azosiolek azosiolek
ocena: 7

Bell - świetny, to prawda (chociaż zaczyna wpadać do szuflady pt. zbuntowany nieszczęśnik, który tęskni za zmarłą matką), Edynburg - urokliwy, panie (Miles, Forlani) - piękne (i kto mówi, że Angielki są brzydkie?), historia - intrygująca (sytuacja wyjściowa - podobna do Hamleta, tylko odwrócona), klimat filmu - uwodzący widza. Ale mi osobiście przeszkadzało nierówne tempo filmu i asymetria w rozwijaniu postaci. Także romans między Hallamem i Kate był dla mnie zupełnie niewiarygodny - w każdym razie zaangażowanie Kate nie wydawało mi się realne (przez jakiś czas miałam wrażenie, że ten romans toczy się wyłącznie w wyobraźni Hallama). Ogólnie - film jak najbardziej do obejrzenia, choć brakło mu błysku geniuszu.

  • iacob iacob
    ocena: 6

    Ładne podsumowanie.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: