Bergman o kobietach...

kosmiczny kosmiczny
ocena: 9

"Kobiety czekają", to pierwszy film z kobiecej tetralogii Bergmana. Osnową filmu jest oczekiwanie kobiet w domku letniskowym na powrót ich mężów, którzy są braćmi. Przedłużające się oczekiwanie staje się okazją do szczerej rozmowy, w trakcie której kolejne kobiety ujawniają szczegóły swoich związków. Każda z par przedstawionych ma inny staż małżeński i okazuje się, że im więcej lat wspólnego pożycia, tym mniej ma się ochotę mówić. Najstarsza z kobiet, Annette, wydaje się osiągać szczytów rozczarowania i wewnętrznej samotności. Pozostaje w małżeństwie z Paulem, w którym nie ma w nim ani miłości, ani bliskości, ani wspólnoty: "Co z nas pozostało? Para kłaniających się sobie Chińczyków...". Pozostałe kobiety (nie licząc 18-letniej Maj) są na najlepszej drodze do tej samej pustki życia małżeńskiego. Każda ma już rany, każda przeżyła rozczarowanie - ale też każda znalazła swój sposób żeby pogodzić się z tą paranoiczną sytuacją. Stąd zakończenie filmu - happy end - wydaje się nie na miejscu, i stanowi ustępstwo Bergmana wobec producenta.
Naprawdę przykro słuchać jak miłość z latami odchodzi, wysycha, a zostaje przyzwyczajenie, obojętność, wspólne mieszkanie i interesy. Czy takie życie nie jest przegrane?

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
    WTF:false,ads:true