jaki wpadł mi ostatnio w łapy. Dużo walk i dynamiki, fontanny krwi, rozczłonkowywanie delikwentów - np. (głowy na połówki) ,dużo scen gore. Wspaniała kreacja głównego bohatera, postać ta emanuje z ekranu siłą woli i twardym charakterem. Postać małego chłopca nadaje filmowi atmosfery współczucia i łagodności ma też wpływ na jego ojca który potrafi docenić najmniejszy gest litości okazany synowi. W tym przypadku daruje życie kobiecie która jest najemnym Ninja nasłanym przez Shoguna. Ten film świetnie się uzupełnia z Harakiri ponieważ tam główną siłą filmu było dawanie widzowi do myślenia, tutaj z kolei mamy krwawą drogę zemsty samuraja - ronina okraszoną dobrymi scenami dynamicznych walk których w Harakiri było jak na lekarstwo i były tylko symboliczne (czyt. bardzo sztuczne) A propos tytuł filmu może być mylny bo ja słyszałem " Zabójca shogunów" a nie "Shogun zabójca"
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 4 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
jutro (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie