Rashida Rashida
brak oceny

W pierwszym zakończeniu Lubaszenko podchodzi do Szapołowskiej która wcześniej rozlała mleko i ją pociesza, a w drugim (ostatnio leciało na tvp kultura) Szapołowska wchodzi na pocztę i podchodzi do pracującego tam Olafa - Olaf mówi " ja już pani nie podglądam" Zdziwiłam się że wogóle jest drugie zakończenie, bo wcześniej znałam tylko to pierwsze i jednak bardziej mi się podoba.

  • kolgrim kolgrim
    ocena: 10

    ja nie wiedzialem z kolei o pierwszym, to drugie z pocztą mnie zabilo - boskie jest

    • Stachu_c Stachu_c
      ocena: 10

      Jak wiemy "Krótki film o miłości", jest to rozszerzona wersja filmu "Dekalog VI", zakończenie w którym Lubaszenko pociesza Szapołowską jest z "Krótkiego filmu..." natomiast drugie pochodzi z "Dekalogu".

      Moim zdaniem, oba są bardzo dobre jednak, to z "Krótkiego filmu..." podoba mi się bardziej, pewnie dlatego że je widziałem jako pierwsze.

  • unknown_merry

    W pierwszej kolejności widziałam zakończenie Dekalogu VI. Muszę przyznać, że ma ono dla mnie bardziej optymistyczny wydźwięk, aniżeli to z „Krótkiego filmu...” Przynajmniej, jeśli chodzi o biednego Tomka. Sugeruje, że chłopak potrafił ‘wyleczyć się’ z uczucia, które teoretycznie nie miało racji bytu, biorąc pod uwagę do czego doprowadziło. Nie można niczego wiedzieć na pewno, ale nie była to chyba gra pozorów z jego strony. Zrozumiał, że nic z tego nie będzie i już, potrafił pozbierać się i żyć dalej.
    Jeśli chodzi o drugie rozwiązanie, to według mnie jest niesamowicie przygnębiające. Magda w końcu zrozumiała jak wiele straciła, wygląda jednak na to, że nie będzie w stanie naprawić swojego błędu i pozostaje jej tylko płakać nad rozlanym mlekiem – dosłownie i w przenośni ;) Jak to w życiu bywa, przychodzą momenty, kiedy można jedynie załamać ręce, bo nic już nie da się zrobić. Można jedynie wyobrazić sobie co by było gdyby...
    W każdym razie cały film i oba zakończenia są wspaniałe :)

    • Sonny_21 Sonny_21

      nie wiedzialem o drugim zakonczeniu. chyba pora wreszcie zabrac sie za dekalog :)

    • Martyr_
      ocena: 8

      unknown_merry, fajna interpretacja. Ja najpierw widziałem zakończenie z "dekalogu" i o ile zgodzić się, że dla Tomka lepszym rozwiązaniem było by takie potoczenie się spraw, o tyle, jakoś bardziej przemawia do mnie wersja z "Krótkiego filmu..." Może po prostu jest bardziej hmm... realistyczna? Często właśnie jest tak, że ludzie doceniają kogoś lub coś po stracie...
      Natomiast w "Dekalogu", sprawa rozwiązała się zbyt błyskawicznie. Jakby nie było ponad rok z życia zajęła mu obserwacja, więc siłą rzeczy powinien czuć głęboką więź z "obiektem obserwacji". Można oczywiście powoływać się na symbolikę (, której w dekalogach jest mnóstwo) i odebrać wyjście Tomka ze szpitala, jako "drugą szansę", na zmianę w swoim życiu (w końcu to musiało być traumatyczne przeżycie), ale moim zdaniem, ludzie nie zmieniają się aż tak "z dnia na dzień". To cały złożony proces, a w dniu spotkania, widać było, że jest wyraźnie podekscytowany samym faktem, że Magda zgodziła się z nim wyjść.
      Niemniej jednak, przyznaję, że oba zakończenia zostały dobrze wykonane.

  • sten44 sten44
    ocena: 9

    Ładnie powiedziane Marry :)

    Mnie też dużo bardziej podoba się wersja z Dekalogu.
    Czyli... pierwsza :) Bo taka powinna być kolejność - pierwszy byłDekalog a drugi "Krótki...".

  • Joasia
    ocena: 10

    wiele razy widzałam oba te zakonczenia, ale " ja już pani nie podglądam" jest dla mnie duzo, duzo lepsze...

    • mirror_mirror mirror_mirror
      ocena: 10

      "ja już pani nie podglądam" - to zakończenie jest dla mnie rewelacyjne. i doskonale zagrane.

      • szpieg26

        najbardziej mnie wkurza jak ludzie jednym tchem wymawiaja "krotki film o milosci" i "dekalog 6". a przeciez te filmy maja zupelnie inne zakonczenia!

      • sivyok sivyok
        ocena: 8

        tak jest. Nie dość, że jest celnym zamknięciem filmu to jeszcze ten niewysłowiony smutek Magdy w ostatnim ujęciu (po usłyszeniu "ja już Pani nie podglądam"). Świetne.

        • UNCLE_filmweb UNCLE_filmweb
          ocena: 9

          Moim zdaniem inne zakończenie nie wyszło "Krótkiemu filmowi... " na dobre - jak już ktoś napisał wersja z "Dekalogu VI" była bardziej dobitna i budziła iskrę pocieszenia, choć z drugiej strony była też smutna (można się domyśleć, że przez to zajście Tomek stracił wiarę w prawdziwą, bezinteresowną miłość).
          Plusem dla "Krótkiego filmu..." jest z pewnością dodatkowe trzydzieści minut w których dokładniej poznajemy bohaterów co w filmach psychologicznych jest dosyć ważne.
          Oba filmy doceniam tak samo.

          • Martinho1991

            Ja z kolei uważam, że inne zakończenie "Krótkiego filmu o miłości" było dobrym posunięciem. Po zakończeniu "Dekalogu VI" można wysnuć tezę, że Tomek stracił wiarę w bezinteresowną miłość, a stwierdzenie "ja już pani nie podglądam" znaczy dla mnie tyle co - ja już pani nie kocham. Mało wiemy natomiast o tym czy ta sytuacja zmieniła pogląd Magdy na miłość. Fakt, że posmutniała ale czy na pewno zmieniła swoje zdanie? Czy na pewno zrozumiała co straciła? Różnie ten jej grymas twarzy na końcu filmu można interpretować. Zakończenie "Krótkiego filmu o miłości" z kolei nic nam nie mówi o tym jakie zmiany zaszły u Tomka jeżeli chodzi o jego pogląd na miłość. Za to wiele nam mówi o tym co dzieje się we wnętrzu Magdy. Pokazane jest jak patrzy ona oczami Tomka i rozumie, że on jeden przejął się tym co czuje i to zupełnie bezinteresownie. Z pewnością zrozumiała, że straciła coś cennego.

        • markomdm markomdm
          ocena: 8

          Sivyok - popieram, dla mnie też zdecydowanie lepsze zakończenie z "Dekalogu".

          • quzder quzder
            ocena: 8

            Zdecydowanie bardziej wolę zakończenie z dekalogu.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: