Dla Forda to jeszcze bym się do kina ruszył

Ale żeby oglądać drewnianych i irytujących Boyegę, Drivera czy miłą, ale kompletnie bezpłciową Daisy to nawet za dopłatą nie pójdę! Nawet jeśli historia będzie ciekawa (w co wątpię) to te osoby tak psują mi odbiór filmu, że byłaby to męczarnia, a masochistą nie jestem. To już nie są Gwiezdne wojny, tylko popłuczyny po nich

75

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: