fracek506 fracek506

Film z czasów ZSRR, stylizowany na amerykański. Mamy więc modnie ubraną radziecką młodzież - dzieci wojskowych, zasłuchujących się w rock and rollu. Mamy nadmorskie pejzaże, dom ze służbą radzieckiego generała, głównego bohatera plastikowego żołnierza przystojniachę, który zrządzeniem losu zostaje szoferem generała, a właściwie bardziej córki generała, która zaszła w przypadkową ciążę z ledwo co poznanym Kubańczykiem. Akcja toczy się jakoś tak sobie, emocje i uczucia są jakieś takie mało prawdziwe, niewiadomo-jakie, a tylko ostra i trochę prawdziwsza końcówka trochę nadrabia poczucie straconego czasu. Nie wiem czy takie było założenie reżysera (najpierw plastik, potem szok), ale wyszło jednak to generalnie tak sobie.
A i intryga z chowaniem dokumentów w sejfie i niemożnością dobrania się do tegoż sejfu tajniaków, koniecznie muszących znaleźć klucz też dupowata. Dużo mielizn i gdyby nie końcówka to byłaby słabizna.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: