Najświeższe informacje

Jw.

18
  • Na razie cisza i spokoj ;)

    • FilmWeb nie zdążył o tym napisać, bo zostało to dosyć szybko zdementowane, myślę jednak, że warto o tym tu wspomnieć.
      1. W wywiadzie dla hiszpańskiego czasopisma XL Semanal, JA Bayona powiedział, że kontynuacja Jurassic World ma już oficjalny, ale jeszcze nie ujawniony tytuł, że będzie filmem z czołowej ligi i że budżet widowiska to bagatela 260 milionów dolarów.
      2. Serwis Slashfilm powołując się na swoje źródła w Universal dementuje ową kwotę dodając, że wg ich informacji budżet tego filmu nie został jeszcze określony
      http://jurassicoutpost.com/jurassic-world-2-not-260-million-...

      Tutaj wstrzymywałbym się z jakimikolwiek komentarzami, albowiem coś mi mówi, że reżyser nie minął się z prawdą i mógł podać szacowaną wartość budżetu razem z kosztami marketingu. Chyba, że na serio miał na myśli budżet tylko i wyłącznie na produkcję to mamy do czynienia z jednym z droższych filmów ostatnich lat (co nawet wróżyłoby dobrze, bo może postawi się tutaj na animatronikę, lepsze CGI lub - co chyba bardziej możliwe - gaże dla aktorów, co MOGŁOBY sugerować więcej znanych nazwisk)

      A z innej beczułki - sprawdziłem sobie profil filmu na iMDB, a konkretnie konta osób biorących udział w pre-produkcji. O Andy Nicholsonie - człowieku odpowiedzialnym za wizualny kształt filmu "Grawitacja" już tu pisałem. Pojawiło się jednak kilka innych nazwisk:

      Że tak to ujmę - "dział kreacji" :D
      - Jason Knox-Johnston (stanowisko: Art Director) - pracował na analogicznym stanowisku przy filmach: Ultimatum Bourne'a, Kroniki Narni: Książę Kaspian, Skyfall, Na Skraju Jutra, Marsjanin oraz Star Wars Episode VIII. Obecnie pracuje przy Transformers 5
      - Luke Dass (stanowisko: art department assistant) - pracował m.in przy: Kobieta w Czerni 2, Star Wars: Przebudzenie Mocy, Legend of Tarzan i Avengers: Age of Ultron. Ostatnim jego projektem jest nowa Mumia
      - Ian McCaffrey (stanowisko: autor storyboardów) - pracował m.in przy: seriale Wikingowie, Into the Badlands i Penny Dreadful oraz ostatni film Bayony - A Monster Calls. Obecnie macza palce przy serialu Brooklyn Animal Control
      - Lisa Royle (stanowisko: główna modelarka) - pracowała przy m.in: Avengers: Age of Ultron, Spectre, Victor Franenstein, a ostatnio przy ósmej części Star Wars
      - Kurt Van Der Basch (stanowisko: autor storyboardów) - pracował m.in przy: System (Child 44), Poltergeist, Sense8, Przebudzenie Mocy, a ostatnio w Epizodzie Ósmym Star Wars i Assassins Creed

      Dział efektów specjalnych:
      -Adam Coglan (stanowisko: previs Artist - zakładam, że chodzi o wstępne wizualizacje) - pracował m.in przy: Strażnicy Galaktyki, Pan, Victor Frankenstein, Łowca i Królowa Lodu, a ostatnio przy Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć, Assassins Creed oraz King Arthur: Legend of the Sword.
      - Matt Gibson (takie samo stanowisko, jak pan powyżej) - dorobek obejmuje m.in: Królewna Śnieżka i Łowca, Fast and Furious 6, Strażnicy Galaktyki, Pan, a ostatnio nowa Mumia i Wonder Woman

      Rzecz jasna spora część ekipy jeszcze dojdzie do składu (na przykład jestem bardzo ciekaw, kto będzie głównym operatorem), ale pozwalam sobie domniemywać po powyższych nazwiskach oraz nazwisku reżysera, że nadchodząca część będzie zawierała więcej mroku i suspensu niż Jurassic World. Swoją drogą uważam za ciekawe, że nie ma tutaj nazwisk ludzi odpowiedzialnych za efekty w poprzednich "jurajskich" filmach. A przynajmniej narazie.

    • Do obsady dołącza Justice Smith (The Get Down, Paper Towns). Ma grać podobno jakiegoś młodego naukowca.

  • No to tak:

    Juan Antonio Bayona oficjalnie na stanowisku reżysera.

    Chris Pratt potwierdza start zdjęć na początku 2017 roku w Wielkiej Brytanii - chodzi najpewniej o słynne Pinewood Studios, a nie, że akcja ma toczyć się w mieście :D

    https://www.scified.com/news/jurassic-world-2-moves-off-the-...

    • Wytlumaczcie mi, bo nie lapie. Jak ktos kto nie nakrecil nic godnego uwagi mogl zostac rezyserem Jurassic World? Juz sam tytul i kwota, jaka zarobili na ostatnim filmie obliguje do znalezienia lepszego rezysera, tym bardziej, ze Colin Trevorrow tez dostal ciegi za swoja prace. A mimo to zatrudnili kogos jeszcze gorszego?

      • Nie mogę Ci obiektywnie odpowiedzieć na to pytanie.

        W moim odczuciu osoby decyzyjne stwierdziły, że umiejętność budowania napięcia i zagrożenia w filmach takich jak "Sierociniec" czy "Impossible" będzie bardzo użyteczna w nadchodzącym filmie. J.A. Bayona ma w swoim dorobku 3 filmy kinowe (wszystkie docenione przez publikę i krytyków) oraz pilot do "Penny Dreadful", więc nie jest takim żółtodziobem jak Trevorov (Jurassic World to jego drugi film). Chyba jest taka tendencja teraz w Holuwood, że mało/średnio doświadczonym reżyserom daje się duże projekty ( np Gareth Edwards - "Godzilla", "SW: Rogue One"). Być może zdano sobie sprawę, że JW bardzo polegał na nostalgii, ale znanego z pierwszych części napięcia było tak jak na lekarstwo i te opinie na pewno dotarły do producentów. To tylko moje gdybanie.

        • Wydaje mi sie, ze malo doswiadczony jest Damien Chazelle, a jednak potrafi nakrecic cos lepszego niz horror klasy C. Jestem niestety absolutnym sceptykiem jesli chodzi o Bayona.

          • Nie wiem jak możesz mówić, że Bayona nie nakręcił nic wartego uwagi. Sierociniec to naprawdę bardzo dobry film, pokazujący wysokie umiejętności tego młodego reżysera w budowaniu napięcia. Oprócz tego stworzył wielką superprodukcję Niemożliwe i drugą mniejszą, ale także bardzo wymagającą Siedem minut po północy. Niemożliwe pokazało, że potrafi zapanować nad bardzo dużym projektem i połączyć klasyczne efekty specjalne z tymi komputerowymi w profesorski sposób. Do tego nie zapomniał o tym, że to aktorzy grają, a nie efekty i naprawdę dobrze ich poprowadził w tak skomplikowanym projekcie. Dla mnie to idealny kandydat na fotel reżysera kolejnej części Jurassic World. Colin Trevorov był znacznie mniej doświadczony, ale osoby odpowiedzialne za odrodzenie Jurajskiego Parku wiedziały, że to idealny kandydat do stworzenia podwalin pod nową serię. Po pierwsze był miłośnikiem Jurassic Park, a po drugie ma styl opowiadania historii zbliżony do Stevena Spielberga. Wyszedł hołd dla poprzednich filmów i całej historii Michaela Crichtona, ze świetnymi postaciami (Chris Pratt jako Owen Grady, to naprawdę wybór genialny) i naprawdę porządnymi fundamentami pod kolejne filmy. Bayona to człowiek, który jak już mówiłem świetnie buduje napięcie, a do tego w przeciwieństwie do Spielberga, czy Trevorova jest mniej kompromisowy, a bardziej dosłowny i mroczny w przedstawianiu historii. To już nie będzie hołd dla poprzednich części, ale moim zdaniem coś nowego, co będzie bardziej straszyć niż zachwycać.

          • No a Damien Chazelle, to przecież całkiem inny typ reżysera. On łączy świat muzyki z kinem i wraca do tradycji musicalu. Nie zrobił żadnej dużej produkcji opartej na efektach specjalnych..Mówiąc żartem nie wyobrażam sobie śpiewających dionozaurów;).

            • Rzucilam przykladem Chazelle przypadkowo. Uwazam, ze jest multum (amerykanskich) rezyserow, ktorzy sprawdza sie w roli rezysera lepiej niz Hiszpan z malym i malo imponujacym dorobkiem. Film osiagnal 4 najwyzszy wynik kasowy na swiecie, a oni zatrudniaja kogos bez nazwiska, kto w ciagu swojego dorobku rezyserskiego zarobil dwie nagrody, o ktorych nikt nigdy nie slyszal. Ja wiem, ze teraz jest moda na beznadziejnych rezyserow (im slabszy tym lepiej - odsylam do ostatnich czesci Harry'ego Pottera i spin offow gdzie tylko producent pieje z zachwytu), ale bez przesady. W takim sensie nigdy nie bedziemy mierzyc w nagrody, a jedynie zarobek. Nie mam watpliwosci, ze nawet 10 czesc Jurrasic World, bez rezysera zarobilaby na siebie z nawiazka, bo to sprawdzony i dochodowy tytul. Ale ja licze na cos wiecej. Na dobry film. I ja wiem, ze wiele osob lubi styl Bayony, ale dla mnie on nie nakrecil nic godnego uwagi i boje sie, ze Jurassic World bedzie taki sam pod tym wzgledem. Poczekamy do premiery - a nuz (wciaz mam nikla nadzieje) zrezygnuje.

              • No nie mogę się ani trochę zgodzić. Po pierwsze Bayona ma naprawdę świetny dorobek- wszelkie jego produkcje telewizyjne i kinowe zdobyły mnóstwo nominacji, nagród, a do tego zarobiły na siebie. Nie ma on na swoim koncie ani jednej wysokobudżetowej porażki. Znajdź mi w tych czasach drugiego takiego reżysera. Jest doświadczony w pracy z największymi hollywodzkimi gwiazdami, świetnie sobie radzi przy wielkich projektach, potrafi umiejętnie korzystać w efektów specjalnych w swoich filmach, a do tego ma naprawdę wielki talent do budowania napięcia i zaciekawienia widza historią. Peter Jackson dostając do zrealizowania 3 filmy z serii Władca Pierścieni nie miał połowy tego doświadczenia, które ma obecnie Bayona.
                Mówisz, że Bayona zdobył 2 nagrody, o których nikt nie słyszał? Żartujesz? Goya, to uważasz, że mało znana nagroda? Może Ty o niej nie słyszałaś, ale uwierz, że każdy szanujący się widz, kinoman, tak. To jedna z najważniejszych europejskich nagród, przyznawana przez Hiszpańską Akademię Sztuki Filmowej. Jednak nie liczą się tylko nagrody dla rezysera, ale to ile w ogóle nagród i nominacji zdobył wyreżyserowany przez niego film. A filmy Bayona zdobywały nominacje w niemal wszystkich najważniejszych nagrodach, łącznie z Oscare, Złoty Globem i Europejską Nagrodą Filmową. Ja jednak uważam, że nie nagrody, ale widzowie mówią o tym, czy dany reżyser jest dobry, czy nie. Liczba widzów, która obejrzała jego filmy, oceny jego dzieł na IMDB i Filmweb chyba mówią same za siebie. No i tak szczerze powiedz ile filmów Bayony widziałaś, że tak go nie doceniasz? Jak możesz np mówić, że Sierociniec to horror klasy C, jeśli to horror najwyższych lotów, z dużą ilością nagród. Może ten film Ci się nie podobać, ale na pewno to nie jest horror klasy C.
                Nie twierdzę, że Bayona sobie poradzi jako reżyser Jurassic World 2, ale moim zdaniem przesadnie i trochę niesprawiedliwie go skrytykowałaś. Mam więc pytanie jaka soba Twoim zdaniem lepiej sprawdziłaby się jako reżyser na planie kolejnej części Parku Jurajskiego?
                P.S. Jakie ważne nagrody za reżyserię zdobył Chazelle?:)

                • Chazelle w tym roku zgarnie Oscara. Chyba nie ma potrzeby porownywac tego do... Goyi. Jak wspomniales, nagrody o niczym nie swiadcza - decyduja widzowie. Jako widz jego filmow - w doroslym juz wieku, naprawde nie podporzadkowuje sie sugestiom innym, ze sa dobre filmy, a ja nie umiem dostrzec ich potencjalu. Zapytales, ktory rezyser bylby lepszy. Poniewaz to jest film amerykanski, uwazam, ze kazdy rezyser amerykanski bylby lepszy. Po prostu. Nie ma sensu przekonywac mnie, ze jest inaczej - przekonam sie sama ogladac druga czesc Jurassic World. Lub co jest o wiele bardziej prawdopodobne - przekonacie sie wy :)

                • Nie wierzę w Oscara dla Chazelle'a, do tego stopnia, że możemy się o to po prostu założyć. Ma w tym roku zbyt dużą konkurencję..No ale nie mówimy o tym jakie nagrody Chazelle dostanie, ale jakie już dostał;). Bo w to, że w przyszłości jednak zgarnie Oscara (i to nie jednego) nie wątpię. Też bardzo lubię jego filmy. No ale teraz przechodzimy do sedna- Tobie mogą się nie podobać filmy Bayony, ale nie możesz pisać, że on kręci jedynie filmy klasy C, albo że dostał dwie nagrody o których nikt nie słyszał (większość słyszała, a przy okazji obrażasz wszystkich Hiszpanów). Argument typu- każdy reżyser amerykański byłby lepszy, bo to film amerykański jest przepraszam trochę dziwny..To co mamy nie dopuszczać do Hollywood reżyserów spoza Ameryki? Dziwne..
                  Na koniec dodam, że też bym wolał innego reżysera niż Bayona, ale wiem, że producenci nie mogą sobie od tak przebierać w nazwiskach, bo najlepsi reżyserzy mają po prostu swoje zobowiązania. Bayona nie jest jednak złym wyborem dla takiego filmu jak Jurassic World 2 i mam nadzieję, że powstanie świetny film.
                  P.S. Moim trochę nierealnym marzeniem jest aby drugą częśc Jurassic World zrobił Mel Gibson. Nie ma obecnie lepszego reżysera wielkich produkcji..

                • Laptop mi sie buntuje kiedy zaczynam o nim pisac, wiec po prostu zalozmy, ze ja go nie lubie, bo jest zlym rezyserem ze zlymi filmami (wydaje mi sie, ze mam prawo do suwerennej decyzji). Zadna nagroda nie potwierdza, ze jest dobrym rezyserem. Naprawde Goya ma potwierdzic jego talent? Ja nie twierdze, ze Oscary czy Zlote Globy o czyms swiadcza, ale na serio ma o tym swiadczyc Goya? Chcialabym rezysera, ktory nakrecil w swoim dorobku cos lepszego niz.... horror. Nie znam horroru, ktoryby zaszczycilby grono filmow pierwszoligowych - moze z wyjatkiem Egzorcysty, wiec jego film - niewatpliwie najlepszy w dorobku, wciaz jest filmem o klase nizszym niz pozostale. I chcecie mu powierzyc Jurassic World?

                • Naprawdę nie chcę Cię urazić, ale aby prowadzić z kimś rozmowę, to ta druga osoba musi mieć minimum wiedzy i chociaż odrobinę logiki w swoich argumentach. Jak najbardziej masz prawo do suwerrennej decyzji, ba nawet do własnego zdania;). Nie można jednak pisać nieprawdy, a Ty ciągle to robisz. Po pierwsze- Goya na pewno potwierdza talent, bo to ważna i duża nagroda.Można się oczywiście z przynaniem, czy nie przyznaniem tej nagrody nie zgadzać, ale jednak jest to wyznacznik pewnego poziomu artystycznego. Poza tym filmy Bayony zdobyły także nominację do Oscara i Złotego Globu i wielu, wielu innych nagród..Ja jednak uważam, podobnie jak Ty i napiszę, to ponownie, że prawdziwą wartością dla artysty jest liczba osób, która docenia jego dzieło. Filmy Bayony zdobyły duże uznanie publiczności (także wśród ocen na Filmweb i na IMDb)i przyniosły dośc spore zyski..Także Bayona jest doceniony zarówno przez krytyków, jak i publiczność- czego chcieć więcej?
                  Bayona zrobił coś więcej niż horror. Stworzył bardzo udany dramat, film katastroficzny, film i serial fantastyczny..mało? Co innego stworzył Chazelle oprócz filmów muzycznych? Tu dodatkowe pytanie- co jest złego w specjalizacji reżysera w danym gatunku? Poza tym nawet jeśli Bayona robiłby tylko horrory, to co byłoby w tym nietaktownego? Przecież Jurassic Park swoim klimatem jest bardzo bliski horrorom.
                  Ja nie uważam, że Sierociniec jest najlepszym filmem w dorobku Bayony. Uważam, że lepsze zdecydowanie jest Niemożliwe. Także dla mnie nie ma tu nic niewątpliwego..
                  Mówisz, że horrory, to nie są filmy z piewszej ligi? Żartujesz? Jeden z najstarszych gatunków filmowych nic nie znaczy? A Peter Jackson przed Władcą Pierścieni to co kręcił? Masz naprawdę małą wiedzę filmową jeśli twierdzisz, że nie znasz pierwszoligowych horrorów. Ja znam co najmniej 50 i niezliczoną liczbę horrorów z Oscarami..Wymienić wystarczy te najbardziej znane: Dziecko Rosemary, Wywiad z wampirem, Drabina jakubowa, Coś, Jeździec bez głowy i mógłbym tak do jutra..
                  No i nikt nie chce mu powierzyć Jurassic World, na pewno nie ja, bo i nie mam do tego potrzebnych uprawnień;). Poza tym mówiłem Ci kto w sferze moich nierealnych marzeń powienien zasiąć za kamerą 5 części. Ja po prostu pozytywnie oceniam wybór Bayony i mam nadzieję, że się nie zawiodę- to wszystko.
                  No i unikasz odpowiedzi na pytania więc na sam koniec wyszczególnię kilka i chciałbym abyś po kolei odpowiedziała na nie:
                  1. Ile filmów Bayony widziałaś?
                  2. Czy widziałaś chociaż jeden z wymienionych przeze mnie horrorów?
                  3. Zakładasz się o to, że Chazelle nie dostanie w tym roku Oscara? Ja stawiam na Martina Scorsese lub do tej pory niedocenianego w Hollywood mega zdolnego Kennetha Lonergana.

                • Widziam trzy jego filmy i wystarczy. Nie zamierzam Cie urazic, ale jesli porownujesz jego filmy do takich dziel jak Incepcja, Zielona Mila, ten niszczesny Titanic, American Beauty, Lot nad kokulczym gniazdem, Ojciec chrzestny itd. to chyba rzeczywiscie nie mamy o czym rozmawiac. Naprawde stawiasz na tym samym poziomie jego... Sierociniec?

                • Po pierwsze nawet jak wyszczególnię pytania, to widać, że i tak na nie, nie odpowiesz. Niewygodne są? Na ale pewnie tego też się nie dowiem..co?
                  Po drugie- skąd odwołanie do tych filmów? Przecież nie porównywałem ich w żadnym swoim poście do obrazów Bayony. Więcej..wśród moich ocen większość tych filmów ma więcej gwiazdek niż produkcje Bayony. Sierocińca nawet nie oceniłem, bo oglądałem go bardzo dawno, jeszcze zanim miałem konto na Filmwebie. Argument bez sensu i kosmosu.
                  Po trzecie nawet gdybym SIerocińcowi dał 10, a Ojcu Chrzestnemu połowę, to chyba jest kwestia gustu, prawda? Po to stworzono na Filmwebie gustomierz właśnie..No a gusta są różna i ja nie neguję tego, że nie lubisz Bayony, tylko że go niesprawiedliwie oceniasz. Napisałaś o nim dużo nieprawdziwych informacji (zresztą nie tylko o nim, ale tez o filmach ogólnie, horrorach, nagrodach, uuu dużo tego) i chciałem to sprostować. WIdzę jednak, ze twardo trzymasz się swoich opinii, a niewygodne fakty pomijasz w swoich odpowiedziach, ciągle wracając do tego, że Bayona jest be, bo jest be.
                  Po czwarte czemu nieszczęsny Titanic?

                • Przepraszam, nie zebym nie chciala odpowiadac :) Pisze wyrywkowo, bo niestety musze sie tez zajac praca (u mnie jest dzien). Niewygodne pytania? Nie. Wszystkie wymienione horrory przez Ciebie widzialam, procz Drabiny Jakubowej - nic im nie zarzucam, ale nie porownuje tez Sierocinca do Wywiadu z wampirem,bo uwazam, ze mimo najszczerszych checi Sierociniec plasuje sie w kategorii B i zadna Goya tego nie zmieni. Filmy pierwszoligowe wymienilam wczesniej - nawet patrzac na inne gatunki, to to sa wlasnie filmy z najwyzszej polki i Sierociniec nie ma prawa sie do nich dostac. Absolutnie nie odwolywalam sie do twoich ocen - nie jestem z tych co to sprawdzaja cudze profile i szukaja zaczepki. Dla mnie to dziecinne, bo "a ty oceniles Gwiezdne wojny na 10". Tak jak wspomniales, kwestia gustu. Widzialam 3 filmy Bayony (Sierociniec, Niemozliwe i przedpremierowo A monster calls). Dopiero po fakcie sprawdzilam, ze to film Bayony. Nie oceniam, bo przyznaje, ze widzialam za krotko - nie zdazylam na film, ale dzieci byly zadowolone. Nie, nie zakladam sie, ze Chazelle dostanie Oscara - chociaz przez pare miesiecy wszyscy obstawiali jego film. Bardziej obstawiam Scorsese lub jak na poczatku Denzela Washingtona, chociaz ten i tak pewnie wyjdzie z nagroda. Jakies jeszcze niewygodne pytania? Dlaczego oceniam Bayone niesprawiedliwie? Bo uwazam, ze Goya to nie jest wyznacznik jakosci filmu? Pisales o nomincjach do Oscarow - tak, nie neguje tego. Ale nominacje dostala Naomi Watts, a nie Bayona. Moze sobie jedynie pogratulowac, ze zatrudnil dobra aktorke. Naprawde nie sadze, ze powinno mu sie przypisywac ten sukces. Co do niszczesnego Titanica - ech, nieszczesny, bo zatonal :). Nie, nie - dlatego, ze nie przepadam za watkiem milosnym w filmach katastroficznych. Ale jakby nie patrzec, film to arcydzielo klasy swiatowej. Nie neguje tez, ze Pulp Fiction jest arcydzielem, a jednak dalabym bez wahania jedynke, bo nie znosze tego filmu. Potrafie dostrzec, ze cos jest dzielem i super filmem, nawet jak nie lubie - ale ja nie widze tego w filmach Bayony. Uwazam go za zlego rezysera ze zlymi filmami i klasyfikowanie go jako rezysera z gornej polki, obraza tamtych rezyserow. A film ma taki budzet i tyle zarobil ,ze mozna sobie pozwolic na siegniecie po kogos innego.

                • No i ta Twoja odpowiedź jest właśnie takim ekstraktem tych rzeczy, do których miałem pretensje od pierwszego postu. Masz swoje zdanie i masz prawo je mieć, ale ciągle podpierasz je nieprawdziwymi argumentami, szkalującymi różne osoby i instytucje. Aby moja odpowiedź była w miarę jasna, odpiszę Ci w punktach i mam nadzieję, że sama dostrzeżesz u siebie ten brak logiki i konsekwnecji w swoim myśleniu. W sumie jedynym stałym punktem Twoich postów jest Bayona i to, że jest be;) (ale tu też nie podpierasz tego żadnymi prawdziwymi argumentami).
                  1. Mówisz, że wszystkie wymienione przeze mnie wybitne horrory widziałaś i nie masz im nic do zarzucenia. Dlaczego więc kilka postów wyżej piszesz "Nie znam horroru, ktoryby zaszczycilby grono filmow pierwszoligowych - moze z wyjatkiem Egzorcysty".
                  2. W tym poście piszesz, że Sierciniec to horror klasy B, a we wcześniejszych postach, że Bayona nie zrobił nic więcej oprócz filmów klasy C..to jak to jest?:) Klasy filmowe są dość jasno, chociaż rzeczywiście nie ściśle określone, ale różnica między klasą C a B jest bardzo duża..To jakiej klasy filmem jest wg Ciebie niemożliwe? Ja myślałem, że to klasa A..mniej lub bardziej udana (kwestia gustu), ale klasa A.
                  3.Mówisz, że nigdzie nie porównywałem Sierocińca do innych filmów, więc skąd u Ciebie taka wypowiedź: "Nie zamierzam Cie urazic, ale jesli porownujesz jego filmy do takich dziel jak Incepcja, Zielona Mila, ten niszczesny Titanic, American Beauty, Lot nad kokulczym gniazdem, Ojciec chrzestny itd. to chyba rzeczywiscie nie mamy o czym rozmawiac. Naprawde stawiasz na tym samym poziomie jego... Sierociniec?" Podchodzi to trochę pod manipulację;) Pracujesz jako urzędnik/ polityk?;)
                  4.Kilka postów wyżej piszesz, że Chazelle dostanie Oscara, a gdy chcę się założyć, że nie, dostaję taką odpowiedź:" Nie, nie zakladam sie, ze Chazelle dostanie Oscara - chociaz przez pare miesiecy wszyscy obstawiali jego film. Bardziej obstawiam Scorsese lub jak na poczatku Denzela Washingtona, chociaz ten i tak pewnie wyjdzie z nagroda."
                  Także masz prawo nie lubić Bayony, to nic złego;). Złe jest jednak używanie nieprawidziwych argumentów w dyskusji i dostosowywanie ich pod swoją modłę.

                • Jezus Maria, to jakis obled. Rozumiem, ze jesli nie mam nic do zarzucenia filmom to automatycznie powinny awansowac i powinnam je klasyfikowac na rowni z Ojcem chrzestnym, tak jak i ten Sierociniec. Prosze bardzo, taka jest twoja logika. Uczciwie napisze, ze nie pomyslalam o Wywiadzie z wampirem itd czy Dziecku Rosemary. Ale my rozmawiamy o Sierocincu - wciaz i nie zmienie zdania, ze jest to film, ktory jakkolwiek i gdziekolwiek jest zly i w zyciu nie osiagnie pozycji wymienionych przeze mnie filmow. To, ze przenioslam go z klasy C do klasy B, oznacza jedynie, ze ostatnio obejrzalam horror klasy C i nawet Bayone nie moge tak skrzywdzic, porownujac jego film do tamtego. Tak, okazalo sie, ze ktos nakrecil gorszy film od niego.
                  Skad takie zawziecie Chazellem? Liczylam, ze dostanie Oscara, bo przez pare miesiecy mial zarezerwowane miejsce pierwsze we wszystkich rankingach. Z niewiadomych wzgledow przescignat go Scorsese - prawdopodobnie dlatego, ze nakrecil dramat, a nie musical. A jakkolwiek by na to nie spojrzec jury Oscarow uwielbia dramaty.

                • Nie obłęd, ale logika;). Zarzuciłem Ci brak logiki w Twoich wypowiedziach i to, że obrażasz niektóre osoby i instytucje stawiając błędne tezy- tylko tyle;). Chazella lubię i nie jestem na niego zawzięty;). Zwróciłem jedynie uwagę na Twój brak konsekwencji;)- ot wszystko. Czemu denerwujesz się jeśli ktoś wytyka błędy w Twoich wypowiedziach?
                  No a to, że Scorsese będzie się liczył w walce o tegoroczne Oscary podejrzewano już 2 lata temu, a awansował na pierwsze miejsce, bo miały miejsce już pierwsze pokazy jego filmu, który podobno jest bardzo udany.

                • Chyba nie tak udany, bo Scorsese nie zostal nominowany w zadnej kategorii do Zlotych Globow. Moze sie pozegnac z Oscarem.

                • Nie powiedziałbym- Oscary jednak rządzą się swoimi prawami. Sytuacji gdy film nie dostawał nawet 1 nominacji do Złotego Globu, a potem wygrywał w kilku ważnych kategoriach w Oscarach było już badzo dużo. Mimo to rzeczywiście szanse na Oscara spadły. Przyczyną braku nominacji do Złotych Globów może też być to, że film nie miał jeszcze nawet swojej premiery, a więc i żadnej marketingowej siły przebicia. Cieszą mnie jednak nominacje dla Mela Gibsona, bo nie dawałem mu rzadnych szans na nominacje (nie ma co ukrywać- jest bardzo nielubiany), a dostał 2. Mam nadzieję, że otrzyma też kilka nominacji do Oscara, co przyczyni się do tego, że w krótkim czasie dostanie kilka dużych projektów do zrealizowania. Szkoda marnować tak duży talent, może nawet największy w Hollywood.
                  P.S. Milczenie podobno jest naprawdę bardzo udane. W tym roku jest jednak niesamowicie duża konkurencja. Nie pamiętam roku z tak wieloma udanymi produkcjami filmowymi.

                • Jeszcze sie chyba nie zdarzylo w historii (tak przynajmniej mysle), zeby Oscara dostal ktos kto nawet nie byl nominowany do Zlotych Globow. Mel Gibson sobie zasluzyl - wrocil z banicji w swietnym stylu. Oscara za rezyserie pewnie teraz zgarnie gosc z Moonlight. Natomiast Zloty Glob obstawiam w ciemno dla Toma Forda - nie wiedziec czemu lubia go tam.

                • Swoja droga Tom Ford mogly nakrecic ciekawa wersje Jurassic World (z pewnoscia inna niz wszyscy). Nie potrafilby stworzyc filmu akcji, ale dinozaury moglby byc rozowe.

                • Tom Ford nie potrafiłby stworzyć filmu akcji? Po czym tak stwierdzasz? Jego najnowszy film to thriller, z dośc dużą ilością akcji. Jurassic Park to także po częśći thriller, a dokładniej technothriller. No i nie zauważyłem aby jego filmy były "różowe".

                • Nie ogladalam wczesniejszego filmu Toma Forda, wiec moge sie mylic, ale ma on to do siebie, ze pod postacia pieknej wizualnie reklamy i fantastycznych efektow, tworzy drogi bubel. Jego produkty musza byc dystyngowane i "elitarne" - dinozaury bylyby najlepiej dopracowane i wygladalyby jak zdjete zywcem z Ery Jurajskiej, ale obawiam sie, ze to wszystko. Mam pare rzeczy od Toma Forda i zawsze sie koncza na "to wszystko". Ale nie mialabym nic przeciwko aby nakrecil Jurassic World. Z pewnoscia zdjecia i dzwiek bylyby najlepsze od powstania Parku.

                • Ciężko się z Tobą rozmawia;)..ktoś Ci już to mówił? Jeśli mówię, że sytuacji gdy film nie dostawał nawet jednej nominacji do Złotego Globu, a potem wygrywał w kilku ważnych kategoriach Oscarów jest sporo, to nie wymyślam tego z kosmosu, ale to wiem;). Także nie wiem skąd u Ciebie tekst: "jeszcze sie chyba nie zdarzylo w historii (tak przynajmniej mysle), zeby Oscara dostal ktos kto nawet nie byl nominowany do Zlotych Globow". Podam Ci nawet taki przykład;)-List do trzech żon. Są także inne takie produkcje, ale akurat ten film zapamiętałem, bo to jeden z ważniejszych filmów obyczajowych lat 40tych. Także nie wiem czy tak nie ufasz ludziom, czy tak bardzo ufasz swojemu przeczuciu (które jak widać po wcześniejszych wypowiedziach dość często prowadzi Cię na manowce).
                  No i dlaczego uważasz, że Tom Ford jest lubiany wśród osób odpowiedzialnych za przyznawanie Złotych Globów?

                • Umowmy sie - jesli od wielu miesiecy notowan oscarowych Tom Ford platal sie kolo 20 -30 miejsca wedlug krytykow filmowych, a tu znalazl sie w piatce najlepszych (gdzie wciaz wszystkie rankingi pokazuja, ze na nominacje do Oscara nie ma co liczyc), to cos jest na rzeczy. Albo nakrecil swietny film i wszyscy krytycy sie myla, albo ma szerokie plecy. Nie wiem, nie ogladalam i raczej nie zamierzam.

                • Bo Złote Globy to nie Oscary;). Złote Globy mają nieco bardziej artystyczny wydźwięk niż Oscary, czasami aż za bardzo pod prąd, są także bliższe europejskim gustom (zwłaszcza lewicowych wyższych sfer). Poza tym przewidywania przed Oscarami, jak i Złotymi Globami zresztą, często się nie sprawdzają. Sama podałaś tegoroczny przykład Scorsese. Świat byłby nudny gdyby wszystko dało się przewidzieć;).
                  Wspomniałem tutaj o tym, że większość artystycznej śmietanki, elit w Europie ma lewicowe przekonania. Tu muszę też wyjaśnić, że oczywiście podobnie jest także w USA, chociaż elity w USA są chyba bardziej podzielone i Ci prawicowi artyści dochodzą czasami do głosu (Eastwood, Gibson). W Europie prawicowy mają jednak trochę gorzej. To jest dość przykre, że przy wyborach filmów do nagród zwraca się zbyt mocno uwagę na to, czy ich fabuła jest poprawna politycznie w stosunku do lewicowego punktu widzenia.
                  Także Tom Ford mógł być nisko w notowaniach Oscarów, ale Złote Globy to trochę inna bajka. Ja jestem zaskoczony pozytywnie nominacją dla Gibsona.

                • Wydaje mi sie, ze wlasnie w USA, Hollywood idzie sciezka "lewicy". Zaufaj mi, gdybys nakrecil tutaj film, popierajacy niewolnictwo czy rasizm, to zostalbys dosmiertelnie zbanowany, pomijajac wartosci estetyczne filmu. W tym roku prawdopodobnie Oscara dostanie Moonlight - o czarnych gejach. Taki Arrival - chociaz to moj faworyt wsrod tegorocznych filmow, traktujacy o kosmitach, nie ma szans.

                • Każdy kto popiera niewolnictwo lub rasizm powinien być dośmiertnie zbanowany;). Klasyczne wartości prawicowe, to te związane z religią chrześcijańską, więc zdecydowanie niewolnictwo i rasizm, to nie jest nic prawicowego;). Inną kwestią jest to czy duża lewicowość elit artystycznych nie powoduje ograniczenia wolności słowa. Rasizmem uznano w ubiegłym roku brak nominacji dla Oscara dla czarnego aktora. Jest to o tyle dziwne, że Afroamerykanie stanowią jedynie 12% populacji USA (dla porównania Latynosi to 16% populacji USA). No a czy przy wyborze laureata nie powinno brać się pod uwagę tylko wartości artystyczne? Czy to jest winą białych producentów, że kraj składa się w większości z ludności białej i latynoskiej? Czy to jest winą producentów, że większość bohaterów filmów historycznych była jasnej karnacji? Filmy przedstawiające w negatywnym świetle czarnoskórych obywateli w USA są przyjmowane jako potwarz przez środowisko afroamerykańskie. Podobnie jest z filmami o homoseksualistach- muszą byc oni pokazywani w pozytywnym świetle. Takie podejście do sprawy stawia rasizm i wolność słowa do góry nogami. Każde zjawisko ma swoje dobre i złe strony, a od artysty zależy co chce przedstawić w swoim dziele. Jesli mu się tego zabrania to jest cenzura i moim zdaniem ta cenzura większa jest jednak w Europie. USA się broni i to mocno przed tą okropną poprawnością polityczną, która niestety infekuje też hollywoodzkie filmy. W Europie filmy o nielewicowym wydźwięku mają bardzo małe szanse na nagrodę..

                  P.S. W USA krąży nawet żart o tym jaki jest idealny przepis na Oscara..Należy stworzyć dzieło, w którym występuje czarny homoseksualny Żyd ateista, będący geniuszem i prowadzący działania na rzecz pokoju i walki z głodem w Afryce.. Najlepiej jeśli akcja działaby się podczas II wojny światowej i przedstawiała Holokaust. Główny bohater powinien zginąć zabity przez Niemców, podczas ratowania dzieci.
                  Żart, żartem, ale nie da się ukryć, że Akademia lubi właśnie takie tematy..

                • W koncu sie zgadzamy. Absolutnie tak jest. Stad Scorsese z filmem, gdzie sa wartosci chrzescijanskie (tak mi sie wydaje, bo w koncu to film o misjonarzach), raczej ulegnie nawroconemu czarnemu gejowi. La la Land i Arrival niezaleznie jak swietne, sa tylko albo musicalem albo filmem sci-fi. Takie sa zawsze pomijane w walce (12 years a slave a Grawitacja). Dla mnie Grawitacja byla lepsza, chociaz i pierwszy film byl doskonaly. Ubiegloroczne Spolight czy Zjawa. Jesli chodzi o mnie to znowu wole Zjawe, chociaz Spotlight uwielbiam. Pare lat wstecz bylo jeszcze Miasto Gniewu... tak, jesli chodzi o takie tematy to Hollywood jest bardzo subiektywne.

                • Nie twierdziłem nigdzie, że Sierociniec jest filmem wybitnym, ale dobrym. No i nie stawiam go na równi z wyżej wymienionymi filmami, pisałem o tym już kilkukrotnie..to znowu manipulacja;). Poza tym czy się film podoba czy nie to kwestia gustu i nie wchodziłem w ten temat..Także to nie jest moja logika, ale Twoja..niefajnie oj niefajnie..

                • Gibson zrobił fajny film. Chazelle zrobił arcydzieło. Mogę się założyć o własną nerkę, że dostanie Oscara.

                • Musisz się wybrać na La la land, koniecznie. Wtedy możesz się zakładać w ciemno.

                • Widzialam. Jestem oczarowana La la Land, chociaz Whiplashem nie bylam zachwycona. Myslalam, ze w tym roku nic nie pokana Arrival, ale La la Land jest rzeczywiscie przepiekny. Zaklady sa dla mnie idiotyczne - ale poprzeczka dla Jenkinsa czy Lonergana jest super wysoka. Jesli przeskocza, to sie zalamie :) Przekonamy sie dzis na Zlotych Globach.

      • To już zależy w jakich kategoriach rozpatrujesz dobre kino mieszczące się w swoich ramach gatunkowych. Bo jak dla mnie "Safety Not Guaranteed" był udanym i godnym uwagi pierwszym filmem Trevorrowa. I raczej nie przypominam sobie, by zebrał jakiekolwiek większe cięgi za "Jurassic World" niż Joe Johnston za "Jurassic Park 3". Prawdę mówiąc ten film zebrał adekwatnie sprawiedliwą ilość krytyki, czyli w zasadzie tyle, ile by dostał oryginalny "Jurassic Park", gdyby został nakręcony kilka lat później lub po prostu nie był pionerem w kilku dziedzinach (a filmy z gatunku dino-drama powstawały już wcześniej, więc nie jest tak, że oryginał był w 100% bezkonkurencyjnym przebojem kinowym). Poza tym trzeba też wziąć pod uwagę skalę, na jaką dzisiaj powstają blockbustery - nie ważne jaki wpływ miałyby media oraz jaki jest rzeczywisty poziom danego filmu, i tak zawsze znajdzie się sporo krytycznych głosów.

        Nawet sam Spielberg przyznał, że wybrał Trevorrowa jako swego następcę, gdyż spodobał mu się sposób, w jaki ten reżyser potrafi opowiadać historię oraz to, że zna i zwyczajnie jest fanem tego uniwersum. Więc kto inny jak nie ktoś, kto się wychował na tego typu kinie miałby nie być reżyserem oraz scenarzystą i producentem kolejnych części, w których będzie można przy okazji wprowadzić kilka nowych pomysłów?

        • Nie mam nic do Trevorrowa - jego wersja Parku, chociaz powinnam za to dostac lincz - podobala mi sie najbardziej. Nie podoba mi sie tylko jego nastepca.

          • To jest subiektywna sprawa.

            Dla mnie np. "Sierociniec" był filmem trzymającym w napięciu, z bardzo fajną historią (bazującą na sztuce teatralnej) - taki na pograniczu horroru i dramatu. Do dziś to jeden z moich ulubionych filmów.

            "Niemożliwe" z kolei w bardzo obrazowy sposób pokazuje katastrofę naturalną.

            Generalnie - ja kupuję ten styl, ALE nie będę nikogo przekonywał do swojego gustu.

          • No to widocznie źle zrozumiałem Twojego posta, przepraszam. Z kolei jeśli chodzi o wybór J.A. Bayona na stanowisko reżysera kolejnej części to jestem raczej spokojny. Reżyser ma za sobą więcej naprawdę dobrze przyjętych filmów, wie co to mrok i katastrofa ("Niemożliwe") i zarazem nie zapomina co to klasyczna magia kina ("Siedem minut po północy"). Poza tym Colin Trevorrow nadal sprawuje pieczę nad scenariuszem oraz jest producentem kolejnej części, więc bardzo wątpię by wyszedł film gorszy od "Jurassic World". A nawet możliwe że wyjdzie i lepszy niż nawet druga część poprzedniej trylogii "The Lost World: Jurassic Park".

  • JA Bayona ogłosił, że czyta obie powieści Crichtona, by lepiej złapać ich klimat. Porównał je do prozy P.K. Dicka. Nieźle :D

    http://jurassicworld.org/index.php?id=406

    Liczę, że przy okazji do scenariusza załapią się elementy z książek, których jeszcze nie widzieliśmy.

  • Po roku od premiery Jurassic World w sieci pojawiły się concept arty do filmu:

    https://www.scified.com/news/never-before-seen-jurassic-worl...

    Czyli na początku Żyrosfera miała pełnić funkcję kolejki. Trochę dziwne :)

  • 1. Zdjęcia do filmu rozpoczną się prawdopodobnie w pierwszej połowie 2017 roku
    2. Miejscem zdjęć będzie najprawdopodobniej brytyjskie Pinewood Studios
    3. Universal z jakiegoś powodu rozdzielił twitterowe konta Jurassic World i Jurassic Park
    4. Tytułem roboczym filmu jest "Acient Futures". Żeby nie było - analogicznym tytułem dla Jurassic World było "Ebb Tide", więc na pewno ulegnie on zmianie - takie tytuły stosuje się w bardzo wczesnych etapach produkcji, żeby firmy, które na tym etapie współpracują ze studiem miały jakiś punkt odniesienia. W skrócie - "Acient Ruins" to taki placeholder :)

    Źródełko: http://jurassicoutpost.com/

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: