sengaska
ocena: 10

pamięta ktoś jeszcze coroczne przeglądy filmowe zwane Konfrontacjami - to właśnie jeden z tych filmów, które miałem okazję dzięki tym imprezom zobaczyć. I warto było. Polecam gorąco.

  • jawaso jawaso

    to prawda, ja rowniez widzialem ten film na konfrontacjach filmowych (przelom lat 80 i 90), bardzo mi sie podobal i chetnie bym go znow zobaczyl.
    A pomysl konfrontacji byl na-prawde bardzo dobry, w przeciagu kilku dni mozna bylo zobaczyc kilka swietnych , najczesciej nagrodzonych filmow
    A i jeszcze jedno , nikt za uchem nie siorpal coli i nie przegryzal popkornu.
    Do kina chodzilo sie cos obejrzec a nie cos przegryzc....
    pozdrawiam wszystkich milosnikow i bylych uczestnikow konfrontacji

  • kamysz12 kamysz12

    PAMIĘTAM, pamiętam... to były fajne klimaty... a ten film tez oglądałam
    i pamiętam, że wyszłam spłakana jak bóbr. Potem po latach widziałam go
    chyba w Kocham kino i niestety nie był już taki wzruszający.

  • Jaga117

    zgadza się! to było na Konfrontacjach 1991 r. (ostatnich, jakie się odbyły)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: