szulerinio szulerinio

Przykro mi to stwierdzić ale nieda się tego filmu obejżeć do końca . gdyz ów jest poprostu zbyt żenujący. Reżyser nadużywa wszelkich możliwych srodkow wyrazu (byloby to uzasadnione gdyby mialo to na celu chociazby stworzenie jakiegos klimatu ale tutaj to poprostu szczypie w oczy nieudolnioscia i brakiem konkretnego pomyslu "po co to i dlaczego"), film probuje byc zabawny choc niestety nieudanie- . Aktorstwo dretwe i sztuczne( pewnie przejeli sie za bardzo surrealistycznym klimatem i wzieli go za bardzo do siebie ) po prostu szkoda bo po przeczytaniu opisu filmu wiazalem z nim naprawde duze nadzieje nie tyle na jakies intelektuyalne przezycie ale na ciekawie spedzony czas. Jestem fanem kina rodem z azji i nie chce byc zlosliwy ale ten film to prawdziwa kaszana ( az dziw bieze ze Asano w nim zagral), ktora swobodnie mozna spuscic w kiblu. Pisze ku przestrodze tych ktorzy zechca po ten film siegnac (zmarnowany 1.4 gb z limitu neo ;)) pozdrawiam

  • Codahaar Codahaar
    ocena: 10

    Ależ straszna, ostra opinia :)

    Ja mogę powiedzieć, że film jest świetny, wystawiłam 10/10. Film "próbuje być zabawny" i w 100% mu się to udaje! Naprawdę, przezabawny film :)
    Nie rozumiem dlaczego aktorstwo miałoby być drętwe.

    Piszę ku przestrodze, jeśli ktoś stwierdzi, że nie warto oglądać, gdy przeczyta wiadomość wyżej. Polecam ogromnie :)

    • Irritator Irritator
      ocena: 1

      Podpisuję się pod wypowiedzią założyciela tematu.

      Naprawdę nie rozumiem, co w tym filmie zabawnego.

      A azjatyckie odjechane i poryte komedię lubię, i owszem, nieobce są mi filmy takie jak "Szczęście Rodziny Katakuri" czy "Gozu" Takashiego Miike, i muszę powiedzieć, że stoją one co najmniej kilka poziomów wyżej od SS5+, zarówno pod względem scenariuszowym jak humorystycznym , także poziomem surrealizmu biją go na głowę.

      Myślę, że ludzie będą wszędzie widzieć humor, jeśli powiemy im przed seansem, że właśnie idą na egzotyczną, bardzo śmieszną i dziwną komedię. Autosugestia i efekt placebo, inaczej nie potrafię sobie tego wyjaśnić, bo film był na naprawdę żenującym poziomie.

      Ot, seria powtarzających się w kółko żartów bez puenty i to bardzo niewyszukanych. A do tego obrzydliwie słodkie przesłanie, wyłuszczone grubymi literami, jakby ktoś nie zauważył.

      Tracę wiarę w ludzkość, jeśli takie filmy są "przezabawne" i zbierają średnie oceny wyższe od 3. Myślę, że są pewne dolne granice jakości i smaku, poniżej których nie powinno się zejść bez zrażania do siebie widzów. Tu twórcom się udało.

      Pozdrawiam.

      • Codahaar Codahaar
        ocena: 10

        Przykro mi, ze przeze mnie straciles wiare w ludzkosc ;)

        "Myślę, że są pewne dolne granice jakości i smaku, poniżej których nie powinno się zejść bez zrażania do siebie widzów. Tu twórcom się udało."
        Rozumiem, ze chcesz odstraszyc ludzi od ogladania tego filmu, ale chyba troche przesadziles... Nie wydaje mi sie, ze film zasluguje na tak ostra krytyke.

        Coz... pewnie kwestia gustu :)

        Pozdrawiam :)

        (A odchodzac od tematu... Staram sie nie czepiac polskich tytulow filmow, gdy nie trzeba... ale... "Jazda bez trzymanki".. ;) )

        • galopujacy_jelen galopujacy_jelen

          http://www.filmweb.pl/Film?id=271889 chciałbym się dowiedziec czy porównywalny z tym filmem, właśnie on również miał byc smieszny..

      • Blatta Blatta
        ocena: 9

        "Szczęście rodziny Katakuri" było żałosne i nawet nie umywa się do koreańskiego pierwowzoru (wstawki musicalowe i cukierkowe zakończenie nie polepszają sprawy). Marny przykład na dobrą "porytą komedię". Natomiast "SS+5" bardzo mi się podobał.

  • Myslo Myslo

    widzę, że wpisy są trochę stare ale postanowiłem odświeżyć dyskusje. Jestem właśnie po obejrzeniu filmu i podobał mi się. Nie wiem czemu wszyscy wychodzą z założenia, że film jest lub powinien być pseudokomedią zrozumiałą tylko dla wybrańców. Dla mnie nią nie był. Najlepszy przykład to historia faceta, który codziennie musi zabić swoją żonę (nawiasem mówiąc bardzo ładną), motyw trochę podobny jak w Dniu Świstaka. Wątek z włamywaczami to jak dla mnie niecodzienny romans. A motyw z pytającym zabójcą to sensacja. Historia człowieka-ptaka to dramat! Podsumowując, film jest ciekawą i niebanalną mieszaniną gatunków przenikających się wzajemnie. Dodać trzeba jeszcze plus dla muzyki, która świetnie wkomponowuje się z tym co widzimy na ekranie. Polecam każdemu maniakowi azjatyckiej kinematografii.

  • alterego_3 alterego_3
    ocena: 8

    Polecam obejrzenie od początku do końca wtedy zrozumiesz sens filmu. Film jest super.

    • MastaKGR MastaKGR
      ocena: 9

      Film mistrzowski...nie trzeba go rozumiec, ale wystarczy delektowac sie obrazem. A rozbawil mnie, z drugiej strony jest tez smutny i ma przeslanie, tylko trzeba je dostrzec... dla mnie 10/10 ;)

      • Leszczu_zmienli_nick_jeb Leszczu_zmienli_nick_jeb
        ocena: 9

        Niestety film jest trudny. Podobnie jak Donnie Darko, jeżeli nie obejrzysz przynajmniej dwa razy, to nie będzie się tobie podobał, ale znów za każdym kolejnym razem coraz bardziej będziesz go lubił ;)
        Również lubię kino azjatyckie i oglądam je od kąd tylko pamiętam. Kiedy jeszcze nie było internetu, to w TVP1 w soboty chyba o 1 nad ranem zawsze leciało kino azjatyckie i żadko który film opuściłem. Anime wchłaniam cały czas. I mimo iż mam podobne chyba upodobania jak autor, to mi się bardzo podobał film (ale dopiero za drugim razem). Polecam sympatykom Woody Allena i Tarantino ;)

        • yasiek_pl

          Do "Donnie Darko" to temu filmowi brakuje troszke, tak ze 4 kg kartofli i 2 epoki lodowcowe. Ktos sklecil kilka niezbyt ciekawych historyjek bez pomyslu, pocial je i przemieszal dla lepszego efektu, jednak bez rezultatu. Nawet mieszanie w czasie nie pomoglo w zrobieniu z tego czegos ciekawego. Film nie jest tez trudny, jest nudny i prostacki, jezeli taki byl cel to tez pokazanie tego w ten sposob nie jest ani ciekawe, ani intrygujace ani juz na pewno zabawne.

          • thembiec thembiec
            ocena: 9

            Film zakręcony jak ruski termos lecz ja to uwielbiam. Chłonąłem ten film jak gąbka. Nie spodziewalem sie tak dobrego kina.I jeszcze porownanie do beznadziejnego , mega nudnego "Donnie Darko". Lecz nie ma się co kłucić jedni lubią zapach pomarańczy inni śmierdzących skarpetek . Kwestia gustu , a o tym sie przecież nie dyskutuje. Tyle opinii ilu widzów wiec nie zwlekaj i zobacz sam/a "Survive Style 5+" ;P serdecznie polecam 9/10

            • CanGetNoSleep CanGetNoSleep
              ocena: 8

              Zgadzam sie z przedmówcą jeśli chodzi o ocenę. Bynajmniej jednak jak dla mnie o komedię tu nie chodziło mimo paru komicznych wątków.
              Porównanie tego filmu do Donnie Darko było ni w pięć ni w dziesię, najwidoczniej biedny pan tylko Donniego widział i wszystko próbuje pod niego podciągnąć, nie liczę tej epoki lodowcowej, którą wymienił również :P Mnie osobiście, może nie samym klimatem ale na pewno budową przypomina naprawdę niezłą pozycję jaką jest 11 : 14.

              Pozdrawiam fanów Survive Style ;>

              • polander
                ocena: 10

                Mi tez sie podobal. Film jest bardzo kolorowy:) swietna rola Vinnie Jonesa ( bylego pilkarza jednej z druzyn angielskiej ligi, ktory to lubil kopac po piszczelach swoich przeciwnikow )

              • Leszczu_zmienli_nick_jeb Leszczu_zmienli_nick_jeb
                ocena: 9

                Oj, nie tylko Doniego Darko widziałem, a większości oczywiście nie mam w swoim spisie ;)
                I widać czytanie ze zrozumieniem nie jest jednak domeną wszystkich, gdyż w żadnym momencie nie porównałem tego filmu do Doniego Darko, tylko chodziło mi o to, że oba z początku są dla większości ciężko strawne, ale później (czasem po kilku razach) stają się coraz lepsze.
                Powtarzam jeszcze raz - w żaden sposób ten film mi nie przypomina Donnie Darko.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: