dobry schematyzm

Film jest dość schematyczny, albowiem historii o dzwoniącym do młodej dziewczyny psychopaty było sporo. Już z góry widz nastawia się na to, że obejrzy kolejny, słaby film, ale okazuje się, że jest inaczej. Główna bohaterka (brunetka) jest rozsądna, nie panikuje, myśli trzeźwo, podejmuje właściwe kroki i jest odpowiedzialna (noc w domu na odludziu spędza jako opiekunka do dzieci). Akcja przez prawie cały czas skupia się na głównej bohaterce - przez 90% utworu Westa na ekranie jest tylko ona. Aktorka, która wcieliła się w tą postać, gra bardzo przekonywająco, pozostałych aktorów ocenić trudno, bo na ekranie byli dość krótko. Morderca od początku do końca pozostaje zagadką. Na dodatek twórcy pozostawiają coś jeszcze - nie wiadomo, co się właściwie stało z Tiffany.

  • Jak usłyszałem, że do kin trafia remake "Kiedy dzwoni nieznajomy" i jest opisywany jako horror od razu całość zlekceważyłem. Pomyślałem sobie "Fajnie... kolejny dobry thriller spie#@zą sprzedając go jako horror...". Rzeczywistość okazała się na szczęście zgoła odmienna.

    Pomysł nie jest nowy, ale został świetnie wykorzystany (to chyba też była zaleta oryginału). To co jest w tym filmie najlepsze, to precyzyjne dawkowanie informacji. Nie jestem pewien jak się ogląda ten film nie znając jego fabuły, ale ja spodziewając się tego zwrotu akcji, który tak mi utkwił w pamięci z oryginału, oglądałem film z pewnym napięciem.

    Szczerze Polecam. Pierwowzór chyba też, ale tamten oglądałem tak dawno, że pozostały mi jedynie mgliste wspomnienia.

  • No jak nie wiadomo co się stało z Tiffany?!zabił ją ten seryjny morderca.
    Poza tym bohaterka trochę mnie denerwowała,mianowicie morderca dzwoni do niej z komórki koleżanki a ona nie dzwoni od razu na policję,tylko czeka nie wiadomo na co

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: