Jako komedia - świetna. Tylko: bohater, który zmaga się z przeciwnościami losu, który ciągle pokonuje mnóstwo trudności, po powrocie do kraju zostaje wynagrodzony przez los - spotyka wspaniałą kobietę, piękną i szlachetną (jeżeli można w ten sposób wypowiadać się o czerwonych?). Pod koniec filmu, przy ponownym spotkaniu ze swą bohaterką (oczywiście znów wpadł w tarapaty i rozłączył się z nią), biegnie jak szalony na widok radzieckich żołnierzy! Pozostawia pannę z tyłu, jakby przestała go interesować, niczym pogrążony w transie (jakie ma spojrzenie, jaką ma minę!) na widok nowego okupanta, którego uważa za bohatera (takie były czasy, tak zażyczył sobie reżyser, scenarzysta, z powodów pewnych). Prawda jest taka, że radzieccy wymordowali w większości polskie podziemie, partyzantkę!
Jeszcze jedno - zauważył ktoś może w jaki sposób Dolas po powrocie do Ojczyzny zwraca się do towarzyszy (Ups! Wygadałem się. A także "obywatelu". Ciekawe skąd wiedział, że obowiązują takie zwroty?). Pozdrawiam.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 4 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
jutro (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie