grancanaria grancanaria
ocena: 9

Nie rozumiecie o co chodzi w filmie, dlatego też uważanie go za nudny. Film przedstawia osy chłopca- socjopaty! Pokazuje jak dziecko-geniusz może zniszczyć rodzinę tylko dlatego, że nie okazano mu wystarczająco dużo miłości i zainteresowania. Jak dla mnie bardzo ciekawy i realny film

  • Jeisa Jeisa

    Zgadzam się z Tobą , jak dla mnie film był genialny, dziwię się że ocena jest tak niska,może i film ten nie jest dla wszystkich, jego klimat jest dość specyficzny,trzeba umieć zrozumieć ten film żeby go polubić.

  • Pinokio1983 Pinokio1983
    ocena: 4

    Jednym się podoba, innym - nie. Ja należę do tej drugiej grupy...

    I wcale to nie oznacza, że filmu nie zrozumiałem.

    • Guliwer_2
      ocena: 3

      Także należę do osób którym się to nie spodobało a dokładnie tak samo zinterpretowałem film jak grancanaria.
      Poraża głupota rodziców, a mały socjopata nie był takim geniuszem za jakiego się uważał. Nie zatarł za sobą wszystkich śladów. Od sceny z oburzoną pani psycholog wiedziałem, że będzie zjazd po równi pochyłej. A scena w parku no sorry ale strasznie sztuczna wyszła.
      Zupełnie nie poczułem klimatu. Omen niedościgniony na wieki ;)

  • b3r53rk3r

    Moim skromnym zdaniem każdy głupi jest w stanie ogarnąć przesłanie filmu... Nic w nim zaskakującego, nowatorskiego czy też ciekawego. To co najbardziej razi to brak porządnego(przemyślanego) ukazania postaci chłopca i jego złowieszczej natury. Brak jakiejkolwiek dynamiki w filmie (wszechobecna nuda), brak klimatu, brak ładu i składu. Tak zwane mroczne (mocne) sceny zrobione niedbale, na odpieprz, bez należytego szacunku dla widza. Gra aktorska też pozostawia wiele do życzenia. Jest wiele lepszych filmów o złych dzieciach (np. wcześniej wspomniany "The Omen" (oryginalny), "The Good Son", "Orphan". Chociażby wątek dzieciństwa Micheael'a Mayersa w remake'u "Halloween" był o wiele lepiej poprowadzony. Ogólnie mówiąc film nudny i niegodny polecania.

  • negro_astrum negro_astrum
    ocena: 6

    Hmmm.....żeby już tak być ścisłym w wypowiedzi to powiem, że okazanie miłości nic by tu nie dało. Socjopaci nie odczuwają czegoś takiego jak miłość. Nie czują lęku ani współczucia.

  • Bonneville Bonneville

    Masz rację. Nie wiele osób rozumie ten film. Oczekują opętania przez Szatana i innych badziewi a ten film opowiada o realnym problemie, realnym zagrożeniu. Chłopiec jest emocjonalnym inwalidą, socjopatą. Jest to schorzenie. Film ukazuje prawdziwy problem w konsekwentny sposób. Niestety film jest trudny do zrozumienia jak i takie przypadki. Rodzice są zaskoczeni i reagują nieadekwatnie do problemu. Większość ludzi zachowuje się tak w momencie kiedy ma do czynienia z upośledzeniem psychicznym. Jednym z gorszych jest właśnie socjopacja, łatwo wtedy postrzegać człowieka jako okrutnego, złego a nie chorego. Eskalacja jaka miała miejsce w filmie jest oczywista. Mało jaka rodzina, potrafiłaby sobie poradzić z tą chorobą u dziecka w sposób racjonalny i odpowiedni. To nie jest kino grozy o Antychryście i trzeba nieco więcej wiedzieć o życiu, psychologii, socjologii i mieć też jakiekolwiek doświadczenie z przebywania lub obserwowania osoby z problemami psychicznymi i jej otoczenia. Najczęściej bliscy działają najkulawiej i są najdalej od pomocy takiej osobie ze względu na łączące więzi emocjonalne co jest ukazane w tym filmie. Co do aktorstwa to jest znakomite i kto twierdzi inaczej ten kiep!

  • ponder ponder

    Jeszcze nigdy nie widziałem filmu, który byłby klimatem tak zbliżony do powieści Dostojewskiego. Rozumiem, że się może nie podobać tym, którzy nastawiali się raczej na Kinga, czy nawet Mastertona. Bo to nie jest żaden horror ani thriller, tylko psychologiczny dramat. A Joshua to nikt inny, tylko młody Stawrogin. Polecam takie spojrzenie na film, inaczej rzeczywiście równie dobrze można go przespać. Albo obejrzeć sobie w tym czasie chłam pokroju "Omenu".

    • maidi
      ocena: 3

      I mamy standard - gdy pojawią się opinie mniej pochlebne to od razu znajdzie się ktoś, kto wyskoczy z klasyfikacją filmu jako psychologicznego. Według mnie to trochę wygórowane określenie. Każdy oczywiście może mieć swoje zdanie, ale nie trzeba do prostego filmu dorabiać ideologii, której w nim nie ma.

      Według mnie pomysł na film ciekawy, aczkolwiek realizacja przerosła możliwości twórców. I to jest moje osobiste zdanie. Nie podlega negocjacjom i sprostowaniu.

  • borcz666 borcz666
    ocena: 6

    Ja z kolei uważam, że najmocniejszym punktem tego filmu jest śpiewana przez Joshue, a później kapitalnie wykonana przez Dave Matthews'a podczas napisów końcowych, piosenka. Stanowi świetną puentę tego co chcieli pokazać nam twórcy przez ponad 1,5 godziny.

  • nata1909

    Doskonale rozumiem ten film. Nie zmienia to jednak faktu, że film był zwyczajnie słaby. Bardzo się napaliłam na ten film bo pomysł sam w sobie jest naprawdę dobry i można było zrobić z tego kawał dobrego kina. Niestety przez cały film nic ciekawego się nie działo. Bohaterowie dobrze zagrani (rozhisteryzowana mamusia, tatuś fajtłapa i babcia nawiedzona katoliczka) oprócz Joshuy. Kurczę chciałam czegoś więcej. Akurat myślałam, że sprawi, że ciarki przejdą mi po plecach, że będą mi podczas oglądania go towarzyszyły różne uczucia od nienawiści przez współczucie aż do podziwu jak Damien z "omen". Zawiodłam się i to bardzo

  • stefaniak stefaniak

    mam jedno pytanie: czy jest dostępne wydanie DVD tego filmu?

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: