napruto napruto

Przeczytałem książkę w całości, od deski do deski i myślę czy obejrzeć film.
Pierwsza rzecz, którą spostrzegłem to oczywiście nazwisko Amelii i kolor jej włosów(no i
rzecz jasna aktorka, która musiała ją zagrać -.-).
2- KURDE WHERE IS THOM? Nie widzę nikogo takiego w obsadzie i przeczytałem, że
jakaś pielęgniareczka go zastępuje. Taką fajną postać.
3 rzecz- nie widzę w obsadzie także Bergera.
4 rzecz- Banks ma chyba najkrzywszy ryj świata,
Jeszcze nie wyobrażałem sobie Rhyme'a jako murzyna, ale pewnie tego fragmentu o jego
kolorze nie zauważyłem, a poza tym rasistą nie jestem, więc mniejsza z tym.
Teraz najważniejsze- CO MA ZNACZYĆ TO ZDJĘCIE, KTÓRE ZNALAZŁEM W OBRAZKACH-
http://www.filmweb.pl/film/Kolekcjoner+ko%C5%9Bci-1999-849#p...
Z wypowiedzi czytających książkę i oglądających film i tego co napisali o tym czego pominęli
w filmie powiem jedno: NIE OGLĄDAĆ FILMU! TYLKO CZYTAĆ KSIĄŻKĘ, KTÓRĄ I TAK JAK
SIĘ CZYTA MA SIĘ WRAŻENIE, ŻE OGLĄDA SIĘ FILM.

  • buffy1977 buffy1977

    W książce Rhyme nie jest Murzynem.

    • napruto napruto

      Czyli tak jak myślałem. Dobrali obsadę beznadziejną- chodziło tylko o to, żeby aktorzy byli sławni.

      • Sylwina_3 Sylwina_3

        Po pierwsze, film jest z '99 roku; po drugie, Denzel Washington i Angelina Jolie to świetni aktorzy przecież!; po trzecie, film mi się podobał, do tego topnia, że obejrzałam go wiele razy. Ale nie czytałam książki, więc nie mogę porównać, dlatego nie będę zachęcać cię do oglądania.

        • napruto napruto

          Ale ja mogę zachęcić Cb do przeczytania książi.

          • Sylwina_3 Sylwina_3

            I chyba się skuszę ;)

  • patrycja001 patrycja001

    Czytając każdą książkę Jeffery'ego Deavera ma się wrażenie jakby oglądało się film. Zdecydowanie książka lepsza! :)

    • napruto napruto

      Popieram.

  • basiafergie basiafergie

    Ja tez niedawno skończyłam czytac kolekcjonera, ale po tym co zobaczyłam w obsadzie i opisie...
    Co prawda Rhyma wyobrażałam sobie jako czarnoskórego i Denzel mi nie przeszkadza,bo uważam, że dobrze gra, ale jesli chodzi o Amelię... porażka. Chyba jednak nie obejrzę tego filmu. Za dużo sprzeczność, które by mnie niewątpliwie drażniły. Tak samo jak w "milczeniu owiec". A książkę jak najbardziej polecam :)

    • Corderosa Corderosa
      ocena: 8

      A ja przeczytałam całą serię z Amelią i Rhyme'em i obejrzałam również ten film.
      Moim zdaniem film jest bardzo dobry. Oczywiście, nie spodziewajcie się cudów, bo książka jest zdecydowanie lepsza. Ale, trochę dystansu, to tylko film ;)

  • prumprumka prumprumka
    ocena: 4

    Ja przeczytałam książkę, a pozniej obejrzałam film. Odradzam oglądanie filmu, bo można sie wkurzyć. Dobrzy aktorzy to nie wszystko kiedy z super powieści robi sie gniota pod publikę.

    • Naomi_88 Naomi_88
      ocena: 5

      Ja też jestem zawiedziona po obejrzeniu filmu. Na szczęście za książkę chwyciłam szybciej.

  • psycho78 psycho78

    Czytałem książkę, a filmu nie mam zamiaru oglądać. Polecam książkę, a właściwie cały cykl z Rhyme'em.

  • Leszczu_zmienli_nick_jeb Leszczu_zmienli_nick_jeb
    ocena: 8

    Dawno temu czytałem książki, później obejrzałem film. Pamiętam, że zaraz po przeczytaniu, kiedy sięgnąłem po film, to wystawiłbym mu 7 (akurat uważam, że ekranizacja była dobra). Teraz gdy już minęło parę lat po tym jak pierwszy raz sięgnąłem po tytuł, to śmiało wystawiam wyższą ocenę.
    Film się różni od książki i nie można mu mieć tego za złe - w końcu są to dwa inne światy. Książka była świetna, ale film jako sam w sobie również jest. Nigdy oglądając film nie uświadczymy tego samego co przy książce, ale wydaje mi się, iż chyba o to nie chodzi?
    Poza tym film trwa niecałe dwie godziny, a nad książką trzeba spędzić przynajmniej pół dnia, więc więcej w niej można zamieścić i lepiej zbudować atmosferę ;)

  • 9Kasia4 9Kasia4

    No książka jest genialna. Jedna z najlepszych, jakie czytałam

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: