Zwłaszcza rolą Rosjanina, który doskonale ukazuje swoją zażartą nienawiść do "faszystów", także bardzo dobrze okazując postawę samego politruka. Co ciekawe, mimo obecności Rosyjskiego reżysera - sam wątek rosyjski nie przesłania reszty, za co mu chwała. Przyjemnie się oglądało zawartą w filmie konfrontację kultury rosyjskiej, fińskiej i lapońskiej, co doprowadzało z początku do zabawnego braku porozumienia. Prosta historia, a jak wciągająca. Dodatkowo okraszona naprawdę przepięknymi plenerami Laponii.
/forum/21018279/topic/1830134/edit


Ladowanie