Cóż za odrażający typ z tego Jobsa!

jego motto: "jeśli nie podzielasz mojej zaj*bistej wizji, to wyp*erdalaj!" ; )

pycha i próżność, tak naprawdę sam nie dokonał żadnego wynalazku, a te jego zabaweczki nie przyczyniły się w żadnym stopniu do postępu cywilizacyjnego. Co innego Microsoft, IBM... Ale Apple to ślepa uliczka i produkt uboczny postępu technologicznego. Ludzie coraz lepiej orientują się w marketingowych sztuczkach, coraz więcej tanich alternatyw na rynku, za parę lat nikt już nie będzie pamiętał o Apple i Jobsie.




20
  • Dzięki temu, że był trudnym i nieugiętym człowiekiem tyle udało mu się osiągnąć. Nie do końca jest tak, że wszystkich miał za nic. Jeżeli ktoś używał słusznych argumentów i naprawdę umiał się postawić Jobsowi, zyskiwał respekt w jego oczach, nie raz jest o tym mowa w jego biografii.

    Nie wiem czy można mówić o 'dokonaniu wynalazku', ponieważ to dość złożony proces :P Coś komuś przychodzi do głowy i potem się do udoskonala ... no chyba że się mylę ;p a zazwyczaj pracuje przy tym 'kilka' osób.

    Czy, jak to nazywasz 'zabaweczki' przyczyniły się do rozwoju czy nie ... gdyby Bill Gates nie ukradł graficznego interfejsu z macintosh to miałby dzisiaj całe g*wno a nie windows'a ;] , inne firmy jak np xerox parc który wymyślił myszkę był na tyle nieudolny że nie potrafił jej wykorzystać i oddali pomysł Jobsowi, który go rozwinął i wykorzystał u komputerach apple. Takich przykładów można całkiem sporo wymienić, ale polecam w tym miejscu przeczytać biografię, bo jest tam wszystko dokładnie opisane.
    Apple stworzyło swój i system i mieli prawo zadecydować czy chcą go zatrzymać na swoje urządzenia czy sprzedawać licencję. IHMO dobrze zrobili że tej licencji nie sprzedali, ale nie ważne ;p
    Firma gatesa zyskała taką część rynku tylko dlatego, że sprzedawali wszystkim licencę na swój beznadziejny system, ale co kto lubi.

    Niektórzy ludzie, traktują firmę z jabłuszkiem niemal jak religię, więc nie wydaje mi się żeby mieli wypaść z rynku. :)

    • racja : ) co nie zmienia faktu, że pod pewnymi względami był odrażający, jak cały korporacyjny system z resztą. Nie można mu jednak odmówić tego, że pierwszy widział potencjał w najprostszych rozwiązaniach i to m.in. dzięki niemu technologia trafiła pod strzechy i stała się nie tylko domeną nerdów i geeków. Wizjoner? być może, chociaż dla mnie to trochę za duże słowo jak na producenta filmów rysunkowych oraz twórcę mp-trójek i komputerów z ładna obudową.

      • a film jest nawet niezły, chociaż przez pierwsze 10-15min wyglądało na propagandową bajeczkę, w której zwykłego nudziarza próbuje się przedstawić jako geniusza, a banały i tautologie wypowiadane jak mądrości życiowe oraz proste czynności jak kaligrafowanie cyfry 0 czy bieganie po łące w rytm koncertów brandenburskich urastają do rangi przełomowych punktów biografii. Na szczęści później jest trochę lepiej, a to zasługa głównie Kutchera, kto by przypuszczał, że to jednak świetny aktor, może zacznie teraz lepiej dobierać filmy, bo ma potencjał.

    • Microsoft nie ukradł graficznego interfejsu od Apple. Zarówno Apple jak i Microsoft czerpały z tego co stworzyły inne firmy takie jak Xerox czy też VisiCorp (i ich system Visi On zaprezentowany podczas COMDEX w 1982 roku). Historia interfejsów graficznych: https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_the_graphical_user_...

      Apple pozwało Microsoft (https://en.wikipedia.org/wiki/Apple_Computer,_Inc._v._Micro soft_Corp. ) i sąd w 1994 odrzucił pozew. Xerox również pozwał Apple i tu również pozew został odrzucony.

      • Zauważ że Jobsowi nie chodziło o samo ukradnięcie układu graficznego, ale jego całości łącznie z wieloma innowacyjnymi elementami tegoż układu nad którymi Jobs ze swoją ekipą pracowali naprawdę długo.

        • No, ale Jobs zrobił to samo i ukradł "interfejs graficzny, z wieloma innowacyjnymi elementami tegoż układu nad którymi XX FIRMA ze swoją ekipą pracowały naprawdę długo". Hipokryzja z jego strony...

          Komputer Xerox Alto posiadał pierwszy interfejs graficzny, który potem w mniejszym lub większym stopniu kopiowały inne firmy (głównie dzięki temu, że zatrudnili ludzi, którzy wcześniej pracowali dla Xeroxa). Później gdy Apple/ Microsoft/Inna_Firma dodały coś fajnego do OSa - inne firmy kopiowały to... i tak po dziś dzień jest...

          • i pewno będą tak ciągle kopiować, chodziło mi o to, że sam Windows nie wniósł wtedy do interfejsu nic szczególnie nowego; Jobs zachwycił się możliwościami jakie daje interfejs graficzny, ale udoskonalił go, wraz ze swoją ekipią ofc, natomiast Windows po prostu podchwycił pomysł, to nie miało być innowacyjne, to miało się tylko sprawdzić, jeśli wiesz co mam na myśli

            • Zgadza się, System 1 posiadał ciekawe/nowe elementy UI, ale...

              W tej całej dyskusji, począwszy od mojego pierwszego komentarza, chodzi mi głównie o to, że ciężko powiedzieć co w tamtych czasach było innowacją zrodzoną u Apple/Microsoftu, a co zostało skopiowane od kogoś innego...
              Na Wikipedii jest ciekawe zdanie przy opisie Apple Lisa i Macintoshach (https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_the_graphical_user _interface#Apple_Lisa_and_Macintosh_.28and_later.2C_the_Appl e_IIgs.29) - "Jef Raskin warns that many of the reported facts in the history of the PARC and Macintosh development are inaccurate, distorted or even fabricated, due to the lack of usage by historians of direct primary sources".
              Dlatego też wcześniej nazwałem Jobsa hipokrytą, ponieważ jeśli to on "pożyczał" kogoś pomysły to było ok, ale jeśli ktoś od niego to już było be.

        • Jedyne co Gates zwedzil to DOSa, bo na DOSie oparty byl 3.11,az do 98.

    • "gdyby Bill Gates nie ukradł graficznego interfejsu z macintosh"

      hah, gdyby macintosh nie ukradł go najpeirw od Xerox

  • Chociaz nie wyznaje religii Apple to wydaje mi sie ze wszystko zmierza wlasnie w kierunku filozofii tej firmy. Wszyscy nasladuja Apple, Apple nie nasladuje nikogo. Celem Jobsa bylo uproszczenie do granic mozliwosci, prostota uzytkowania komputera dla kompletnego laika i mu sie to udalo. Doskonale widac to na przykladzie pierwszych Macintoshow - zintegrowany monitor z komputerem, klawiatura, myszka z jednym przyciskiem. Teraz mamy to samo - gotowy do dzialania sprzet zwarty w jednej nierozbieralnej obudowie.

  • generalnie jestem podzielony w opinii na temat apla i jobsa, z jednej strony cenie kolesia bo teoretycznie stworzył najdroższą markę na świecie pożądaną i lubianą przez wszystkich próżniaków czyli najlepiej zarabiającą grupą klientów, cenie go za to że potrafił stworzyć coś co jest teraz światową potęgą dzięki swoim pomysłom i rozumowi,

    z drugiej strony jak się przypatrzyc to poprostu jeden wielki cham i prostak, albo po mojemu albo wyper... i gdyby nie fakt że odniusł sukces to wszyscy bo go nienawidzili a tak jest idolem, (podobnie jak napoleon) akurat my polacy tak mamy ze napoleona lubimy, bo podpasywał nam w pewnym momencie historyczny, a ogólnie jak się posłucha historii z innych krajów europy to tego goscia mozna porównać wrecz do hitlera, i tutaj jest tak samo z jobsem, niektórzy go lubią a inni nienawidzą,

    ja go podziwiam za to że tak naprawdę kopiując pomysły innych (ale za to je ulepszając i dopracowując do perfekcji) towrzył swoje "dzieła" miał łep do interesu ale WYNALAZCĄ nazwać go nie można!

  • powiedziałbym wręcz, że był to człowiek z poważnymi problemami psychicznymi, jednak to co zrobił od budowy w garażu, po iShit stawia go w dziejach ludzkości w gronie geniuszy. Człowiek z jasną wizją, pasją i konsekwencją w dążeniu do celu. Żadnych stępstw, żadnych kompromisów. To było w nim piękne.

    • Jak to mówią, "trzeba świrować, żeby nie zwariować" ;)
      Bez sensu jest mówienie, że każdy posiadać sprzętu od apple to od razu 'próżniak'
      Pozwolę sobie zacytować pewne słowa, pod którymi podpisuję się obiema rękami:

      "Kojarzy się z lansem, drożyzną, ww. elitarnością, ale przede wszystkim zamiłowaniem do rzeczy, które wyrażają właściciela. Apple nie kupuje się przypadkowo. To zawsze jest świadomy wybór. Apple ma wielu przeciwników, głównie tych, których na ten telefon nie stać oraz tych, którym przeszkadza cała otoczka wokół tej marki. Rzecz w tym, że tę otoczkę tworzą przeciwnicy iPhonów. To nie użytkownicy Apple są zaślepieni, ale ci, którzy tak zażarcie zwalczają, wyśmiewają i obrażają właścicieli sprzętu z nadgryzionym jabłkiem. Bo co ja komu jestem winny, że mi się iPhone podoba? Kto mi udowodni, że… się mylę? A to często próbują robić przeciwnicy. Twierdzą, że Apple ma się dla lansu. Ja mam, bo żaden inny telefon nie spełnia tak wielu moich oczekiwań jak iPhone"

      • To jest typowo polska rzecz. Apple, Starbucks, amerykańskie marki odzieżowe, rzeczy popularne, powszechne w stanach z jakiegoś powodu u nas uznawane są za jakiś wyznacznik pozycji społecznej. Żałosna sprawa. Z jednej strony mamy jakąś garść ludzi, którzy myślą, że korzystając z produktów czy usług tych firm podwyższają swój status, w jakiś sposób się dowartościowują, z drugiej strony mamy dwa razy więcej takich ludzi, którzy uznają siebie za nonkonformistów i wszystkich klientów wymienionych firm pakują do jednego wora i nazywają na koniec gimbusami. Słyszałam jakiś czas temu powiedzonko Polaki-cebulaki, niespecjalnie mi się podoba to określenie, ale tak właśnie nazwałabym tych ludzi.

        • No ogólnie to nie takie proste...
          Powiem może z własnych doświadczeń, żeby nie było....
          Poznałam paru właścicieli sprzętów firmy Apple i każdy z nich był typowym nowobogackim zarozumialcem, rozpieszczonym do granic możliwości... Nie mówię oczywiście, że wszyscy tacy są, bo tyle opinii, ile ludzi na świecie, niemniej jednak takie są moje doświadczenia.
          Ogólnie urządzenia Apple być może są dobre (nie wiem, nigdy nie miałam), jednak ta cała otoczka prestiżu wokół tej firmy sprawia, że ludzie często kupują od nich dla lansu, żeby pokazać, że ich stać.... Żadna z osób, które znam i które używają Apple nie miała wcześniej żadnych doświadczeń z innymi telefonami, komputerami, czy odtwarzaczami ale i tak są święcie przekonani, że Apple jest najlepsze -_____-

          Piszesz,że niektóre marki u nas są uznawane za wyznacznik statusu. Ok, masz niewątpliwe rację ale kto się do tego przyczynia, jak nie użytkownicy tych marek ? Wejdź na jakąkolwiek popularną stronę internetową, np. kwejk, besty, instagram, weheartit itp. Jakie zdjęcia tam ludzie wrzucają oprócz jedzenia ? Zdjęcia kubka z Strabucks, Iphone, milion zdjęć vansów itp. Przecież wrzucić normalne trampki to obciach... A już wgl. nie widzę sensu we wstawianiu opakowań po jakże "prestiżowym" otoczeniu..
          I teraz spójrz... Masa przeciętniaków zacznie postrzegać debilny kubek jako coś zajebistego, a jego właściciela jak wpływową osobę... Chcąc nie chcąc, tak właśnie jest, tak działa tłum i na takim myśleniu takie firmy zgarniają szmal. Przecież u mnie w domu to 14 letnia siostra nie wyobraża sobie wyjść do szkoły w butach innych niż conversy ;/ Już 4 parę sobie kupiła 6 vansy i po co ta szopka ?

          • Dokładnie tak jest. Ciekawe że tak mało ludzi to widzi.
            Np. ludzie widzą reklamę dezodorantu AXE, które postawiło na to, że niby potem człowiek jest seksowniejszy. Na zasadzie, że człowiek jest istotą społeczną i każdy bez wyjątku chce być kochany i podziwiany. Facet kupuje sobie taki dezodorant, albo auto i ... teraz najciekawsze - kobieta znajdzie mu w łazience ten dezodorant i podświadomie myśli sobie "o kurcze, to musi być seksowny gość jak z reklamy". Więc największym sukcesem tych produktów jest nie to, że ludzie dają się nabrać, ale, że one nabierają obie strony więc działają :)

          • to nie o to chodzi, że np. zwykłe trampki to szajs, oczywiście jest mnóstwo lanserów, ale niektórzy kupują pewne droższe rzeczy traktując je jako inwestycję, zwykłe trampki za max 50zł nie wytrzymają za nic tyle ile Vansy, nie są zrobione z tak wytrzymałych materiałów nawet, żeby dużo chodząca w nich osoba miała szanse mieć je na relatywnie długi czas, pomacaj sobie w sklepie podeszwę Vansów i porównaj z normalnymi trampkami, już tu czuć różnicę

            • Oczywiście masz rację co do jakości. Sama jestem posiadaczką conversów i nie narzekam. Ale w moim komentarzu miałam na myśli właśnie ten lans. No chociażby przykład tej mojej siostry. Wszystkie pary conversów były w praniu,a ta w ryk,że nie wyjdzie ze znajomymi,bo przecież wstyd założyć na jedno wyjście szmaciaki (w dobrym stanie) z dna szafy -__-

      • miałem iphona kilka dni, większego dziadostwa w życiu nie widziałem.

      • Na zachodzie pospólstwo biega z jabłuszkami ;) Rzadko się widzi lapka bez jabłuszka wśród studentów... Sukces tej firmy polegał na tym, że dotarli do szerokiego grona potencjalnych odbiorców. Tych 80% ludzi, których nie interesują nowoczesne technologiami. Prostota, obsługa klienta, marketing, UI i elegancja.

    • użytkownik usunięty

      Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • zgadzam się

  • tak jak już wszyscy wiedzieli. Jobs to złodziej, sam nic nie wynalazł, kradł pomysły innych i jak zwykle gdyby nie ktos polskiego pochodzenia czegoś nie wynalazł a jobs by tego nie podpieprzył to appla by nie było....

  • Nie wierze, w to co przeczytałam. Skąd takie bzdury ? - ludzkość zapomni o Apple i Jobsie ? nie przyczynili się do postępu technologicznego ? Nie wiem czy to zawiść przez Ciebie przemawia czy głupota. Nie chcę powtarzać tych samych argumentów, które padły już w komentarzach, ale nasze obecne zabawki opierają się na produktach Apple - Samsung zapłacił karę dla Apple za kradzież pomysłu, Microsoft też powinien. Apple narzucając cenę, dość wysoką za swój produkt, od początku chciał wykreować markę prestiżową i tak dzisiaj jest ona symbolem klasy średniej. Z czym biegają dzisiaj lemingi/białe kołnierzyki/klasa metropolitalna? otóż z jabłuszkiem. Sukces tej firmy jest bezdyskusyjny ! A Steve, był jaki był, trudno go oceniać bo osobiście nigdy go nie poznałam. W filmie zabrakło pełnego życiorysu Jobsa, chłopak lekko nie miał. Rodzice biologiczni oddali go do rodziny zastępczej, uważając że tylko w taki sposób zdobędzie wykształcenie i dobrą pozycję społeczną. Rodzice Jobsa nie byli majętnymi ludźmi.

    Czy Jobs kradł pomysły? Ja bym to raczej nazwała umiejętnym wykorzystywaniem pomysłów. Genialny Polak stworzył cud technologiczny, ale chciał zachowac go tylko dla siebie. Nie miał głowy do interesów, nie był charyzmatyczny i odważny. Jobs był motywatorem. Kto wie, ale być może bez niego, nie byłoby tego sukcesu.

  • Jesli chodzi o Jobsa, to absolutnie niezasluzenie na piedestale, bo gdyby nie Wozniak, to nie umialby sam zlozyc komputera. Wozniak to cichy bohater - nie rozumiem dlaczego nie kreca filmow o nim.
    Co do produktow Apple to mam trzy - latwo dostepne, bo mieszkam za granica, gdzie wlasciwie Apple to podstawa. Mam Iphone'a, tableta i zegarek, ktory dostalam. Wszystkim moge cos zarzucic. Tablet jest straszny, czesto sie zawiesza, wiec porzucilam go dla laptopa Sony, ktory przez wiele lat wielogodzinnego uzytkowania nigdy sie nie zepsul. Iphone jest super szczelny - wpadl mi do basenu i przezyl. Ale psuje sie z regularnoscia raz na rok. A zegarek to takie cudenko, ktorego nikt nie potrafi obsluzyc - nawet, cholera, sprzedawca.
    Nie polecam ich produktow - procz wysokiej ceny i stylowo bardzo ladnych produktow, nic nie dziala jak powinno.

    Sukces tej firmy polega na tym, ze wciaz uwaza sie je za najbardziej markowe - we wszystkich filmach kroluja. Rzadko sie spotyka, aby ktos mial innego laptopa czy inny sprzet niz Apple. Nie wiem czym Jobs sie tak zachwycal - sa faktycznie pierwsi jesli chodzi o nowinki, ale chyba po jego smierci, przestali stawiac na jakosc.

    • Tylko że gdyby nie Jobs, to Woźniak byłby nikim. Powiedzmy po prostu, że na piedestał zasługuje ich duet. Jobs, owszem, sam niewiele by zdziałał, ale to samo można powiedzieć o niemal każdym człowieku w tej branży i w wielu innych branżach. To dzięki Jobsowi Apple odniósł niewiarygodny sukces, bo to jego cechy były tak niespotykane. Woźniak w innym towarzystwie mógłby robić klona IBM, czyli kolejną surową technologiczną fabrykę. Jobs zmienił wizerunek całej branży.

  • Jeśli twierdzisz, że Apple nie przyczyniło się do postępu cywilizacyjnego, to zwyczajnie nie znasz historii Apple.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: