najsłabszy tytuł

bardzo dobry film, którego chyba najsłabszym jak dla mnie elementem jest tytuł,
wybrałem się na niego trochę przypadkiem, namówiony przez znajomych i raczej oczekując, że film o tytule Kamper będzie jakąś przynudnawą opowieścią o gościu, który snuje się kamperem po szarej polsce, zasadniczo jest nuda, marazm i apatia. Tymczasem dostałem kawał naprawdę solidnego kina i okazało się, że film z kamperem nic wspólnego nie ma -:)

a tak przy okazji - był to seans połączony ze spotkaniem z ekipą. Droga ekipo, jeśli ktoś z was to czyta to serdeczna prośba - fajne z was towarzystwo, ale kiedy spotykacie się z widzami, którzy przyszli do kina i chcieliby pogadac nie traktujcie ich jak idiotów, a tego spotkania jak waszego wewnętrznego wyjścia na browara. Skoro ktoś pyta, jest ciekawy, chciałby się czegoś więcej dowiedzieć fajnie by było gdybyście potrafili odpowiadać pełnymi zdaniami, od czasu do czasu złożonymi, a może i nawet raz na jakiś czas wypowiedzią składającą się z kilku lub kilkunastu zdań.
Odpowiadanie za każdym razem - nie wiem, nie po to robiłem, żeby oceniać, nie pamiętam, może tak a może nie tudzież puszczanie jakichś głupawych żartów powoduje, że takie spotkanie staje się raczej antyreklamą niż zachętą, a przecież zrobiliście naprawdę solidny film i warto o nim z widzami uczciwie i szczerze pogadać

21

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o