bibona bibona
ocena: 8

mógłby mi ktoś wytłumaczyć to zakończenie ? ktoś inny wynalazł kinematograf, czy Francis poprostu podarował komuś, a ktoś spijał śmietankę ?

a tak poza tym to świetny film krótkometrażowy ;))

  • Konfitura_z_kota Konfitura_z_kota

    Moim zdaniem bohater zostawił ten wynalazek dla siebie, by być blisko , w przedziwny sposób, swojej zmarłej żony. Jego obraz był doskonały, kolorowy i z dźwiękiem, ten który został ogłoszony światu doskonałości był pozbawiony.

    Tak, film jest genialny ;)

  • zbuntowana_ zbuntowana_
    ocena: 8

    Jak dla mnie po śmierci swojej żony, która jednocześnie była jego "muzą" stracił serce do swojego wynalazku. Moim zdaniem pokazuje to, że po śmierci żony stracił wszystko - ukochaną osobę i tak naprawdę swój wynalazek. Gdyby zaprezentował swój wynalazek wcześniej, spełniłby swoje marzenie.

  • pannakac
    ocena: 8

    Wydaje mi się, że bohater po śmierci żony stracił ten zapał, który miał w sobie, gdy żyła. Była jego muzą, była też zapewne tą, która obserwowała wszystkie jego wzloty i upadki w czasie jego prac nad urządzeniem, myślę więc, że nie tylko chodziło mu o to, żeby spełnić własne marzenie dotyczące stworzenia idealnego wynalazku, ale też o to, by widzieć jej dumę. Jednocześnie maluje się tu obraz uniwersalnej historii wynalazku w ogóle - nie jest tak, że pracuje nad tym tylko jedna osoba, o której słyszy się później jako o "wynalazcy", ale świat obfituje w nieodkryte talenty, które często tworzą coś niesamowitego, ale z różnych przyczyn zachowują to dla siebie, zdając sobie sprawę, że ich praca obkupiona była nie tylko ich czasem, ale też czasem ich najbliższych. W wynalazek zostaje przelana część ich życia, część ich jestestwa, wynalazek staje się częścią ich istnienia, nie jest już tylko przedmiotem użytkowym, ale też czymś, co jest dla nich niezwykle intymne. I może gdzieś na tym świecie istnieją tacy wynalazcy, może gdzieś są urządzenia, o którym nam się nie śniło, ale pozostają one w prywatnej przestrzeni tego, kto je stworzył, idealne, ale w ostatecznym rozrachunku zapomniane, bo nie rozreklamowane. Historia odkrycia danej rzeczy, stworzenia czegoś, nie ma jednego toru, ale wiele, wiele historii, z których część - może świetniejszych niż to, co przeczytamy później w szkolnych podręcznikach - zostaje tajemnicą, czymś mniej niż obiekt domysłów.

  • Hominessumus12

    Może nie znam angielskiego, ale nie zauważyłem w filmie wzmianki, że twórca oddał swój wynalazek komu innemu. W zakończeniu pokazane są dwa ujęcia - wielkiego smutku związanego z kinematografem (to urządzenie przypomina mu jego zmarłą żonę) i drugie radości (cały świat dowiaduje się o jego nowym wynalazku). W czasie kiedy wynalazca powinien się cieszyć, on być może nawet płakał. Myślę że o to właśnie rozdarcie uczuć chodziło Bagińskiemu. Nie chodziło o ukazanie problemu ale czyste uczucia.
    Pozdrawiam.

    • vamh vamh

      Warto by dokładniej słuchać, pozwolę wam skojarzyć pewne fakty.
      -Francis, wynalazł możliwość nagrywania BW filmu z dźwiękiem, ale nie opatentował.
      -Francis, wynalazł możliwość nagrywania kolorowego filmu z dźwiękiem, ale nie opatentował bo zmarła mu żona.
      -chłopiec biegnący z gazetą krzyczy o wynalazku stulecia, ruchomych obrazach braci Lumiere, którzy je opatentowali.(na marginesie wspomnę że ich dzieło było BW, ale patent to patent)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: