Standard (6/10)

Wygląda to mniej więcej tak:

On poznaje Ją.
Idą do łóżka.
Po wszystkim oznajmiają, że nie szukają stałego związku, ale oczywiście założenie zostaje szybko zweryfikowane.
Związek trwa.
Pojawia się problem (mniej lub bardziej do przewidzenia).
Rozstanie.
Tragiczne wydarzenie łączące na nowo Jego i Ją.
Jedno (lub dwu) stronny wniosek, że jednak nic z tego.
On/ona rozpoczyna nowe życie.
On/ona nagle rozumie, że mu/jej zależy.
Happy end.

Bardzo czekałam na ten film. Liczyłam na dawkę śmiechu, a dostałam jedynie garść scen w których kąciki ust się podniosły.
Nie potrafiłam znaleźć chemii między bohaterami. W wyższej ocenie filmu nie pomogła także Holly Hunter, której głos i sposób wysławiania się kaleczył mi uszy.

5

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: