Dlaczego? Bo jest małym wkurzającym chłopczykiem, który nauczył się jednego zaklęcia na pamięć i oczywiście wszystkich pokonał. Książki Rowling są super, ale główny bohater [wg mnie] jest beznadziejny.
/topic/1013455/reply/2373598/edit/forum/reply/2373598/canEditw odpowiedzi na post:kamilx98
Ja też nie lubię Harry'ego Pottera, bo jest za młody. Voldemort jest bardziej doświadczony i powinien pokonać go Aberfort (według mnie) lub ktoś inni (dorosly).
/topic/1013455/reply/5043055/edit/forum/reply/5043055/canEditw odpowiedzi na post:Wkurzona_Lunatic
Tak i starsi czyli bardziej doświadczeni. Denerwujące jest to, że jeśli Harry'ego Pottera okrąży 20 śmierciożerców to on powali ich i nawet się nie spoci.
/topic/1013455/reply/5043065/edit/forum/reply/5043065/canEditw odpowiedzi na post:Wkurzona_Lunatic
Dlaczego nie lubie głównego bohatera? bo mnei wkurza... taki zadufany gnojek, biedny, pokrzywdzony przez los. od samego początku byłam nastawiona na jego śmierć... niestety dzieciak "ja-mam-zawsze-racje-a-ty-mnie-nie-słuchasz" wygrał z Nieśmiertelnym przy okazji wysyłając na tamten świat wielu ciekawszych bohaterów ksiazki...
/topic/1013455/reply/2375805/edit/forum/reply/2375805/canEditw odpowiedzi na post:Czekoladowa
właśnie słabo że czarny pan umarł:/ lubiłam też Bellatriks :/ i każdy fajny umarł:/ i Dumbledore i Zgredek i Syriusz moi ulubieni bohaterzy umarli:/ Dobrze że McGonagal nie umarła bo bym się załamała:/
nie wiem kogo nie lubiłam. Chyba siostry Rona( nie pamiętam jak się pisze więc nie piszę wcale xD)
/topic/1013455/reply/2376300/edit/forum/reply/2376300/canEditw odpowiedzi na post:Szyszka_11
GINNY WEASLEY. Gdybym spodkała tę słodkopierdzącą ofiarę losu to nie wiem, co bym jej zrobiła... To najgorsza postać z HP. Nie robi nic, ale wielce ważna... Po jasną ch*lerę Rowling ją wymyśliła?! Naprawdę nie rozumiem...
/topic/1013455/reply/2377549/edit/forum/reply/2377549/canEditw odpowiedzi na post:Wkurzona_Lunatic
wow... noto szybko ją przeczytałaś, no ale spoko. Jeśli chodzi o pomysł Rowling apropo Molly i Bellatrix - według mnie masakra. Bella zginęła z rąk pani Weasley. To jakaś parodia.
/topic/1013455/reply/2378490/edit/forum/reply/2378490/canEditw odpowiedzi na post:BellatriksBlack
No fakt...Ale podobało mi się jak się pani Weasley wkurzyła xDD A co do tego kogo nie lubie to Percy'iego nie lubię... I jakoś Ginny ale to nie że nienawidzę tylko mi jakoś nie pasi.
/topic/1013455/reply/2410672/edit/forum/reply/2410672/canEditw odpowiedzi na post:nosferatu_chan
Ja też nie przepadam za Ginny od początku(to znaczy od drugiej części bo w "Kamieniu Filozoficznym"była tylko w jednej scenie).W"Komnacie"jeszcze jakoś ją zniosłem, ale w pozostałych częściach...
Cho też nie lubię.Nawet bardziej niż Ginny.
/topic/1013455/reply/2415919/edit/forum/reply/2415919/canEditw odpowiedzi na post:kamilx98
Ja nie lubię Ginny (po prostu mnie denerwuje), Cho (sierotka, co nie umie się pozbierać, tylko żyje przeszłością, wrrr) i Ron mnie jeszcze wkurzał. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że Ron chciałby być cały czas naj :P Aż się niedobrze robi...
/topic/1013455/reply/2416915/edit/forum/reply/2416915/canEditw odpowiedzi na post:Wampiratka
To Ron odszedł w 7 części, a jak by jeszcze tego było mało to nauczył się mowy wężów (przesada jak zwykły gość, który nie ma nic wspólnego z rodem sliterina ma nagle się nauczyć mowy wężów?!?!?!?!?!?). I to prawda, że zawsze chce być naj.
/topic/1013455/reply/5043117/edit/forum/reply/5043117/canEditw odpowiedzi na post:AllyCraig
Nie nauczył się mowy wężów czy tam węży, tylko dwóch słów z tej że mowy. Ale zgodzę się że to było kiepskie posunięcie ze strony autorki, takie pójście na łatwiznę.
/topic/1013455/reply/5072905/edit/forum/reply/5072905/canEditw odpowiedzi na post:EllenPage
no co ty? Ginny to moja ulubiona postać i tym bardziej kiedy wpieprzyli w film panne Wright to myślałam, że się załamię. W książce Ginny była silna, odważna trochę taka przekorna a w filmie zrobili z niej ofiarę losu.
/topic/1013455/reply/5236294/edit/forum/reply/5236294/canEditw odpowiedzi na post:Finding_Neverland
Ron zawsze chciał być najlepszy prawdopodobnie z tego powodu, że nigdy takowym nie był. Od początku był spychany na dalszy plan, najpierw dorastając w cieniu starszych braci, którym nie potrafił dotrzymać kroku, a następnie przyjaźniąc się z Harrym Potterem, który od najmłodszych lat był okryty sławą i umiejętnościami. Nie możemy też zapominać, że nie należał do najbogatszej rodziny, musiał chodzić w znoszonych szatach swojego rodzeństwa, więc jego pragnienia w jakiś sposób mogą zostać usprawiedliwione.
Ja najbardziej nie przepadam za postacią Draco Malfoya oraz Ginny Weasley. Draco Malfoy to dla mnie typowy tchórz, ubliżający wszystkim dookoła, dla którego czysta krew i pieniądze to najważniejsze wartości w życiu. Gardzi każdym, kto nie jest w stanie mu dorównać, przekraczając wszelkie granice chamstwa. Ginny Weasley nie darzę sympatią, gdyż odkąd wyrosła na młodą Mary Sue, często gardzi ludźmi, w jej mniemaniu gorszymi od niej oraz wykorzystuje uczucia swoich chłopaków, którymi zwyczajnie się bawi. Ponadto zawsze jest zapatrzona w Harry'ego, jakby był ósmym cudem świata.
/topic/1013455/reply/5059830/edit/forum/reply/5059830/canEditw odpowiedzi na post:kamilx98
Ginny Wesley w ogole nie wiem po co Rowling wymyslila te postac, taka wioskowa dziewczynka, na dodatek brzydka jak noc, typowa angielska uroda, stara sie byc zabawna ale jej slabo wychodzi a to,ze Harry sie z nia ozenil i zrobil z nia dzieci to juz w ogole masakra pewno musial to robic po ciemku z duza iloscia whisky we krwi.... a feee.....
/topic/1013455/reply/5080784/edit/forum/reply/5080784/canEditw odpowiedzi na post:adrian1506
O matko...Może w filmie Ginny faktycznie jest dość mdła (nie chodzi mi o urodę), ale książkowa Ginny to bardzo charyzmatyczna postać, taka druga Molly z charakterkiem:)
/topic/1013455/reply/6840173/edit/forum/reply/6840173/canEditw odpowiedzi na post:monsieur_dawid
Osobiście nie cierpię: Pitera Pettigrew, Meropy Gaunt (choć też jej współczuję), Marvolo Gaunta, wkurza mnie Lavender Brown i waham się czy do tej listy nie dodać Dolores Umbridge (okropna baba).
/topic/1013455/reply/7543377/edit/forum/reply/7543377/canEditw odpowiedzi na post:Ewela
James Potter Nie rozumiem, dlaczego Lily za niego wyszła, skoro w szkole działał jej na nerwy.. Mogła wybrać Sevka, odciągnąć go od złego towarzystwa i żyli by długo i szczęśliwie, a Harrego wcale by nie było na świecie ;D Ginny - z tego samego powodu, co wy ^^ Ron - bo zabrał Harremu Hermionę... :P
/topic/1013455/reply/5102130/edit/forum/reply/5102130/canEditw odpowiedzi na post:Vickynella
haha chyba lepsze było by pytanie kogo lubię. Mniej do wymieniania. Pewnie musiałbym powiedzieć Lupin... Lupin z trzeciej części to zn. Odnosi się do książki jak i do filmu.
/topic/1013455/reply/5113896/edit/forum/reply/5113896/canEditw odpowiedzi na post:kamilx98