To jest genialny, po prostu genialny film, perełka, cacuszko.

Od miłości do śmierci, zabijasz żonę, męża bo taki układ, ludzi których najbardziej kochasz. Tu każda scena to jest po prostu arcydzieło. A papa, stary zramolały grzyb, który potrafi tak przyprzeć do muru zawodowego mordercę, że sikasz po gaciach. I ta intryga. Nie no ten film to jest takie cacuszko, że ze świeczką można szukać czegoś podobnego!!

3
  • Genialna to jest ksiazka :-) (no powiedzmy ze rewelacyjna rozrywka). Napewno ocena filmu ucierpiala na tym ze najpierw przeczytalem ksiazke..Mimo wszystko mialem nadzieje ze ekranizacja da rade, rozczarowalem sie, gdyz czytajac powiesc widzialem przed oczami polaczenie Tarantino z Ojcem Chrzestnym, widzialem material na swietny kryminal-komedie-romans i wszystko razem. Zawiodlem sie, nie dosc ze film nie spelnil moich oczekiwan, to dodatkowo okazal sie zwyklym sredniakiem. Pozdrawiam :-)

    • Tarantino pierwszy swój powazny film popełnił w 1993r (wściekłe psy), więc wiesz kto z kogo zdzierał.
      Cóż dla mnie Honor Prizzich jest genialny, powiem ci dlaczego.
      Niektórzy oglądają King Konga jak film o wielkiej małpie, która robi rozpierduchę. Dla mnie to jest film o wielkiej, niespełnialnej miłości dwojga ludzi, którym świat przeszkadza i którzy nie pasuję do siebie, o walce natury z cywilizacją i zmaganiu się popędów z normami społecznymi. Staram się widzięć więcej niż tylko to, co widać na ekranie.
      Honor Prizzich ma przynajmniej trzy niesamowite, metaforyczne znaczenia. Jak się do nich człowiek dokopie, to musisz w tym filmie zobaczyć arcydzieło, którym naprawdę jest. Nie masz innego wyjścia.

      • Ok. Spoko że tak to widzisz. Pisząc o Tarantino miałem na myśli pewną "stylówkę" filmową, a nie chronologię bo dobrze ją znam. Książkę czytałem znając już i Pulp fiction i Wściekłe Psy oraz wiedząc że adaptacja powstała znacznie wcześniej. Po prostu nie odnalazłem w filmie tego co podobało mi się w lekturze. Nie lubię porównań książek z filmami, uważam że jest to bez sensu. Reżyser (twórcy) obrali taką drogę na sfilmowanie tej fabuły i spoko. Ja niestety tego nie kupuje. Może kiedyś powrócę do tego filmu, zapomnę o tym co urzekło w książce i coś mnie poruszy/oczaruje. Pozdrawiam.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: