Straszny zawód

Rozumiem zamysł reżysera. Pomysł na film i ogólną koncepcje pokazuje dialog przy ogrodzeniu "20 lat temu ludzie chcieli oglądać dinozaury, teraz chcą czegoś więcej." i drugi "Ludzie chcą oglądać dinozaury. - Nie nasz target". Smutne to i strasznie jest mi przykro, że obrali taką drogę. Film wypełniony efekciarskimi i równocześnie głupimi scenami. Chciałem płakać ze szczęścia, a płakałem z rozpaczy.
Przez większość filmu miałem wrażenie jakby ktoś dostał do zrobienia kolejną część "Jurassic Park", ale równocześnie w życiu nie widział żadnej części.
Poza tym to były dwie godziny gwałtu na genialnej muzyce Williamsa.

54
  • zgadzam się z Tobą, film dla dzieci i tyle

    • Tu nawet nie chodzi o to. Jurassic Park też był w pewien sposób dla dzieci. Sam byłem takim dzieckiem, które dzięki filmowi Spielberga zainteresowałem się dinozaurami. Tylko wtedy dzieci zbierały szczękę z podłogi, a tutaj mogły dostać ataku padaczki od nadmiaru efektów.
      W każdej części były "humorystyczne" sceny, ale w tej części przegięli i poszli w stronę "Guardians of the Galaxy".
      Moje oczekiwania były wielkie i może z tego wynika mój zawód.

      • Byłem wczoraj w kinie i nie zauważyłem żadnego natłoku efektów specjalnych. Humoru też nie jest jakoś więcej, niż w poprzednich częściach.
        Sam film jest stylistycznie dosyć podobny do jedynki i to dobrze, że odwołuje się do pierwowzoru, ale taki kształt parku, jak 23 lata temu, obecnie by nie przeszedł.
        Narzekacie na to, że dzisiejszy Park Jurajski jest większy, głośniejszy, jest jak Disneyland, a przecież takie było założenie samego Hammonda, a wygląd pierwszego parku był ograniczony przez fundusze, efekty, itp. Wydaje mi się, że krytycy nie rozumieją, iż przez te 22-23 lata zmieniła się nie tylko technika ( popatrzcie sobie, jakie były komórki wtedy, a jakie są teraz ) i rola masowych mediów, ale i same społeczeństwa, stary Park Jurajski by już nie przeszedł, obecny musiał być po prostu większy, bardziej różnorodny i w większym stopniu oparty na technice. Mimo wszystko, stare zagrożenia nadal działają i ludzie potrafią być tak samo nieostrożni, nieuważni i chciwi, jak te 23 lata temu, więc niewiele się zmieniło.
        Jako fan twórczości Johna Williamsa nie uświadczyłem też " gwałtu " na jego muzyce. Giacchino dosyć dobrze poradził sobie w roli kompozytora, sprawnie nawiązał do tematyki Williamsa i wprowadził całkiem dobre, własne tematy.

    • MNIE SIE POODBAJA PRZEMYCONE PIEKNIE REKLAMY FIRM MERCEDES I PANDORA SZCZEGÓLNIE TA BOSKIE ...A FILM DO OGLADNIĘCIA TYLE ŻE CORA BARDZIEJ BRUTALNY.....CHYBA JEDNAK DLA DOROSŁYCH DZIECI SZKODA ŻE CZASY WYZNACZAJĄ NA ...CORAZ WIECEJ KRWI NAWET JUZ WSROÓD DINUSIÓW OGÓLNIE SMUTNA REFLEKSJA JAK TO LUDZIE CYNICZNIE KONSUMUJĄ...I MUTUJĄ DLA KASY I PRASY

      • "(...) A FILM DO OGLADNIĘCIA TYLE ŻE CORA BARDZIEJ BRUTALNY (...)"
        Tak szczerze, to dla mnie każda z pozostałych części JP wydaje się bardziej przerażająca i brutalniejsza od JW. W JP3 raptor wbijał swój szpon centralnie w plecy komandosa po czym skręcał mu kark, a w LW tyranozaury rozerwały bohatera na pół podczas dramatycznej walki o ocalenie pozostałych. Nawet w najbardziej familijnej pierwszej odsłonie nieźle oberwało się Malcolmowi, a Samuel L. Jackson zakończył występ jako odgryziona ręka. Nawet pod tym względem JW wypada dla mnie blado przy poprzednikach.

        • w JP3 była też scena gdzie spinozaur odgryza głowe pilotowi w dwójce jak kompsognaty zagryzają na śmierć jednego z naukowców a w jedynce : Tyranozaur który za bija jednego na kiblu i dilofozaur zabijający
          jednego w aucie

          • Faktycznie. Zapomniałem o pilocie. Z tym gościem z kibla to w sumie jego śmierć pokazano podobnie jak tego strażnika w JW. Z tą różnicą, że w JP został zjedzony jednym chapnięciem szczęki, jakby go połknął w całości, a w JW widać tylko że znalazł się w szczękach hybrydy.
            Z kompsognatami i dilofozaurem to całkiem sprytnie rozwiązali by jak najmniej pokazać na ekranie, ale zaznaczyć drastyczność wydarzeń. Bohater Stormare'a odrywa jednego kompsognata z twarzy (z krwawym śladem), ale śmiertelne rany zostają mu zadane gdy pada za leżącym przy strumyku konarem - jedyne co widać to woda spływająca krwią. Atak dilofozaura to gęsta czarna substancja według fabuły będąca kwasem oraz ruchy zaparowanego samochodu w akompaniamencie krzyku i gadziego ryku.

      • Nie zapominajmy o reklamie Coca Coli :D

  • dołączam się do słabej oceny tego filmu, jest całe multum scen które są absurdalne, najbardziej tkwi mi w pamięci scena gdzie laska ucieka w cienkiej szpilce przed T-Rexem (jakby nie mogli dać jej jakiś cichobiegów) ba! ona nawet go wyprzedza na szpilkach, efekty efektami ale natłok durnoty w filmie przeraża, scenarzyści mogli się postarać jak kilkanaście lat temu przy części Spielberga, ten film jest dla kategorii naprawdę dziecięcej gdzie dinozaury odwrócą uwagę od niedociągnięć i kiczu.

  • Scenariusz i błędy w filmie wbiły gwóźdź do trumny. Pomysł na sequel i efekty naprawdę fajne, ale realizacja wszystkiego była do bani. Pozwolę sobie przytoczyć kilka błędów logicznych:

    -na park wydali dziesiątki miliardów dolarów, a do obsługi zatrudnili garstkę patałachów. Najlepszy był ten murzyn-ochroniarz, który pilnował wejścia do "centrum zarządzania". Nikt go nie słuchał, a wręcz olewał - biedny aktor. W praktyce najpierw się legitymuje, a później umożliwia wejście do budynku, a w filmie każdy mógł wejść do głównego pokoju z mało asertywnym ochroniarzem.
    -ciężko uwierzyć w to że nie było w filmie wyraźnego dowódcy całym obiektem parku, załogą etc. Babka w szpilkach była czymś w rodzaju "Szefa administracji", a nie głównodowodzącym i w dodatku nikt jej nie słuchał. Kto był tak naprawdę odpowiedzialny za bezpieczeństwa w parku? Rzecz nie do pomyślenia przy takiej inwestycji. Ogromna luka w fabule
    -AKU Team polował na mutantozaura z elektrycznymi pastuchami w dłoni - no bez jaj
    -najpierw zbudowali ogrodzenie i wyhodowali "Godzillę", a później zastanawiali się czy te zabezpieczenia są w porządku i poprosili byłego żołnierza z wyspy o audyt WTF? Przypomnę że do tego momentu nikt oprócz stwórcy mutanta nie wiedział co on potrafi, jak wysoko skacze etc. Równie dobrze mógłby latać albo kopać w ziemi - mimo wszystko wsadzili go do zwykłej klatki za murem.
    -w pomyśle na inwestycję w parku nie ma żadnej logiki - japończyk stworzył "Godzillę", ale nikomu nie powiedział czym ona jest, potwór kosztował niemało i nie urósł przecież przez 1 noc do takich rozmiarów - mimo to, jako główna atrakcja parku, był trzymany w totalnym odosobnieniu, a zaczęto się nim interesować dopiero przed jego ucieczką
    -wejście do klatki z Godzillą nie miało zwykłych drzwi. Trzeba było aż otwierać główną bramę, przez którą oczywiście potwór czmychnął bo nie zdążyli jej zamknąć.
    -pierwszy widok całego parku z balkonu to jakaś porażka - w 3D wyglądało tak nierealistycznie i nieproporcjonalnie, że aż nie do uwierzenia. Ogromny błąd techniczny
    -ucieczka przed "Godzillą" w szpilkach i wyrwanie sobie implantu - nie będę tego komentował.
    -skoro ten dino-mutant był tak inteligentny, to czemu nie pożarł Owena schowanego pod samochodem? Przecież widział go jak się pod nim chowa
    -tresowanie velociraptorów, czy jak im tam było - najpierw o mało nie zjadły Owena jak ratował tego co wpadł do klatki, a parę chwil później jechał z nimi na motorze buhahaaaa - no i dlaczego nie zjadły murzyna na quadzie - on już nie był ich treserem
    -w praktyce - po strzale w kapsułę ogonem dinozaura - załoga tego pojazdu doznałaby takiego przeciążenia, że z dwójki chłopców powstałby shake truskawkowy, ale oni się nie dali - pospiesznie zwiali w dół rzeki - pewnie oglądali Predatora
    -w jaki sposób ten potwór zagryzł te dinozaury w dolinie? Udusił je jak lis kury? Nawet jeśli, to nie tłumaczy to czemu te ofiary leżały jedna obok drugiej - duszenie grupowe?
    -nie wydaje się Wam, że tych ptakozaurów było za dużo jak na jedną klatkę? Po co oni tyle wyhodowali? Przecież to trzeba regularnie karmić

    Przepraszam, nie mam już siły - tego było naprawdę dużo - za dużo jak na jeden raz.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: