quardas quardas
ocena: 2

film przewidywalny i częste niezrozumiałe momenty ewidentnie pod podtrzymanie fabuły/akcji. Jak choćby nawet moment jak Ray stał nad przepaścią tyłem do Majora Franka a tamten zamiast kopnąć go w przepaść podziwiał widoki.. albo jak z tej chaty Major Frank uciekł z chłopakiem a ojciec-bohater-cowboy nie gonił go tylko czekał na przyjazd policji... (w ogole po co tego chłopaczka brał aż do Washingtonu??? Czemu go nie porzucił ???? - ewidentnie ruch pod fabułę...)

  • LeaMao LeaMao
    ocena: 6

    ewidentnie to ty nie umiesz oglądać ze zrozumienie. ja ja nie lubię takich bezmózgowców.
    ten nauczyciel jest byłym policjantem (jedyne rozważanie dotyczy tylko tego, że porównując umiejętności to miał naprawdę duże szczęście)
    stanie nad przepaścią? Frank nie był złym i tak okrutnym facetem. miał jakieś zasady i dlatego nie myślał o tym by zabić ojca i syna. zaryzykowałabym stwierdzenie, że był porządniejszym od wielu niby normalnych ludzi, tylko z tą różnicą, że utrzymywał się z zabijania. praca to praca, a normalne życie to życie.
    co do chatki to ojciec nie mógł go ścigać pomimo iż pewnie całym sercem chciał dlatego, ze tamty facet mu nieźle dokopał i podnieść z podłogi się nie mógł.
    czemu nie porzucił? bo mógł się jeszcze mu przydać. byłby w razie czego kartą przetargową. po za tym wmieszanie w to chłopaka uniemożliwiłoby samowolkę tamtej kobiety, która chciała go zabić. w to była wmieszana dzięki poszukiwaniom chłopca też policja.

  • benek_4
    ocena: 7

    quardas, a nie uważasz, że strącając Raya do przepaści, jego syn by go po prostu zastrzelił? Marna zamiana. Poza tym branie zakładnika polega na tym, że można go zabić, tutaj marna wymiana (życie syna za życie jakiegoś bandyty) dla ojca. A do Waszyngtonu go brał? Bo mi się wydaje, że nie do końca zrozumiałeś, że biznesmen przyjeżdżał do miejscowości głównych bohaterów.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: