Żenujący.

Rzadko kiedy wyrażam negatywną opinię w dyskusjach, kiedy jakiś film mi się nie podoba, zwykle wystarczy mi wyrażenie swojego zdania odpowiednią oceną, po części także dlatego, że na tym portalu, gdy masz odmienne odczucia a propos danego tytułu, zaraz jesteś atakowany/a. W tym przypadku nie mogę się jednak powstrzymać - OKROPNY, WULGARNY I ŻENUJĄCY film. Zostałam niestety zmuszona do jego oglądania. Nie wiem, skąd tyle nagród i jak można doszukiwać się w takim g***ie jakichkolwiek wartości artystycznych. Irytująca bohaterka, z której na siłę usiłuje się zrobić istotę seksowną + dwóch kretynów. Słowo "pie****ć zostało użyte z milion razy. Bardzo nieliczne momenty, w których na chwilę nie gadali o obciąganiu, minetach, wsadzaniu palca w dupę, były zwyczajnie nudne. Jedyny plusik to niektóre krajobrazy, tylko za to dałam ocenę wyższą niż 2. Pseudo-dzieło stworzone bez żadnego sensu.

15
  • jejku... na "chłopakach z baraków" chyba byś umarła tyle tam przeklinają... straszne te filmy, straszne... zero dyscypliny, moralności, szacunku...

  • wpadnij do dowolnego gimnazjum czy liceum na przerwę - to co zobaczysz i usłyszysz również będzie OKROPNE, WULGARNE I ŻENUJĄCE - same rozmowy o obciąganiu, minetach czy wsadzaniu palca w dupę. ale za większością tych rozmów stoją jakieś historie. tu też miałaś trzy historie, może mało efektowne, ale całkiem życiowe.
    oczywiście można udawać, że świat jest inny, że życie dzieje się w kawiarenkach i knajpkach sushi, ale tak nie jest i prędzej czy później tego doświadczysz.
    ps. weź też pod uwagę, że film został nakręcony w meksyku, gdzie życie wygląda trochę inaczej i rozmawia się trochę inaczej. ocenianie tego z punktu widzenia/słyszenia polaka-katola nie ma większego sensu :)
    pps. bohaterka jest bardzo seksowną istotą. nawet kiedy budzi się zapuchnięta w aucie :)

    • Ok, ocena urody bohaterki to kwestia gustu ;) Wiem, jak jest w gimnazjum, tak naprawdę trochę się demonizuje wizerunek gimnazjalistów, choć nie powiem, że wszyscy są święci, zdecydowanie nie, ale ja trafiłam chyba na w miarę normalnych. Zdecydowanie nie jestem Polką-katolką. Lubię ambitne filmy, ale... No nie wiem, może jednak uważam, że są jakieś granice, nawet w opowiadaniu historii z wątkami seksualnymi. Trochę ochłonęłam po seansie i nie zakazuję innym mieć własnego zdania, ale moje co do tego filmu raczej się nie zmieni.

    • Życiowe? Masturbowanie się w towarzystwie kumpla jest dla Ciebie takie normalne? Według mnie postacie tych chłopaków były przerysowane. Rozumiem, że ludzie w wieku gimnazjalnym gadają o takich rzeczach i się tym ekscytują, ale mimo wszystko chyba aż nie do tego stopnia. Film miał szokować, więc twórcy za bardzo podkręcili ten aspekt, nie mówiąc już o ujęciach genitaliów. Szkoda, że treści w tym mało.

    • "wpadnij do dowolnego gimnazjum czy liceum na przerwę (...) same rozmowy o obciąganiu..."
      Jeśli tak jest to odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego młodzież uważa, iż swobodne przeklinanie, nawet egzaltacja prostactwem i ostentacyjne wulgaryzowanie najintymniejszych sfer ludzkiego ciała. Odpowiem za Ciebie: ponieważ lansuje taki styl popkultura. A dzisiejsza popkultura to nie Warhol, Coca-Cola i Marilyn Monroe, tylko szambo. S-Z-A-M-B-O. Co więcej, nie dzieje się to samoistnie, tylko ktoś chce naszą zachodnią cywilizację i nas razem z nią utopić w g...ie, rzygach i spermie.
      W sumie to się Tobie nie dziwię, boś pewnie bardzo młody, boisz się w swoim towarzystwie wyjść na "mohera", toteż ześlizg w barbarzyństwo próbujesz usprawiedliwiać.

    • @ladaco, według ciebie ktoś normalny, kto nie gada non stop o "wsadzaniu w dupę" musi być od razu katolem?

  • Coś jest nie halo z kinem meksykańskim/okołomeksykańskim czy co? Ja identycznie się czułam po "to nie jest kraj dla starych ludzi" - miałam ochotę tylko bluzgać na to gówno, nie rozumiałam deszczu nagród, po prostu dwie godziny z życia szlag trafił.

    A z tego filmu pamiętam w sumie tylko płaczącą wieczorami Luisę i ten moment, gdy mówiła o chłopaku który zginął na motorze. Te rysy w jej postaci były ciekawe, jakby coś ukrywała, jakby cośtam się działo pod tą faktycznie irytującą powierzchownością.

  • Ten film jest beznadziejny. Fakt, ze oglądałem go z lektorem, który zagłuszał wszystko i tłumaczył raczej niezbyt dokładnie. Oglądanie go było torturą. Beznadziejna gra aktorska, dialogi, krajobrazy, akcja. Opowieść sama w sobie daje rade. Humor na żenującym poziomie! To tak jakby wejść do najtańszej knajpy w mieście i przesłuchiwać się pijakom i ćpunom. Nic z tego filmu nie wyniosłem i jestem zniesmaczony serwowaną w nim głupotą.

  • Przeczytałam Twoją opinię i mnie ona zadziwiła, bo uświadomiłam sobie bardzo dobitnie, że coś, co w tak oczywisty dla mnie sposób, było cudowne, dla kogoś innego może być beznadziejne - i ta odmienność ludzka jest niesamowita! :) Ja uwielbiam bezpośredniość i dosadność w filmach i literaturze południowoamerykańskiej, zazdroszczę im tej beztroski, spontaniczności, luzu, dzikich emocji, braku ograniczeń - pieprzyć wszystko, jechać w podróż, robić to na co ma się ochotę - takie ukryte, prymitywne, nieskrępowane pragnienia:) Ale przynajmniej film o tej wolności sobie obejrzę :D I to jaki film! POLECAM!!!

  • Podpisuje sie wszystkimi konczynami, film - dno.

    A poza tym, apropos drugiego posta, ''Chlopakow z barakow'' tez ogladalam i ubawilam sie po pachy :)
    Ale tez podchodzilam do seansu obsypanego nagrodami (za co, ja sie pytam?) ''dziela'' (a raczej gniota) Cuarona ze zgola innej perspektywy niz do obejrzenia bzdurnego odcinka sitcomu o chlaniu i pierdzeniu i jakze wymownym tytule, wiec trudno tu o porownanie ...

  • Zgadzam się z Twoją opinią.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o