Wow.

To było coś. Długo się nosiłem z obejrzeniem tego filmu. Chyba ze 2 lata. Zacząłem, nic nie mogłem zrozumieć, wszyscy wyglądali tak samo, wyłączałem po 15 minutach. Nie skasowałem, chyba tylko dlatego że tytuł taki bajerancki. "Infernal Affairs. Piekielna Gra" :D
Dziś zdecydowałem się go obejrzeć do końca.
I naprawdę jedyne czego żałuje, to że zrobiłem to tak późno. Niesamowita historia. Niesamowita gra aktorska. Niesamowita oszczędna forma. Niesamowity klimat. Jak się już człowiek wkręci i zaczyna rozumieć kto jest kto... faktycznie piekielna gra.

1

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: