Rosyjskie kino...o wojnie...bardzo dziwne odczucia kiedy ogląda sie takie obrazki.Z jednej strony chciałoby się,żeby Rosjanie pokazali w końcu swoich żołnierzy jako zwyczajnych ludzi oderwanych od politycznej demagogii ,z drugiej zaś strony ma się świadomość,że nasze "chciejstwo" to mrzonki typu "fiction" i ma sie nijak do tego co widać na ekranie.A widać to co widać!Wielka Ojczyźniana Wojna Genaralissmusa Stalina.Nawet jak nie pada jego nazwisko to widz ma ciągłe wrażenie,że jego duch unosi się nad ekranem."Niet pagibnyje sowieckije sałdaty" dbają o to,żebyśmy nawet na chwile nie zapomnieli kto wygrał tę wojnę.Bohaterski żołnierz radziecki stawia zaciekły opór całej ,hitlerowskiej nawale,która zwaliła się na jego świętą rosyjską ziemię.Bohaterowie tego filmu nawet i wzbudzają sympatie,może i rzeczywiście walczą z sobie tylko znanych powodów,bez podtekstów politycznych,podejmują się niebezpiecznych misji może...może...ale za plecami tych wspaniałych rosyjskich chłopaków idą ślad w ślad, równie wspaniali chłopcy z NKWD i z całą pewnością zadbają o to,żeby każde niebezpieczne zadanie było wykonywane "na ochotnika",bez sprzeciwów i wątpliwości co do powodzenia samej misji ,jak i bezpiecznego z niej powrotu.Tego możemy być pewni.Film oglądany bez podstawowej wiedzy o realiach sowieckiej armii może się podobać.U tych którzy co nieco wiedzą wzbudzi tylko uśmiech politowania.Ale co tam...
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 5 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
pojutrze (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie