Jaga_Br_ Jaga_Br_

czy ktoś jeszcze sądzi, że jezus zdeacydowanie powinien być murzynem?? może wtedy przynajmniej lepiej by śpiewał, bo Ted Neeley spartaczył, głównie z powodu braku głębi i siły przebicia w jego głosie. ja doskonale rozumiem, że "w tamtych czasach" czarny raczej grał zdrajcę niż "superbohatera", ale tradycje winne być święcone bez szkody dla filmu!

  • Toddziak Toddziak
    ocena: 10

    Oj, tu się nie zgodzę. Według mnie Ted Neeley wcale nie spartaczył piosenek (a wręcz przeciwnie) i jak dla mnie pozostaje najlepszym Jezusem świata ;)
    Razem z Carlem Andersonem (Judasz) stanowili niezapomniany duet.

  • m4dzia m4dzia
    ocena: 4

    Mnie się też strasznie nie podobało wykonanie głównego bohatera. Nie spodobał mi się też jako Jezus - powinien być przystojniejszy, bardziej męski a ta błyszcząca twarzyczka zupełnie mi nie pasowała...

    • None200 None200

      Jezu! przecież jezus to nie Brad Pitt czy James Bond. To filozof, mędrzec, prorok , założyciel nowej religii itp. On nie potrzebuje być przecież przystojny i męski.
      W tym przypadku ważne jest tylko jego wnętrze a nie wygląd.

      • None200 None200

        swoją drogą wyobraź sobie co by sie stało gdyby jezus był czarny (?)
        wtedy "Yo Nigga" byłoby pozdrowieniem.

        • Jaga_Br_ Jaga_Br_

          Witam!
          Ja bym wolała, żeby Jezus był czarny. To, że Judasz jest grany, przez Afroamerykanina ma wydźwięk czysto
          rasistowski, nie wydaje się Panu?? Poza tym, tak po chwili zastanowienia, nie obchodzi mnie kolor skóry ani
          wygląd zewnętrzny Syna Bożego, ŻEBY TYLKO UMIAŁ ŚPIEWAĆ!!!
          Dziękuję za uwagę i pozdrawiam
          .:Jaga Br.:.

          • użytkownik usunięty

            Rasistowski? Wręcz przeciwnie.

            Po pierwsze: Judasz nie jest w musicalu postacią jednoznacznie negatywną lecz raczej nieco zagubionym rewolucjonistą społecznym stanowiącym przeciwieństwo i zarazem dopełnienie postaci Jezusa. No a że musical powstał w latach 70-tych to nic dziwnego, że postać rewolucjonisty jest czarna.

            Po drugie: W filmie pojawia się również inna postać o wyraźnie czekoladowym kolorze skóry (Szymon) która bynajmniej nie jest postacią negatywną. To raczej postacie bielutkie jak lody Algidy są w tym filmie szwarccharakterami. Wystarczy wspomnieć Heroda, który bardziej establishmentowy być nie mógł ;)

            Po trzecie: W filmie wielokrotnie pojawia się posługiwanie kolorem w sensie symbolicznym (przykumaj sobie np. postacie trędowatych i ich stroje) co niejako koresponduje z kolorem skóry Judasza (taka czarna owca w apostolskim stadku).

            Po czwarte w końcu: Trochę to śmichowe, żeby dzieło (więcej nawet - jedno ze sztandarowych) kontrkultury oskarżać o propagowanie rasizmu, nie uważasz?

            Pzdr.

            • zie1ony

              Wg mnie właśnie Judasz był najlepszą i najbardziej rozwiniętą pod wzgledem osobościowym postacią, nieprostoliniową i z genialnym głosem. Na początku myślalem, gdy spiewal na skale, że to diabel i tak sobie pomyslalem że to troche rasistowskie, ale gdy juz sie dowiedzialem kim jest to mi ulzylo...

            • per333
              ocena: 10

              Judasz nie tylko, ze nie jest w musicalu postacia jednoznacznie negatywna, ale on W OGOLE nie jest postacia negatywna. Jest postacia tragiczna, ale tez jedyna zdolna do refleksji. Pelni tu role swoistego sumienia i moralnej busoli. Owszem, bladzi, ale w dobrej wierze, tymczasem Jezus jest tu przedstawiony jako postac do pewnego stopnia obludna, prozna i grzeszaca pycha.

          • PsinkaJones PsinkaJones
            ocena: 9

            Widzieć w tym rasizm to rasizm. Jeśli kolor skóry nie ma znaczenia to czemu, w ogóle o nim rozmawiać. Ja oglądając film widziałem tam aktora grającego Judasza, nie czarnoskórego aktora grającego Judasza.

            • agnese_poe

              Wiesz ,to chyba bardziej chodzi właśnie o to ,że wszyscy jesteśmy jednakowi zresztą jak się dobrze przyjrzeć ,to wśród apostołów jest jeszcze jeden czarnoskóry ,a Maria Magdalena ma urodę Indianki... A Judasz Iskariot w tym filmie ,to nie jest postać negatywna tak do końca... Jego zdrada wynika raczej z różnicy poglądów niż z chęci zarobku!

      • jahmal jahmal
        ocena: 8

        "Jezu! przecież jezus to nie Brad Pitt czy James Bond. To filozof, mędrzec, prorok , założyciel nowej religii itp. On nie potrzebuje być przecież przystojny i męski. " - rzecz w tym, że On właśnie taki był:P Najnowsze badania naukowe mówią, że Jezus był przystojny i bardzo dobrze zbudowany, wręcz nie pasował do fizjonomii Żydów.

        • Cyryn Cyryn

          Od kiedy to żydzi maja własną fizjonomię?

          • Brutal Brutal

            xD

        • qdys_1 qdys_1
          ocena: 8

          jakie badania naukowe? proszę Cię! Całun? Lipa trochę, bo dużo niezgodności. Opierając się na wiarygodnych źródłach (Biblia) jest napisane: "Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy, i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać." Iz. 53.2 Co do roli TN, to jest rewelacyjna, choć blondyn i nie oddaje w pełni oryginalną postać, jak zresztą pozostali aktorzy, no bo kto widział murzynów w Izraelu? Musical ma również inne przesłanie niż pierwotnie w ewangelii. To były lata '70 i w tamtym czasie silnie działała pacyfistyczna ideologia hipisów (dzieci kwiatów) czyli walka o pokój, stąd pojawiające się czołgi i granaty na targu w świątyni. Czasy po wojnie w Wietnamie i wyścig zbrojeń. Zepsucie Ameryki paradoksalnie, bo to protestancki kraj i dobrze znane im zasady biblijne zdeptane i zagłuszone przez wyścig do bogactwa, gdzie taka "Gwiazda" jak Jezus jest nikomu nie potrzebna (scena z richboyem nagusem na plaży)
          Film jest genialny z niesamowitym przekazem, utrzymanym w konwencji hipi zgodnej z tamtymi czasami i żaden młokos nie zrozumi tej muzy i sposobu śpiewu oraz ekspresji. Niektórzy mogą być zgorszeni ale tylko ci, którzy nie kumają klimatu. Nie ma tu żadnej propagandy rasistowskiej i to, że Judasza gra czarny jest pewnie przypadkowe. Zresztą sam Carl Anderson zgodził się go zagrać. Szymon Piotr też jest tam czarny. No cóż, też świętym nie był. Wyparł się Jezusa przy ognisku .

        • EineHexe EineHexe

          Widziałam wielu przystojnych dobrze zbudowanych Żydów. Mam rozumieć, że miałam omamy, czy też byli to kryptogoje?

    • ScarlettElvie ScarlettElvie
      ocena: 3

      Aktor grający Jezusa rzeczywiście był najgorszy z całego zestawu. Już pomijam jego lebiodyczny wygląd i to, że każdym okiem patrzył w innym kierunku. Ale wokalnie też marny. Ogólnie film nie przypadł mi do gustu.

      • agnese_poe

        Moim zdaniem był uderzająco podobny do niektórych wizerunków Jezusa ze świętych obrazów ,śpiewał niesamowicie w stylu lat 60 super rockowy głos! A poza tym dla mnie aktor nie musi być np.; przystojnym brunetem! Wystarczy ,że umie go zagrać!

  • Joanna_Maria Joanna_Maria

    mnie bardzo mierzi, ze piszecie imie Jezus z malej litery w swoich wypowiedziach. Nie jestem jakas fanatyczka, ale jednak uwazam, ze osobie uwazanej za Boga nalezy sie minimum szacunku.

    Moim zdaniem aktor grajacy Jezusa aparycje mial idealna do tej roli. Wygladal jak zywcem wyjety z obrazu Jezusa Milosiernego. Uwazam, ze zaangazowanie aktora pasujacego do setek wizerunkow jest lepszym pomyslem niz branie uwage jakichs badan, o ktorych wiekszosc z nas nie ma pojecia. Zreszta, te badania nie mialy wtedy jeszcze miejsca, wiec nie ma o czym mowic ;]
    Wyglad byl okej ale glos mnie irytowal. Byl za slaby, az nazbyt ludzki i delikatny.
    Judasz byl swietny.

    • NickError NickError

      Poza tym to imię i jak się pisze Jezus z małej, a obok Brad Pitt z wielkich liter to trochę razi w oczy.

      • Webb Webb

        boże...jacy Wy wszyscy głupi jesteście.
        brak mi na Was słów.
        film jest arcydziełem. geniuszem przekazu. pełen analogii do dzisiejszego świata na podstawie wydarzeń biblijnych.
        i wybaczcie...jeżeli urażę, ale to nie takim durniom jak Wy ani ja jest podważać cokolwiek jeżeli chodzi o głosy bohaterów.
        zawodowych piosenkarzy musicalowych.

    • agnese_poe

      To był głos "Syna Człowieczego" i wcale nie musiał być głosem Caruso !A poza tym mi się niesamowicie podobał !

  • enhotep

    Partie wokalne Jezusa zostały nagrane przez Iana Gillana z Deep Purple. I w tamtym momencie nie było lepszego wokalisty.Od liryki po głęboki krzyk

    • EineHexe EineHexe

      Partie wokalne Jezusa śpiewał Ted Neeley, osobiście i własną paszczą. I znakomicie to zrobił, dodam od siebie. Gillian wystąpił na albumie z nagraniem utworów z musicalu, który to album ukazał się w 1970 roku, jeszcze przed premierą JChS na Broadwayu i West Endzie, jednak w filmie śpiewa Ted Neeley.

    • Lygrys Lygrys

      Słyszałeś w ogóle wersję z Ianem Gilianem? Ted Neeley wypadł przy nim jak bracia Mroczkowie przy Januszu Gajosie :D

      • Matgol Matgol

        Wersja Gillana jest genialna nie ma lepszej :) ponieważ Lloyd pisząc libretto juz wtedy układał je pod głos m.in Gillana :)

        • EineHexe EineHexe

          Libretto, panie kochany, to jest część tekstowa sztuki i tę napisał Tim Rice. Webber skomponował muzykę. A partie Jezusa istotnie były pisane dla Gillana, co nie oznacza, że inni artyści nie dadzą im rany, bo dają. Patrz chociaż nasi rodzimi Maciej Balcar, czy Janusz Kruciński.

          • litwosxd litwosxd
            ocena: 9

            No proszę, nawet nie wiedziałem, że mój ulubiony wokalista miał śpiewać w tym filmie. Szkoda, że to jednak nie był on, ale do Teda nie mam zastrzeżeń.

  • Lygrys Lygrys

    Powyzywajcie mnie ale bardziej podobała mi się polska wersja Teatru Rozrywki w Chorzowie z Maciejem Balcarem w roli Jezusa i Januszem Radkiem jako Judaszem. Od "polskiego Jezusa" czuło się ogromną siłę. Ted Neeley wypadł jak.... hmm.... wyobraźcie sobie , jak Misiek Koterski dubbinguje Aslana w Narnii... no to mniej więcej tak :D Polecam spektakl. Zarąbisty

    • EineHexe EineHexe

      A nie, Maciej Balcar jest znakomity, cała zresztą chorzowska obsada jest genialna, przesiedziałam bite dwa akty z otwartą gębą i łzami w oczach z wrażenia. Ale Teda Neeley'a też lubię, zaś wykonania Gilliana tak jakby mniej.

      • qdys_1 qdys_1
        ocena: 8

        Piekarczyk z Ostrowską też byli znakomici w pierwszej wersji polskiej JCHSS

        • EineHexe EineHexe

          Z całym ogromnym szacunkiem dla Teatru im. Danuty Baduszkowej, ale nie, pana Piekarskiego nie lubię w tej roli. Jerzy Jeszke jako Judasz już bardziej, chociaż chyba jednakowoż wolę Janusza Radka.

          • EineHexe EineHexe

            Jak Piekarski, i to na mękach, bredzę w tej chwili ja. O pana Piekarczyka mi chodziło, oczywiście.

  • agnese_poe

    To zależy chyba od gustu !Bo dla mnie zaśpiewał cudownie! Cudowny głos i niesamowita ekspresja! Chyba bardziej chodzi o muzykę utwory były świetne dobra muzyka ale piosenki Iskariota były ciut lepsze!

  • hvitur hvitur

    Zdecydowanie nie powinien być murzynem.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: