fuckYouChelioos fuckYouChelioos
ocena: 10

z najlepszysz s-fów wszech czasów. Mi najbardziej zapadła w pamięć jedna z ostatnich
scen gdy jacyśurzędnicy rozmawiają i i jeden mówi że nic sienie nagrało więc Ellie na
pewno kłamie a druga mu odpowiada że może i nic się nie nagrało ale dlaczego nagranie
tra ponad (chyba) osiemdziesiąt godzin ..superfilm

  • kawa-z-mlekiem kawa-z-mlekiem
    ocena: 9

    Ta scena tak naprawde rozwiewa watpliwosci co do tego czy to co przeżyła Ellie wydazyło sie naprawde. Gdyby tej sceny zabrakło nie można by jednoznacznie stwierdzic czy podróż do odległej galaktyki miała miejsce czy była tylko 'halucynacja' głównej bohaterki.
    ps. kamera zarejestrowała 18 godz nagrania :)

    • danielpiw23 danielpiw23

      a jak rozumiecie to spotkanie. kim faktycznie była ta istota?

      • Nedero Nedero

        Ciężko powiedzieć.
        Nie była zbudowana z tego samego co świat otaczający Ellie (ponieważ wszystko czego dotknęła rozmywało się, a kiedy dotknęła jego nic się nie stało).

        A tak na marginesie przyznam że film ekstra, jeden z najlepszych jakich oglądałem.

      • Oriflamme Oriflamme

        Trudno powiedzieć czym była owa istota. Strzelałbym, że opanował sztukę płynnej mimikry fenotypu. Widać było, że na ten świat przybywają co chwila inne statki, zaś istota wyjaśniła, że przybrała postać jej ojca, by się nie wystraszyła. Zakładać zatem można, że owe istoty zmieniają się w przedstawicieli każdej rasy we wszechświecie, nie mając może swojej własnej formy.

        • steal88 steal88
          ocena: 7

          Równie dobrze mogła to być projekcja w jej świadomości.

        • Jehanne Jehanne
          ocena: 8

          Brzydki awatar^

          • Oriflamme Oriflamme

            To, że Ty masz zerową wiedzę i swastyka kojarzy Ci się jedynie z nazizmem, to już Twoja niewiedza. Trzymaj ją z dala ode mnie.

            • Jehanne Jehanne
              ocena: 8

              Brzydki awatar i tyle.

            • David_Haye David_Haye

              Swastyka to przecież symbol nieskończoności ;) i błędnie niestety jest kojarzona z pewną ideologią.W moim mniemaniu super awatar :) Choć niepełny :P

              • Oriflamme Oriflamme

                Nie miałem już pomysłu jak wprawić swastykę w okrąg, a przynajmniej na tyle, by nie robić czarnego tła.

                • Jumper19831 Jumper19831
                  ocena: 9

                  Spojrzałem na Twojego pierwszego posta i czekałem kto się oburzy tym awatarem:) Ludzie są nie douczeni i nawet nie sprawdzą, a już klepią jadaczką:) Pozdro za odwagę:)

                  • Oriflamme Oriflamme

                    Jest cała masa takich niedokształconych ignorantów, co sądzą, że jak znają jedno znaczenie symbolu, to poznali już jego całą genezę i wiedzą o nim wszystko. Niestety, ale głupota rządzi tym narodem ; )

                    • Jumper19831 Jumper19831
                      ocena: 9

                      True, true :) najgorsze, że mi przyszło tutaj mieszkać, ale coś czuję, że nie zagrzeję tutaj miejsca:)

                    • marlakjohn marlakjohn
                      ocena: 8

                      Muszę stanąc w obronie ludzi, których nazywasz ignorantami. Pomimo, że wiem, co symbolizuje swastyka, to mogę zrozumieć, żę w pierwszej kolejności, w naszej kulturze, kojarzy się z nazizmem. I nie miej wielkiej urazy, że ludzie mogą być niepewni, co do twoich poglądów. I przyznaj, właśnie o prowokację ci chodziło:)

                      • Oriflamme Oriflamme

                        Nie, po prostu długi czas siedziałem na forach historycznych i tam miałem taki awatar. Gdy założyłem konto na Filmwebie, to nie miałem pomysłu na cokolwiek nowego i jakoś ta swastyka została też tutaj.

                        Są ci, co pytają co oznacza moja swastyka i ci, którzy od razu rzucają mi mięso typu "nazista!" i to tych drugich jedynie nazywam ignorantami. "Głupotą nie jest błądzić, głupotą jest w błędzie trwać" : )

  • Jehanne Jehanne
    ocena: 8

    Bardzo optymistyczny. Myślę jednak, że prawdziwe spotkanie z istotami z innych planet byłoby bardziej w stylu Gwiezdnych wojen.

  • Faker Faker

    Hahaha, najlepszy Sci-FI, chyba najlepsze fantasy, komedia albo parodia. Film powolujac sie na teorie wzglednosci einsteina calkowicie ja odwraca do gory nogami i interpretuje odwrotnie.

    Od kiedy to 1s na Ziemi to 18h godzin w podrozy kosmicznej!? Film chyba robiony dla nieukow. Jest zgola inaczej. Tak jak mowilem, oni w tym filmie wszystko zrobili odwrotnie tylko po to aby im pasowalo do watku "wiary" i zeby mogli podwazyc jej lot.

    Czas plynie WOLNIEJ w kosmosie, a SZYBCIEJ na Ziemi a nie tak jak to bylo w filmie. Czyli gdy jej podroz trwala 18h to na Ziemi mineloby w tym czasie 127h (przy zalozeniu ze leciala z predkoscia 99% predkosci swiatla).

    Zwiazane to jest z dylatacja czasu i teoria wzglednosci na ktora co chwile powoluja sie w filmie.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dylatacja_czasu

    Ale jak wiadomo ona nie leciala "fizycznie" w kosmos, ze jej rakieta wystartowala i leciala przez kosmos w lini prostej z predkoscia bliska swiatlu do planety ktora byla oddalona o lata swiatlne. Tylko przeniosla sie po przez tunel czasoprzestrzenny (most Einsteina-Rosena) wiec nie potrzebowala nawet leciec z tak duza predkoscia bo uzyla skrotu - zagiecia czasoprzestrzeni. Wiec nawet zakladajac ze leciala z predkoscia 10% predkosci swiatla to dla niej gdy minelo 18h to na Ziemi powinno minac 18h 5 minut i 24s. (zwiazane z dylatacja czasu).

    W filmie mamy calkowicie cos odwrotnego, ze to na Ziemi czas plynie wolniej, a w kosmosie szybciej. KATASTROFA, a do tego momentu tej glupoty tak fajnie film sie zapowiadal i byl na prawde dobrym kinem sci-fi, pomijac kilka wczesniejszych mniejszych niescislosci.

    • fuckYouChelioos fuckYouChelioos
      ocena: 10

      baranie... to jest s-f . nie próbój wciskać jakiegośbełkoty pseudo naukowca. powtarzam .to jest film a nie dokument i nei wszystko musi sie zgadzac z prawami fizyki. heheh

      • Faker Faker

        Hahahaha, idz zobacz co to jest Sci-Fi baranie i co to jest teoria wzglednosci na ktora ciagle sie powoluja w filmie. Skoro nie mieli ambicji na naukowe podejscie to po co powolywac sie na Einstaina co chwile i teorie wzglednosci.

        • Faker Faker

          Filmy sa rozne i nie zawsze musza byc dokladne z nauka zalezy kto jakie ma ambicje. Zrobili tak, bo pasowalo im to do zakonczenie, zgoda ale wtedy powinni nie powolywac sie na teorie wzglednosci itp., bo tak wyszedl im pseudonaukowy belkot, ktory zanizyl ostatecznie ocene. Dla mnie 6,5/10.

          I Sci-Fi nie oznacza ze mozna wymyslac co sie chce. Najlepsze sci-fi filmowe i przede wszystkich literatura NIE MOZE PODWAZAC JUZ ZNANEJ NAUKI I ZNANYCH PRAW FIZYKI moze jedynie rozwijac i tworzyc dalej.

          • norbert108

            Ellie nie podróżowała z prędkością równą 99% prędkości światła tylko przeszła przez tunel czasoprzestrzenny, co jest zresztą wspomniane na końcu. Poza tym, gdyby podróżowała z 99% prędkości światła jej podróż nie trwałaby kilka minut ale ok 26 lat, ponieważ Wega jest odległa od Ziemi o ok 26 lat świetlnych właśnie.
            Jak sama nazwa wskazuje, tunele czasoprzestrzenne łączą nie tylko miejsca w przestrzeni ale także w czasie. Po odbytej podróży Ellie mogła wrócić w to samo miejsce w przestrzeni i chwilę w czasie w której rozpoczęła podróż.
            http://pl.wikipedia.org/wiki/Wormhole

            • Faker Faker

              Zgadza sie, dlatego o tym pisalem:

              "Ale jak wiadomo ona nie leciala "fizycznie" w kosmos, ze jej rakieta wystartowala i leciala przez kosmos w lini prostej z predkoscia bliska swiatlu do planety ktora byla oddalona o lata swiatlne. Tylko przeniosla sie po przez tunel czasoprzestrzenny (most Einsteina-Rosena) wiec nie potrzebowala nawet leciec z tak duza predkoscia bo uzyla skrotu - zagiecia czasoprzestrzeni. Wiec nawet zakladajac ze leciala z predkoscia 10% predkosci swiatla to dla niej gdy minelo 18h to na Ziemi powinno minac 18h 5 minut i 24s. (5 minut i 24s zwiazane z dylatacja czasu)."

              To ze uzyla tunelu nie tlumaczy tego ze na Ziemi minela tylko chwila. W najlepszym przypadku czas na Ziemi i w podrozy Ellie bylby rowny (ten sam) - nigdy nie tak jak pokazano w filmie i zaden tunel czasoprzestrzenny tego nie tlumaczy. Jest to pseudonaukowy wymysl tworcow na potrzebe scenariusza i nic nie byloby w tym zlego gdyby nie powolywanie sie na Einsteina i teorie wzglednosci bo tam takich glupot jakie pokazano w filmie nie znajdziemy.

              Jak na "najlepszy film sci-fi wszechczasow" jak nie ktorzy twierdza to jednak wymagalbym zachowania w filmie obecnych zasad nauki.

              • majorex majorex

                kolego. czy musisz hejtować każdy temat związany z tym filmem? już dosyć mam twoich naukowych wywodów. jak najbardziej są słuszne, ale nie zmuszaj innych ludzi, aby podzielali twoje poglądy na temat kinematografii i tego, co się w niej liczy. założyłeś temat i git. a teraz skończ. szczerze pozdrawiam :)

              • jedzoslaw jedzoslaw
                ocena: 8

                No właśnie o to idzie, że fakty przeczą zdrowemu rozsądkowi oraz współczesnej nauce. O to właśnie chodzi, że ludzie w tym filmie zobaczyli, jak wiele jeszcze nie rozumieją. Na tym polega sedno tego filmu, że masz poczucie absolutnej sprzeczności z tym, co wiesz i uznajesz za oczywiste. Bohaterowie tak samo są zdziwieni tym wszystkim, jak i Ty. Jeśli film spowodował u Ciebie taką reakcję to znaczy, że jest udany, a jego twórcy wykonali kawał dobrej roboty. Bo tak naprawdę nie wiadomo, w jaki sposób Ellie odbyła swoją podróż, nie wiemy nawet, czy w ogóle znajdowała się w tym samym wymiarze i w tym samym wszechświecie, co my. Nie wiadomo, czy to był w ogóle tunel czasoprzestrzenny i nie wiadomo, jakie panują w nim prawa fizyki. Ludzie stwierdzili, że to tunel, ale czy był nim w istocie? Na tym polega sedno tego filmu, że żadna teoria nie daje się tu w pełni zastosować. Nawet naukowcy w tym filmie początkowo myślą, że wszystko rozumieją, wspominają o Einsteinie i jego teorii, ale mówią o tym PRZED podróżą Ellie. Ale gdy Ellie wraca to okazuje się, że wszystkie ich hipotezy biorą w łeb. Naukowcy w filmie, jak i widz zostają z wielkim znakiem zapytania w oczach, z wielkim zdziwkiem, bo oto cała ich wiedza staje na głowie. Sprzeczności, jakie widzisz są zamierzone, na nich polega sens tego filmu.

              • Astraeus Astraeus

                powtórzę w innych słowach to co już napisałem w innym temacie - skierowano nas do wiedzy obcych cywilizacji, o których praktycznie nic nie wiemy, a jedynie tyle, że posiadają ogromne zasoby informacji - wystarczające, by czas trwał z perspektywy Ziemi 1s, a z Ellie 18 godzin. Film jest genialny, kropka, i koniec z karmą dla trola.

          • Zetar
            ocena: 8

            "NIE MOZE PODWAZAC JUZ ZNANEJ NAUKI I ZNANYCH PRAW FIZYKI moze jedynie rozwijac i tworzyc dalej."

            A słyszałeś o tzw. zderzaku Łągiewki? Podważył prawa fizyki i co? Zabronisz mu?
            Idąc dalej twoim tokiem rozumowanie nigdy nie byłoby Galileusza, Kopernika, ba... nie byłoby nawet Einsteina i jego teorii względności, o której tak się rozpisujesz, bo przecież wszyscy oni PODWAŻYLI OBOWIĄZUJĄCE W ICH CZASIE PRAWA FIZYKI.

            Co do "skoku" Fosterowej - to jest właśnie coś, czego "nasza" nauka nie jest w stanie wytłumaczyć i w filmie nawet nie próbują tego robić. Co nie znaczy, że coś takiego nie jest możliwe. Udowodnij, że żadne z obecnych praw nigdy w przyszłoście nie zostaną podważone to na pewno dostaniesz Nobla (chociaż bardziej prawdopodobne byłoby wysłanie do czubków).

            Polecam film "Horton słyszy Ktosia", tam w pewnym momencie Kangurzyca mówi coś w stylu "jeżeli czegoś nie widać, nie słychać i nie czuć to tego nie ma". Ty jesteś taką właśnie Kangurzycą.

    • misti27 misti27
      ocena: 9

      no i zobacz, Faker:) twórcom filmu udało sie wzbudzić Twoje zainteresowanie, a nawet pobudzić Cie do dyskusji, masz prawo do własnego zdania, a moje jest zgodne z większością (nie wstydzę się mieć zdania podobnego do innych) - abstrahując od podejścia naukowego, film jest wspaniały! pełen nadziei dla tych, którzy zwłaszcza w dzisiejszych czasach czują się tacy samotni; “The universe is a pretty big place. If it's just us, seems like an awful waste of space.”

    • slowhand01

      Wydaje mi się kolego ze Ty tu popełniasz poważny błąd w rozumowaniu. Rozmawiając o czasoprzestrzeni mamy na myśli 3 wymiary i czas. Natomiast, aby mógł się utworzyć jakikolwiek 'skrót' czyli tunel czy most Einsteina-Rossena czy jakkolwiek to sobie nazwiemy, musi nastąpić zagięcie tej właśnie czasoprzestrzeni i aby to zagięcie mogło fizycznie wystąpić potrzebny jest jeszcze jeden wymiar przestrzeni. I wydaje mi się ze właśnie to C. Sagan w swojej powieści chciał pokazać. Mam wrażenie ze Sagan pokazuje nam egzystencje tego samego punktu w tym samym czasie ale dwóch różnych miejscach przestrzeni, zgadzam się z tym ze jest to czysta teoria, ale fizyka polega na zakładaniu i udowadnianiu a nie na odwrót ;)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: