lucas19000 lucas19000
ocena: 9

SPOILER: Wszyscy narzekacie na zakończenie, ale powiedźmy szczerze kto właśnie takiego
zakończenia nie chciał na początku seansu? Miły facet poznaje fajną dziewczynę w kawiarni
a później z jej powodu zostaje potrącony przez samochód (swoją drogą zrobiło mi się go
szkoda bo myślałem, że zginął) później wciela się w jego ciało Śmierć pozbawiona
jakichkolwiek uczuć nie rozumiejąca świata w którym się znajduje i chyba właśnie te
poznawanie świata przez ową śmierć sprawia, że widz zaczyna czuć do niej sympatię.
Chyba tak samą było z tą dziewczyną nieświadoma, że ''Joe'' to nie ten sam facet w którym
się zauroczyła w kawiarni. Zobaczcie, że często wracała w rozmowach z nim do tego
spotkania tak jakby na niego czekała i tak samo jest z widzem który przez większość filmu
czeka na powrót prawdziwego ''Joe''. Z drugiej strony pod koniec filmu zapominamy o
facecie z kawiarni i widzimy jak Śmierć zmienia swoje oblicze, staje się nacechowana
emocjonalnie. Wtedy dochodzimy do wniosku, że albo Śmierć zostaje z Susan, albo
odchodzi wraz z jej ojcem. Jak dla mnie bez znaczenia jest jakby się skończył film i tak jest
super ;)

  • czlowiek_z_proszku czlowiek_z_proszku

    ja nie chciałem. chłopak z kawiarni jest zbyt bezosobowy i przeźroczysty żebym chciał by wrócił. śmierć za to jest mistrzowska

    • DJ76

      Chłopaka z kawiarni po prostu nie bylo czasu w filmie przedstawic. Nie wypowiadalbym sie o tej osobie po kilku scenach. Smierc za to zarysowana bardzo dobrze, wiec chlopak z kawiarni po prostu w porownianiu ze smiercia nie ma szans..

    • VooDoo_Child2

      ja chciałem, zaintrygował mnie. Śmierć też była ciekawa. Film dobry, ale w zakończeniu mogli trochę pozmieniać. Cieszyłem się z tego, że tamten chłopak wrócił, ale mogli zrobić to inaczej. Warto jeszcze zwrócić uwagę na soundtrack :), mi się bardzo podobał.

      • mercg

        Film jest genialny, każda z postaci zagrała fenomenalnie i została odpowiednio dobrana. 3 godziny filmu a zleciało jak 5 minut. Na zakończenie nie narzekam.

        • MannyPacquiao MannyPacquiao

          Jeden z niewielu filmów w których Pitt naprawdę świetnie gra

          • zilustrowana zilustrowana
            ocena: 10

            ja za to miałam wrażenie, że Susan kochała tak naprawdę Śmierć. chłopak z kawiarni był tylko miłym chłopakiem z kawiarni. i jeśli miałabym myśleć co wydarzyło się potem to na pewno Susan spędziła resztę życia z owym facetem, ale i tak na zawsze jej prawdziwą miłością został Joe i to on ją nauczył co to znaczy kochać.

  • katbo katbo
    ocena: 10

    Kocham ten film od lat!!:))

  • tarantinohehe

    Ja chciałem takiego zakończenia że wszyscy razem zostaną i będą żyć :D

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: