LadyCzikita LadyCzikita
ocena: 7

niech każdy z nas ( oczywiście te osoby, które chcą ) przysięgnie, że będzie zawsze na TAK. Dopiero teraz uświadomiłam sobie ile rzeczy przeleciało mi koło nosa, a przecież mogły być to przełomowe wydarzenia w moim życiu. Kończą się wakacje, zróbmy coś szalonego, bądźmy na TAK.

Powtórzmy: jestem na tak, będę na tak !
Dla wprawki przez tydzień zgadzajmy się na wszystko, potem dokonujmy właściwego wyboru. Pomóżmy swojemu losowi.

Czuję, że to działa.
Pozdro : D

............................................................ ..............................................
Przysięgam uroczyście, że od tej pory nie spier**** żadnej szansy, którą daje mi siła wyższa. Wykorzystam każdą nadarzającą się chwilę, aby powiedzieć: TAK. Zmienię sowje nastawienie o 180stopni, za tydzień będę innym człowiekiem.
............................................................ ..............................................

: )

  • MaRySiAa2108
    ocena: 8

    Dobry pomysł,zgadzam się ,po co tracić szansę albo jej nie wykorzystać:)

  • HlTMAN HlTMAN

    "Dla wprawki przez tydzień zgadzajmy się na wszystko" Dawno nie słyszałem większej bzdury. Jeśli ktoś ci powie - skocz na dyńkę z 10 piętrowego budynku. Dalej będziesz na TAK?

    • LadyCzikita LadyCzikita
      ocena: 7

      Jasne o ile mi ktoś tak powie w cztery oczy. : )
      Jak dotąd nigdy się tak jeszcze nie zdarzyło, a do końca tygodnia pozostało jeszcze cztery dni. Czekam.

  • Roznakin Roznakin

    Podasz mi hasło do Twojego konta?
    (JASNE!) ;-P

    Życzę powodzenia, napisz nam później czy mówienie TAK ma takie pozytywne skutki jak w filmie :)

    • LadyCzikita LadyCzikita
      ocena: 7

      Przykro mi, ale minął już tydzień. Po tygodniu nie zgadzam się na WSZYSTKO, tylko na te rzeczy, które są moim zdaniem sprzyjające.
      Hahahahahahahahahah : )

      Ma bardzo pozytywne skutki. Odkryłam mnóstwo mrocznych i nie tylko tajemnic.
      Polecam wszystkim.

      Bądźmy na tak.

  • bourbonKid

    Kobieta:wyniesc smieci
    Ja:Tak
    Kobieta:zrob pranie
    Ja:Tak
    Kobieta:zrob zakupy w sklepie
    Ja:Tak
    Kobieta:wykochaj mnie
    Ja:Tak
    Kobieta:Podlej konopie
    Ja:Tak
    Kobieta:Skocz z mostu zebym mogla dostac odszkodowanie z ZUSU
    Ja:Tak

    • LadyCzikita LadyCzikita
      ocena: 7

      Heh... ; D

      Nawet to ostatnie polecenie dało ci wiele do myślenia: ta kobieta cię nie kocha, więc raczej ten związek nie ma najmniejszego sensu. ; D
      Czas na zmiany.

      pozdro ; )

  • MeMarie MeMarie

    generalnie idea jest ciekawa, jednak w praktyce wiadomo, że nieodpowiedzialna. Po to mamy rozum i własną wolę, aby decydować w swoim życiu. Myślę, że morał z filmu powinien być taki, iż powinniśmy mniej bać się zmian i uciekać od codziennej rutyny, bo to zabija chęci do życia.

    • LadyCzikita LadyCzikita
      ocena: 7

      Jasne jak słońce, nie bać się zmian.
      Lepiej zrobić coś głupiego i śmiać się z tego kilka lat później, niż mieć wyrzuty sumienia przez całe życie, że straciliśmy okazję czy nawet szansę na doświadczenie czegoś zupełnie nowego i innego.

      pzdr ; )

      • MeMarie MeMarie

        tzn...zależy jak bardzo głupiego:) bo też można zmarnować sobie życie, więc co z tego? Np. powiem ej wejdź na słup wysokiego napięcia. Takie rzeczy się zdarzają i myślę, że ludzie, którzy ucierpieli przez takie zabawy wcale nie kojarzą tego jako super szansę na nowe doświadczenie. Raczej właśnie żałują, że się bezmyślnie zgodzili. Każde ekstremum jest złe, taka prawda.

        • LadyCzikita LadyCzikita
          ocena: 7

          O rany... tylko te okna i słupy wam w głowie. ; D
          Przecież nie o to chodzi... raczej mam na myśli ( i ten film też ), że czasami człowiek boi się coś przykładowo powiedzieć, bo uważa, że nie ma nic mądrego do powiedzenia i wyjdzie na głupca. A może gdyby się odezwał poznałby przyszłego przyjaciela, albo zawarł znajomość, która mogłaby zaprocentować w przyszłości. Oczywiście, równie dobrze wszystko mogłoby się skończyć źle, ale myśląc w taki sposób, że niebezpieczeństwo czyha na nas przy każdej nadarzającej się okazji, można oszaleć i wpaść jakąś chorobę psychiczną.
          Życie masz tylko jedno, ( chyba że wierzysz w reinkarnację ), więc wykorzystaj je w pełni, nie zmarnuj żadnej okazji, wyjdź poza schemat.
          Dziękuję i dobranoc. : D

          • MeMarie MeMarie

            O tym mówię...oj po prostu trzeba znaleźć lekką równowagę. Być bardziej na tak dla hm błahych spraw. Przecież się rozumiemy, no...:)
            Dziękuję, kolorowych;p

  • CyboRKg CyboRKg

    Badz na tak, a akwizytorzy wcisna ci kazdy badziew.... Asertywnosc jest duzo trudniejsza od zgadzania sie na wszystko. Ten film jest przeciwienstwem tego, czego uczy sie na kursach dla menadzerow.

  • Heners

    Nie zrozumieliście... Nie chodzi o to, że jak ktoś Wam powie, że macie skoczyć z mostu/okna itp. to macie się zgadzać. Tak jak powiedział ten wykładowca - może na samym początku trzeba zawsze odpowiadać "TAK" (oczywiście jak ktoś powiedziałby Ci - strzel sobie w łeb, to chyba naturalne, że odmówisz), po to aby się wczuć. A potem to już wg uznania, jeżeli czujesz, że to może być dla Ciebie dobre i aby zgadzać się na nowe przygody i doznania.

    • LadyCzikita LadyCzikita
      ocena: 7

      Jeden mądry. : D
      Pozdro ; )

      • Cho-Hi-Gang Cho-Hi-Gang

        Ha!Przyłączam się!

  • jusa24 jusa24
    ocena: 6

    Wasze życie się jakoś szczególnie zmieniło? :D

    • LadyCzikita LadyCzikita
      ocena: 7

      Tak ; D

      Naprawdę działa, trzeba tylko chcieć i po prostu przełamać się.
      pzdr

      • Greenpike Greenpike
        ocena: 7

        Bardzo mnie ciekawi co niby konkretnie się w Twoim życiu zmieniło przez tydzień bycia na tak? Uchyl rąbka tajemnicy, dodaj wiary podejrzliwym, którzy sądzą, że rzucasz zatrute ziarno propagandy na łaknący "chleba" tłum.

        • LadyCzikita LadyCzikita
          ocena: 7

          Przez tydzień... heh... dobre...
          Jestem na "tak" już od dobrych kilka miesięcy.

          To byłby długi temat i nawet nie ma co się o tym rozpisywać. Tylko marnowanie czasu. : )
          A więc streszczę się: zaczęłam traktować na poważnie rzeczy, które z jednej strony są męczące, z drugiej dają mi ogromną satysfakcję. Nie zajmuję się już tym co tak naprawdę nic nie dawało i mało co zmieniało ( między innymi wykłócanie się na forum filmweb o rzeczy, które zupełnie nie mają znaczenia. : ) Co nie zmienia faktu, że regularnie tutaj zaglądam, ale w celu poszukiwań filmu, a nie dołującej dyskusji ; D ).
          Co się zmieniło? Człowiek bardziej się mobilizuje i motywuje. Robi rzeczy, które sobie zakłada. Przez to inni traktują Cię zupełnie inaczej, widzą w tobie potencjał. Przynajmniej u mnie tak wyglądało. Szacunek, to takie proste. : )

          Tyle na ten temat.
          pzdr : )

          • Greenpike Greenpike
            ocena: 7

            Ok, dzięki za wyczerpującą wypowiedź i oczywiście przepraszam za zmarnowanie cennego czasu :) Pozdrawiam :)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: