Nie chodzi o to jaki jest ten dokument...

NIE chodzi o to jaki jest ten dokument,kwestia w tym czy to co zaprezentował nam pan Tymochowicz oceniając Polaków jako chujowych jest właściwe.To czy ja się z tym zdaniem zgadzam czy nie to inna kwestia.Fakt Polacy nie są społeczeństwem obywatelskim,religijni są zazwyczj na pokaz,tak samo z "tą Polska gościnnościa"ale na Boga nie próbujmy wtłoczyć nas w karuzelę fikcji i kłamstwa.Jesli to jest polityka,jeśli z każdego debila czy szympansa da się ulepić lidera to...sorry ja się z tego wypisuję.
experyment kiepski bo z samoorganizującej się grupy,która gdyby ten wątek może mogłaby coś namieszać doszedł wątek zejścia na ziemię czyli--łatwizna,zostańmy młodzieżówką Samoobrony A Leppera
Chyba nie tego oczekiwałem po śmiałej inicjatywie
4/10

  • > z samoorganizującej się grupy,która gdyby ten wątek może mogłaby coś
    > namieszać doszedł wątek zejścia na ziemię czyli--łatwizna
    Ale to jest dokument, a nie fabularny film kryminalny. Przeciez nie mozna
    przewidziec, jak sie potoczy. Ten film ma przestrzec ludzi, a nie
    doprowadzic do jakiejs awantury politycznej.

    10/10.

    • Przestrzec ludzi? No widzę w tym lekki paradoks. Tymochowicz, który lud za ślepe zombiaki reagujące tylko na konkretne bodźce, chce go przestrzegać?

      Ogólnie należą się brawa za pomysł i realizację. Już sam czas jej trwania jest godny podziwu. Oglądało się dobrze, jednak spodziewałem się ciut bardziej spektakularnej akcji. Chodzi o to, że - owszem - jakieś mechanizmy są ukazane, lecz mało wyraziście.

      • Chyba nie chodzilo o przestrzegajacego Tymochowicza, tylko o Lozinskiego, ktory jako obserwator obiektywny demaskuje prawa rzadzace "wyzszym" szczeblem - mysle, ze nie bez znaczenia jest tutaj rola dziennikarza (ktory ma swoje zdanie i nie wahal sie go wypowiedziec) i sekwencje, w ktorych najbardziej widac, jak Tymochowicz do wyborcow podchodzi :) tak mysle..

  • użytkownik usunięty

    A mnie się podobał mechanizm kształtowania polityka znikąd. Oglądało się to ciekawie. Film nie wyczerpuje tematu na pewno, ale myślę, że Tymochowicz i Łoziński mogliby za każdym razem osiągać w miarę dobry efekt filmowy i merytoryczną konkluzję. Shape ma jednak rację mówiąc, że finał mógł być bardziej spektakularny. Dodam - politycznie i medialnie. Film był ciekawy a kończy się niewyraziście. Chciałbym wiedzieć, co stało się przynajmniej po roku kariery młodego polityka.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: