teriperez teriperez

Po prostu uwielbiam ten moment, gdy Pitt próbuje po raz pierwszy masła orzechowego! :D Czasami włączam ten film tylko dla tego króciutkiego motywu! ;D Jest w tym tyle dziecięcej naiwności, że to aż nieprawdopodobne- przynajmniej ja to tak interpretuję. ;)

  • ewekroza ewekroza
    ocena: 8

    Wczoraj oglądałam i w tej scenie, o której piszesz wyłapałam coś, co trochę popsuło mi oglądanie.Mianowicie,kiedy Joe już wychodził z tej kuchni to nie mógł wytrzymac ze śmiechu i gdy już prawie znikał za rogiem widac,jak się nabija z tej sceny szerokim,otwartym uśmiechem.Ta scena ściągnęła mnie na ziemię i czar filmu jakoś prysł.

    • teriperez teriperez

      Hmmm, zaintrygowałaś mnie... Przejrzałam ten moment najdokładniej jak tylko mogłam i powiem Ci szczerze, że moja interpretacja była nieco inna- odebrałam to raczej jako właśnie taką dziecięcą "radochę z przysmaku" ;)
      Teraz stwierdzam, iż nawet jeżeli to Ty masz rację i Pitt nie wytrzymał tej dawki humoru(a więc troszkę nie podołał tu jako aktor), to i tak bym mu się nie dziwiła, bo wiem jak to jest grać przed innymi- tak na serio, kiedy trzeba dać z siebie wszystko, utrzymać powagę, a tutaj np.: ktoś ma rozpięty rozporek, ktoś inny wstał i uderzył się hałaśliwie i na szczęście niegroźnie w głowę, ktoś robi głupie miny, a inni mają sztucznie kamienne twarze i okropnie głupio przy tym wyglądają ;) To są przypadki z życia wzięte, więc podejrzewam, że nawet takie sławy jak Brad mogą mieć czasem kłopoty z perfekcyjnym zagraniem każdej sceny. ;) :)
      Ogólnie rzecz biorąc wciąż mam ubaw, mimo to dziękuję, że dołączyłaś się do dyskusji. :) Może w takim razie podoba Ci się jakiś inny fragment? :)

  • Riboczeq Riboczeq
    ocena: 9

    A moja ulubiona, to jak po raz pierwszy kocha się z kobietą. Nikt nie potrafiłby tego tak zagrać. Po prostu cudo. :)

  • damian252 damian252

    z masłem była fajna scena ale ja też lubię tą na początku filmu w tej kawiarni co poznaje Susan Parrish, do tego to pożegnanie jak jedno za drugim się ogląda aż z nienacka bumm wypadek :D podskoczyłem na pufie heheh.

    Druga fajna scenka to tuż po bzykanku jak Joe rozmawia z Hopkinsem,
    co jest grane ?
    widziałem jak całowałeś Susan
    zauważyłem,
    nie ten czas, nie to miejsce nie ta kobieta ,
    Ja to osądzę
    Jestem jej ojcem
    z całym szacunkiem nie proszę cię o zezwolenie

    a Hopkins z nerwami i krzykiem >>>> A POWINIENEŚ <<<< cud miód malina :-)

    • damian252 damian252

      do tego fajna scena jest w szpitalu jak rozmawia z tą chorą babiną z jamajki te jego miny mistrzostwo świata :D

    • teriperez teriperez

      Ach, rzeczywiście ich pierwsze spotkanie miało w sobie coś elektryzującego. :) Podobnie to pożegnanie... :) A potem gość staje na środku ulicy i bam... No dosłownie czarna komedia. O ile dobrze pamiętam, to szczęki nam opadły(oglądałam to z Narzeczonym). ;)

      A sam Hopkins faktycznie zagrał tak, jakby się wkurzył, bo mu jakiś obcy facet córkę bez pozwolenia zabiera. ;)

      • damian252 damian252

        wkurzył się jak każdy facet jak mu inny facet zabiera curunię tatusia hahaha dał bym Hopkinsowi oskara za samą tą scenę :-)

        • teriperez teriperez

          Cóż, po prostu wydarł się po mistrzowsku. ;) :)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: