Gdy oglądałam "Ja Don Giovanni" po raz pierwszy, w samotności, w nocy, to byłam naprawdę zachwycona. Jestem wielką wielbicielką muzyki Mozarta od kilku lat, pochłaniam powieści z elementami biograficznymi o tym kompozytorze, słucham różnych wykonań jego muzyki, uwielbiam "Amadeusza" Milosa Formana, więc gdy zobaczyłam zapowiedź tego filmu, czułam, że muszę go obejrzeć i byłam bardzo podekscytowana. Sięgając po niego drugi raz w towarzystwie siostry, męczyli mnie strasznie aktorzy, tekturowa scenografia i powtarzający się motyw Antonio Vivaldiego, który nie wiadomo czemu znalazł się w filmie o Mozarcie.
Sądzę, że był dobry, ale bez przesady. Czuć w nim jakąś amatorskość. Sama już nie wiem.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 4 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
jutro (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie