Poke_2

Jak "Milosc, szmaragd..." bylo swietnym filmem przygodowym to tutaj mamy klasyczne obcinanie kuponow. Film tak przynudza ze nie wytrzymalem pierwszej pol godziny. Dno.

  • użytkownik usunięty

    aż taki zły nie jest ale szmaragd był lepszy ogólnie fajna komedyjka dobra rola douglasa i tej pani zapomniałem nazwiska :P

  • Martin_Eden Martin_Eden

    Niestety, muszę się zgodzić, że to słaby film. Obsada świetna, ale fabuła bardzo nudna. Poprzednia część jest zdecydowanie lepsza.

  • Jackie_Nitro Jackie_Nitro

    A ja się nie zgodzę. Wolę "Klejnot Nilu". "Miłość, szmaragd i krokodyl" również z chęcią oglądałem z chęcią, ale momentami był straszliwie przesłodzony. Pisarka - szara myszka marząca o księciu z bajki, która ma 30 lat, a wygląda na więcej. Powiem więcej, w początkowych scenach wygląda, jakby waliła gorzałę dzień w dzień. Na szczęście ten książę był uwspółcześniony, nie podróżował białym rumakiem i nie nosił rycerskiej zbroi. Powiedział panience jasno i wyraźnie, że w dzisiejszych czasach nic za darmo nie ma. Nie było tych, za przeproszeniem, średniowiecznych pierdoł i całe szczęście. Co jeszcze w pierwowzorze przyprawiało mnie o ból głowy? Ta wydawczyni książek Joan. Nie wiem, czy była podstarzałą, zdziwaczałą babą, której żaden chłop nie chciał, czy po prostu w przeszłości zadała się z niewłaściwym typem i w konsekwencji wszystkich przedstawicieli płci brzydkiej mierzyła jedną miarą. No i ten koleś, któremu krokodyl odgryzł rękę. Rozwaliła mnie scena, w której próbował zabić Joan i jej siostrę. Dwie zdrowe kobiety przeciw kalece i nie mogły sobie poradzić. Wyszła z tego bajka na poziomie "Gliniarza w przedszkolu". Przypomnę, że tam mamy scenę, w której Arnie zostaje spacyfikowany przez trzęsącą się staruszkę o krasnoludkowym wzroście. Chwilę po tym z pomocą przychodzi mu koleżanka, którą niedawno potrącił samochód. No jaja! Niestety wymienione przeze mnie punkty trochę psują klimat "Miłości, szmaragdu i krokodyla". Scenarzysta nie pomyślał. Przecież Jackowi wpadła w ręce broń chwilę po tym, jak ten Latynos stracił rękę. Koleś zwijał się z bólu, a Jack miał go na celowniku, więc mógł go stuknąć raz dwa.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: