprostu nie da sie powstrzymac lez.
    a jestem powaznym czlowiekiem ale ta scena jest wyjatkowo poruszajaca...
    to taka mala refleksja poza tematem ;p

  • Najlepsze to:
    Yoda vs. Dooku II część (oszukany emeryt)
    Anakin vs. Obi-Wan III część
    Yoda vs. Palpatine III część

    Najgorsze to:
    Palpatine vs. 4 Jedi III część
    Obi-Wan vs. Darth Vader IV część

    • najlepsze to wg mnie - dath maul vs Obi wan & mistrz, oraz w 3 parcie - Yoda- Palpatine i Obi wan - Anakin/Vader :P pzodro

      • Palpatine z czterema Jedi był też słaby.

        • może i szybko Palpi rozwalił 2 pierwszych jedi, ale powiem coś na obronę. Zaatakował z zaskoczenia tego drugiego. Wzią ten jedi zamach, a Palpi zaatakował od strony, od której on by się nie spodziewał. Fisto się potrzymał parę sekund, a pierwszy, cóż, dla niego trudno znaleźć usprawiedliwienie, ale jakby się uprzeć, to można by powiedzieć, że Sidi użył mocy speed lub coś takiego :D.


          Za najlepszą uważam Anakin vs Obi-Wan na Mustafar ( za dramatyzm, szybkość, klimat ). Luke vs Vader na Death Star było pod względem napięcia najlepsze. Należy tu też nominować walkę Maula vs 2 jedi, Yoda vs Sidious i Dooku vs Anakin (Zemsta Sithów).


          Za najgorsze uważam: Qui-Gon vs Maul na Tatooine (takie krótkie i bez klimatu), oraz Grievous vs Obi-Wan (może i cały pościg i walka wręcz ok, ale to co działo się mieczami, mi nie przypadło do gustu. Ani klimatu, a efekciarsko też tak jakoś :/)


          Obi-Wan vs Vader na Death Star ma za to coś w sobie jednak. Teksty Vadera "opuszczałem cię jako uczeń, teraz sam jestem mistrzem" pokazują, że nie jest on takim narwańcem i nowicjuszem jak kiedyś, i teraz zawalczy rozważniej. Niektóre fragmenty tego pojedynku są szybkie (szarża Vadera). Miało się czasem wrażenie, że to co się dzieje, to rozgrzewka, i obaj przeciwnicy walczą lekko specjalnie po to, aby zmusić drugiego do popełnienia niewłaściwego ruchu i wyczuć moment ataku.
          Wiem, że na siłę bronię tego pojedynku, ale czy nie lepiej oglądać mając takie wrażenie, a nie takie że skopali tą walkę?
          Dodam tylko, że jak ostatnio (nie po raz pierwszy oczywiście) oglądałem z kumplami SW 1-6, to przed tą walką serce mi waliło :D. Może było to spowodowane że wcześniej oglądałem historię z perspektywy Anakina, i ma się inne wrażenie na myśl, że ci dwaj znowu się spotkali, pełni gniewu wobec siebie? Nigdy wcześniej czegoś takiego przed tą walką nie czułem.

          • Ale i tak uważam, że powinni tą scenę nakręcić na nowo. Tyle że tródno by było znaleźć sobowtóra Sir Aleca Guinnessa, bo Vadera, mógłby grać Christensen. teksty mogliby zgrać z oryginalnej walki, co najwyżej James Earl Jones mógłby dopowiedzieć Vaderowi parę, bo sobowtór Guinnessa nie miałby jego głosu.

  • Luke vs Vader. Prawdziwa epicka walka, której towarzyszy potężny utwór "Battle of Endor II".

    Prawdziwe rycerskie starcie bez komputerowego efekciarstwa, skaczącej małpy z czerwonym ryjem etc.

    Prawdziwi aktorzy, ogromne zaangażowanie, ekspresja. Pojedynki z nowej trylogii są tego pozbawione, wyjątkiem jest może walka Obi vs Anakin.

    Najgorsza walka to drugie starcie Dooku i Yody - z tak poważnych postaci zrobili cyrk.

  • zawsze podobała mi się walka Obi-Wana z Vaderem, w "Nowej nadziei"
    to dopiero prawdziwa epicka walka, mistrz z dawnym uczniem, walka, która wygląda jakby walczyli na prawdziwe miecze, genialny finał, gdy Ben po prostu odpuszcza i rozpływa się w Mocy... takiego klimatu niema żadna z walk w sw, a jedyną słabą stroną jest to, że pod pewnym kontem miecze znikały, ale to tylko taki mały szczególik, jedyna rysa na brylancie...

  • Najlepsza? Chyba walka Dartha Maula z Obi-Wanem i Qui-Gonem. Świetna była też Obi-Wan vs. Anakin na Mustafar.
    Najgorsza...? Trudno powiedzieć. Walki bardzo mi się podobały :-)

  • 1. Luk i Vader w mieście w chmurach ( w ogóle to moja naj część V )
    2. Obi , Quai Gon i Darth Maul ( MOC KURWA !!!!! ) szczególnie ta część jak Obi się wkurwił i wjechał od razu na Maula po śmierci Quai Gona :) MISTRZ !!!
    3. no i kultowa , na którą chyba wszyscy czekali całe życie ... Obi i Anakin to było po prostu Epickie w chuj.

    Pozdroooo dla SW maniacs :)

  • Mam dwie ulubione walki:
    - Yoda vs Dooku (Atak Klonów)
    - Luke vs Vader (Imperium Kontratakuje)
    Co do najgorszej to chyba takiej nie ma :), chociaż walka Yoda vs Emperor mogła zostać inaczej ukazana i rozwiązana, ale i tak była fajna.

  • uwielbiam scenę na Mustafar gdy jest walka na miecze i obi-wan krzyczy: ,,You were the chosen one!'' za pierwszym razem miałem jakąś taką kulę w gardle przy oglądaniu tej sceny...

  • Zanim napiszę mój ranking - biorąc pod uwagę czasy w których robiono ten film i wiek Aleca Guinessa nie będę oceniał walki Obi-Wan vs. Darth Vader z "Nowej Nadzieji"

    O oto mój ranking:

    Najlepsze:

    - Luke Skywalker vs. Darth Vader na Death Star w Powrocie Jedi. Za wspaniałą muzykę, dramaturgię i uciechę że w końcu do tego doszło, i za to że ta walka wspaniale wieńczy sagę.

    - Anakin Skywalker "Lord Vader" vs. Obi-Wan Kenobi. Tu także za fajną muzykę, za jej dynamikę, efektowność, i za to że dzięki tej walce, powstaje Darth Vader.

    - Qui-Gon Jinn vs. Darth Maul w Mrocznym Widmie. Fajnie zrealizowana, jednocześnie niesprawiedliwa walka - cóż uczynić. Jeszcze ten spokój Qui-Gonna :D

    Najgorsze:

    - Nie wiem czy jest najgorsza, ale najmniej mnie się podoba:
    Walka Luke'a z Vaderem w Imperium Kontratakuje. Po prostu najsłabiej wypada, jadyny plus to że Luke'owi udało się drasnąć Vadera ;D


    • moim zdaniem najlepiej wyszły finałowe walki zarówno z ep VI jak i III :) nieźle została ukazana właśnie dramaturgia, która dodatkowo była wzmiacniana muzyką :)

      Inne walki:

      1. Ciekawie wyszedł I pojedynek Qui-Gona z Darth Maulem - ten 1 zaskoczony, ten 2 cwaniaczek - ale świetnie się im sprezentował :)

      2. Wiem, że to nie do końca walka na miecze..ale podobała mi sie eksterminacja Jango Feeta przez Mace'a :) z klasą to zrobił - Jango bez szans :) i ten wyraz twarzy Mace'a :P

      3. Pojedynek Maula z Obi'm i Qui'gonem :) znowu cwaniactwo Maula w stosunku do Jedi :)

      • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

        • a ja na wstępie zaznacze, że nie oceniam walki palpi vs. jedi ani takich krótkich małoznaczących walk.

          Najlepsza dla mnie jest jednak chyba walka Obi vs. Vader w III. Walka jest poprostu no zajebista.
          Bardzo też podoba mi się walka w EP V ale ze względu na dialogi i na koniec pojedynku czyli moment w którym Vader wyznaje Luke'owi, że jest jego ojcem.
          Walka z EP VI też niczego sobie. Bardzo mi sie podobała. Noi finał. Anakin wraca na jasną stronę mocy.
          Obi i Qui-Gon vs. Maul. Bardzo mi się ta walka podobała. Generalnie pod względem wizualnym, efekciarskim to walk iz nowej trylogii są lepsze, ale pod względem dialogów itp. to stara trylogia jednak chyba lepsza.
          W EP II walka Yody i Dooku hmm. Nigdy nei zapomne tego zaskoczenia gdy zobaczyłem Yode w akcji. W EP III jego walka z Palipim również nie była najgorsza.
          Obi vs. Griveous również fajna walka. Styl G. z pewnością oryginalny.
          Walk z wojen klonów nie pamiętam za dobrze. ale jesli mnie pamiec nie myli to było to anakin vs. dooku i obi vs. ventress.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: