Plot vs. history

Na forum tętnią zajadłe spory dotyczące historyczności tego filmu, a tak naprawdę większość kwestii da się łatwo rozsądzić. Wokół tematu narosło wiele mitów, legend wręcz, niedomówień i w sumie nic dziwnego, bo skoro (jak to mówią zawodowi fotografowie) nawet zdjęcia kreują rzeczywistość zamiast ją odzwierciedlać, to co dopiero obraz ruchomy. Choć rozstanie może być bolesne - czas obalić niektóre z nich, tak więc szlachetne damy mogą rzewnie zapłakać, natomiast silnym mężczyznom dozwolone jest jedynie unieść brew, ewentualnie zapalić papierosa. Zdarzenia i postaci będę zestawiał na zasadzie kontrastu film ( F ) z historią ( H ). No to hop:



1. Sybilla.

F - zakochuje się w Balianie
H - zakochała się w Baldwinie, starszym bracie Baliana, chociaż trzeba przyznać, że jej miłość tudzież afekt w jakiejkolwiek postaci do Baliana byłby możliwy i to z dwóch powodów. 1) Baldwin później zginął, 2) jako echo Judaizmu, który panował w tamtych stronach przed chrześcijanami i muzułmanami, było praktykowane coś, co nazywano "małżeństwem lewirackim". Polegało ono na tym, że jeśli ginął/umierał mężczyzna to jego brat mógł, a nawet miał obowiązek poślubić wdowę, żeby zachować linię rodową swojego brata i de facto zwiększyć szanse na przetrwanie całego rodu. W miarę marginalizowania tradycji żydowskich, zwyczaj ten przestał dobrze funkcjonować, bo zamierał lub występował w karykaturalnej, acz społecznie dopuszczalnej formie, np. stosunki płciowe bez zawierania małżeństwa.

F - po postradaniu Królestwa, wraz z mężem wraca do Francji
H - wraz z mężem udała się do Tyru, jednej z nielicznych ocalałych twierdz nadmorskich, utrzymujących się po opanowaniu przez Saladyna większej części Palestyny

F - zanim odda władzę Gwidonowi, zostaje regentką
H - okres regencji był dłuższy, a samym regentem cały czas był Rajmund III, protoplasta postaci Tyberiasza i wnuk Rajmunda z Tuluzy, jednego z wodzów I krucjaty


2. Tyberiasz.

F - udaje się na Cypr (tak przynajmniej zamierza)
H - Rajmund III, o którego tak naprawdę chodzi, zginął w krwawej bitwie pod "Rogami Hittinu", która miała miejsce przed oblężeniem Jerozolimy


3. Wojsko.

F - armia Saladyna, stacjonująca w okolicy Damaszku, liczy 200 tys. zbrojnych
H - siły te nie liczyły więcej niż 80 tys., niemniej i tak były największą armią, jaką muzułmanie kiedykolwiek dysponowali pod wodzą jednego człowieka


4. Balian.

F - ojciec Baliana ma na imię Godfryd (co moim skromnym zdaniem miało budzić skojarzenia w aspektach honoru i rycerskości z inną postacią historyczną - właśnie z Gotfrydem Obrońcą Grobu Świętego w Jerozolimie, przywódcą I krucjaty, pierwszym królem Królestwa Jerozolimskiego. Tak naprawdę oryginalny Gotfryd nie nosił miana "króla", nie pozwolił sobie go nadać. Był znany z wielkiej pobożności, graniczącej z obłąkaniem i uważał, że nie zasługuje na ten tytuł)
H - ojciec Baliana miał na imię Barisan

F - jest wdowcem i przybył na Wschód po raz pierwszy
H - był żonaty z Marią Komneną, rozwódką po Amalryku I, ojcu Baldwina IV zwanego "trędowatym" oraz był związany z dworem (pomógł Rajmundowi zostać regentem)

F - ma około 30 lat
H - miał około 50 lat


5. Gwidon z Lusignan

F - jest okrutnym, żądnym krwi pyszałkiem
H - był raczej słabeuszem, łatwym do 'zarządzania'



Rzecz jasna nie cały film jest fikcją. W pewnych punktach styka się z rzeczywistością. I tak prawdziwymi są:


1. Wizerunek Templariuszy jako prowodyrów.

2. Wyłom w murze, którego dokonali oblegający.

3. Poczynania Renalda jako wichrzyciela.

4. Pasowanie przez Baliana rycerzami wszystkich mężczyzn powyżej 16 roku życia broniących murów.

5. Obłudna natura Herakliusza, łacińskiego patriarchy Jerozolimy (miał nawet kochanki).

6. Templariusze trzymali z Gwidonem.

7. Święty Krzyż rzeczywiście był najważniejszą relikwią chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie.



Bibliografia: Steven Runciman, "Dzieje wypraw krzyżowych", tł. Jerzy Schwakopf.



P.S. - ciekawych odsyłam do Zofii Kossak-Szczuckiej, która w sposób fabularyzowany przedstawia tę problematykę w III-tomowej mini sadze ("Krzyżowcy", "Król trędowaty" oraz "Bez oręża"). Otwierające rozdziały mówią o grupie Polskich rycerzy, którzy po śmierci Bolesława III Krzywoustego, w okresie bezkrólewia, odpowiadają na wezwanie papieża Urbana II i udają się do Clermont, by w końcu powędrować do Ziemi Świętej. W miarę rozwoju fabuły uwaga jest poświęcana innym nacjom. Jak dla mnie wielką gratką jest wzmianka o "starcu z gór", który wychowywał młodych arabskich chłopców na fanatycznych wojowników muzułmańskich. Ich posłuszeństwo jest owiane legendarną sławą, ponieważ byli mu tak oddani, że ponoć kiedy skinął palcem - ci skakali z muru w przepaść ponosząc śmierć w imię udowodnienia bezgranicznej i bezwarunkowej uległości. Brzmi znajomo? Kossak-Szczucka nie jest jedyną pisarką, która wspomina o "asasynach" i to już w roku 1936. Zresztą nawet w popkulturze jest o nich mowa, jak choćby w utworze Ryszarda Andrzejewskiego, potocznie zwanego Peją, pt. "Terrorym" ("tysiącletni asasyni"). Ta grupa przewija się przez zbyt wiele podań, żeby uznać serię Assassin's Creed jedynie za fikcję. W pierwszej odsłonie jest nawet misja, w której musimy zabić Wilhelma z Montferratu, pierwszego męża Sybilli Jerozolimskiej, ojca Baldwina V! Jak dla mnie - fascynujące jest przenikanie się tych samych wątków na różnych płaszczyznach...

13
  • Chylę czoła -przede wszystkim za to, ze chciało Ci sie dokonać żmudnego porównania fantazji twórców filmu a historii. Steven Runciman, "Dzieje wypraw krzyżowych" - klasyka i wspaniałe dzieło. Ponownie sięgnę po tą cegłe. Co do Kossak - Szczuckiej - dla mnie najlepszy był wlaśnie tom Król trędowty (oczywiście o Baldwinie IV). pozdr.

  • ja też czytałam tę książkę,sybilla była niezłą jędzą,wybielono ją w filmie tak bardzo,że niedobrze mi się robi.baldwin taki jak powinien być,to przynamniej się zgadza.

    • Po Twojej wypowiedzi wnioskuję, że chodzi Ci o Kossak-Szczucką. Rzeczywiście warto po nią sięgnąć, bo dokonuje udanej interpolacji faktów. Stosunkowo łatwo odróżnić fragmenty bazujące na tekstach źródłowych od fikcji literackiej, ale, podczas czytania tych drugich, uderzające jest wysokie prawdopodobieństwo przedstawionej rzeczywistości. Myślisz wtedy "w sumie o tym zdarzeniu nikt nic nie mówi, ale całkiem możliwe, że tak właśnie mogło to wyglądać".

  • Można dodać
    F - żona Baliana popełniła samobójstwo po śmierci dziecka
    H - samobójstwo w XII w. traktowano jak grzech śmiertelny, a nikt nie chciał iść do piekła

    F - Balian uczy się władać mieczem ćwicząc prawdziwym mieczem, miecz od ojca ma zawsze idealne ostrze
    H - Długie ostre miecze były drogie, więc aby ich nie uszczerbić, używano broni ćwiczebnej, czy drewnianej. W walce miecz i tak się tępił, więc nie mógł mieć prostego ostrza i ostrego zakończenia.

    F - Po śmierci Baldwin IV królem regentem został Gwidon.
    H - Po śmierci Baldwin IV królem został małoletni syn Sybilli - Baldwin V, który zmarł po roku, władzę sprawuje Rajmund III (wycięte sceny z filmu, chłopak ma trąd, a Sybilla dokonuje eutanazji?).

    F - Balian wraca do Francji i nie ujawnia się przed Ryszardem Lwie Serce itd.
    H - Balian pomagał w negocjacjach między Ryszardem i Saladynem

  • Wszystko spoko, ale się pomyliłeś co do Rajmunda z Trypolisu (Tyberiasza).

    Walczył on pod Hittinem, ale zdołał się przedrzeć przez linie Saladyna i z grupą rycerzy (między innymi z Balianem z Ibelinu) uciekł z pola bitwy. Rajmund zmarł niedługo później na zapalenie opłucnej w Trypolisie pod koniec listopada 1187.

  • Czytałem trylogię Zofii Kossak i nie ma w pierwszym tomie nic o śmierci Bolesława III Krzywoustego i bezkrólewiu. Polscy rycerze uczestniczący według Zofii Kossak w pierwszej wyprawie krzyżowej to buntownicy, którzy wszczęli wojnę domową przeciw ojcu Krzywoustego i ją przegrali. Wróciło z krucjaty dwóch, jednego bezpiecznie Zofia Kossak zaszyła rodowym dworze, drugiego pchnęła do polityki, czyli do awantur w Polsce, które trwały jeszcze do roku 1100 i zakończyły się przegraną ojca Krzywoustego.
    Wojna domowa trwała w Polsce dziesięć lat. W trakcie tej wojny była pierwsza wyprawa krzyżowa. Dlatego wątpliwe jest, aby polscy awanturnicy szukali szczęścia w Azji, skoro mieli dużo okazji do wyszumienia w Polsce.
    Twoje uwagi o historii są mocno naciągane. To samo robiła Zofia Kossak, czas więc na Twoją literaturę. Napisz jak w oparciu o polskich uczestników pierwszej krucjaty powstawały pierwsze komandorie zakonów rycerskich w Polsce. Może nawet warto tak to zrobić, żeby Relikwia Krzyża Świętego została sprowadzona do Oleśnicy albo Łagowa.

    • Żeby spełnić Twoją prośbę, musiałbym na nowo postudiować Z. Kossak-Szczucką, P. Biziuka, S. Runciman'a, T. Madden'a i innych, na co zupełnie nie mam czasu. Moja doba jest wystarczająco wypchana różnymi obowiązkami i nie zamierzam go zużywać tylko po to, żeby odnieść się do Twoich uwag. Niemniej, jeśli dajesz gwarancję na poprawność informacji, które posiadasz oraz jeśli stwierdzasz i jesteś w tym pewien, że to, co napisałem jest błędne - popraw mnie we wszystkich tych miejscach; nie mam z tym problemu. Temat zgłębiałem dawno i pamiętam, że siedziałem nad nim na tyle długo, żeby być pewnym, iż nie napiszę niczego, czego będę później żałować, ale przyznaję, że mogłem się gdzieś pomylić.

      I jeszcze: interesuje mnie zdanie "Twoje uwagi o historii są mocno naciągane". Odnieś się do tych swoich słów i napisz co dokładnie masz na myśli.

      • O nizarytach na pewno odbiegłeś od rzeczywistości. Krzywousty panował w Polsce od śmierci ojca w 1102 do własnej śmierci w 1138 czyli już po pierwszej wyprawie krzyżowej.
        Ale to margines problemu - Artyści - literaci i filmowcy mogą zmieniać rzeczywistość dla swoich potrzeb artystycznych - tak robiła Zofia Kossak. Też popuść wodze fantazji i pisz literaturę o skarbach chrześcijaństwa przywiezionych z Palestyny do Polski przez polskich krzyżowców.
        Jak nie to ani z Ciebie historyk, ani artysta.
        Scenarzysta „Królestwa niebieskiego” jest Amerykaninem, więc siłą rzeczy traktował prawdę historyczną z przymrużeniem oka. Amerykanie nie uczą się o wyprawach krzyżowych od Runcimana, korzystają z bardziej ideologicznych opracowań i sami takie ideologiczne opracowania tworzą.

        • W kwestii Asasynów/Nizarytów po prostu spiąłem w jednym miejscu podania i opinie na ich temat, zachęcając przy okazji do zgłębienia tematu. Moja wzmianka o nich nie pretenduje do wartości tekstu źródłowego, jak zresztą nic, co napisałem, gdyż nie jestem historykiem. W reszcie przyznaję Ci rację. Dobrze, że wyhaczyłeś nieprawidłowości - osoby przeglądające ten wątek nie poniosą szkody dezinformacji.

          • No i porównałeś wymysły Amerykanina dotyczące Królestwa Jerozolimskiego z rzeczywistością. Ale po co? To przecież to Amerykanin, czyli zmyślacz.
            W opisie nizarytów powołujesz się na Zofię Kossak, jakiegoś Peję i firmę Ubisoft, czyli samych zmyślaczy. W przypadku Zofii Kossak - dobry pisarz, ale pisarz, nie historyk. I doszukujesz się - „Brzmi znajomo?” jakiegoś związku nizarytów z filmu z rzeczywistością. Nizaryci pewno istnieją do dziś, jak wiele sekt szyickich. Nic nie wskazuje na ich związek z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie.

  • Starzec z Gór to również nie kto inny, jak Ra's al Ghul z serii o Batmanie. Przywódca Ligi Zabójców, będący przy okazji nieśmiertelnym. Jako ciekawostka, historyczny Starzec z Gór to ponoć również tylko tytuł, przechodzący z czasem z osoby na osobę, mający tylko umacniać legendę, i 'unieśmiertelniać' samą postać.

  • Świetna robota. Robiłeś może podobnie porównanie dla "Gladiatora" Ridleya Scotta i "Agory" Amenábara ? ;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: