Film_Polski Film_Polski
ocena: 7

Większość dialogów obcojęzycznych w "Jak rozpętałem..." przetłumaczona jest widzom za pomocą polskich napisów. I bardzo dobrze. Przy niektórych projekcjach telewizyjnych słyszymy, dodatkowo, głos polskiego lektora, ale to już chyba zbytek łaski.

Pod koniec Części Pierwszej, jeniec pod eskortą - Franek Dolas korzysta z niemieckiej ubikacji na dworcu kolejowym. Sprzątaczka wymienia wtedy na jego temat kilka słów z konwojentem. I te właśnie słowa nie zostają przetłumaczone. Może ktoś, kto "posiada" dobrze język niemiecki - zrozumiał i zechce się podzielić?

  • Statler

    Mniej więcej...

    - A drzwi?
    - Co? Myślisz, że to zrobię za ciebie?
    - Kto to jest?
    - Polski jeniec, który uciekł z obozu.
    - To świnie, ich wszystkich należałoby zamknąć w obozie.

    • Film_Polski Film_Polski
      ocena: 7

      Dzięki. Mniej więcej czegoś takiego się spodziewałem, ale nie miałem pewności.

  • andre_

    Swoją drogą - jedną z zalet tego filmu jest to że wszyscy bohaterowie mówią swoimi językami. A nie tak jak w zdecydowanej większości produkcji - jednym i tym samym.

    • Film_Polski Film_Polski
      ocena: 7

      Niestety, przy prezentacjach telewizyjnych najczęściej owe języki obce zostają skutecznie zagłuszone przez lektora.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: