Po ponad 20 latach po raz drugi obejrzałem ten film ostatniej nocy, a właściwie siedziałem do 8 rano:-) Pierwszym razem byłem na tym w kinie jako taki 12-letni łepek, skuszony tytułem; wtedy zacząłem się interesować kosmosem itp., może dlatego. Jako, że minęło od tego czasu prawie 25 wiosenek, nie pamiętałem o co dokładnie tam chodziło, poza tym, że był jakiś facet z kosmosu, młoda wdowa i że film bardzo pozytywnie zapadł mi w pamięć. A więc ostatniej nocki miałem okazje odświeżyć sobie pamięć, zwłaszcza dzięki bardzo, bardzo ciepłym opiniom przez Was tu zamieszczonym. Faktycznie: film jest wręcz nieziemski. Dwoje głównych bohaterów roztacza w nim takie ciepło, że wprost nie chce się odchodzić od ekranu; chciałoby się aby ten nastrój trwał jeszcze ze 3 godziny. A co ważne, całość cudownie przyprawia genialnie dobrany podkład muzyczny, głównie w chwilach, gdy pokazuje się ów przybysz. To już nie jest jakaś tam sztampowa, ta sama wiecznie muza jak to w amerykańskich superprodukcjach: jakaś orkiestra i takie tam. Tutaj w uszy wlewa nam się właśnie to, co harmonizuje z przemykającymi przed naszymi oczami obrazami, na przykład w scenie, gdy w błękicie zapadającego zmroku kamera najeżdża na leżącą na masce auta martwą sarnę. Kurcze, tę scenkę przewijałem chyba ze 30 razy:-)
Jak bardzo ważny jest dobór towarzyszącej filmowi muzyki uzmysłowiłem sobie po obejrzeniu "Łowcy androidów". Przecież i tam nie byłoby takiego efektu, gdyby nie genialny Vangelis. Ech, to były filmy, łezka się w oku kręci.
I jeszcze a propos wpisu któregoś z Filmwebowiczów: to nie do końca prawda, że miłośnikom fantastyki ten film spodoba się nie za bardzo, bo efektów wizualnych nie ma tu zbyt dużo. Gdy oglądałem 10 lat temu "Matrixa jedynkę" w najlepszym naszym kinie w Lublinie, to całość po prostu wbijała w fotel;-) i do tej pory uważam go za jeden z najbardziej kultowych filmów science-fiction wszechczasów. W "Seksmisji" efektów specjalnych nie było zbyt dużo, a szczerze mówiąc nie było ich wcale, ale czy nie było to prawdziwe, dobre d-f? Było! Podobnie rzecz się ma z "Przybyszem z kosmosu".
Mam nadzieję, że swoim wpisem przekonałem jeszcze wahających się do sięgnięcia po tej przepiękny, acz jakoś zamilczany film. Pozdro.
Jack Holborn
- baza filmwebudziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 5 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
pojutrze (USA)
odcinek: s2e10
-
- filmweb.tvPolecane
- nasze produkcje
4:35 odtwórz wideo CANNES 2012: Zakończenie festiwalu
- zwiastuny
1:37 odtwórz wideo Nędznicy
- nasze produkcje
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-
- zajrzyj na kokpit
- Cannes 2012
- zmierz Twój gust filmowy!


Ladowanie