klikk12 klikk12
ocena: 3

Jeśli to był horror psychologiczny, to ja jestem Lady Gaga. Oglądając ten film, miałam wrażenie, że to jakiś kiepski musical z elementami erotycznymi. Główny bohater irytuje swoim infantylnym zachowaniem i fanatyzmem religijnym ( można wysunąć tezę, że wcale nie był lepszy od tego ciemnogrodu na wyspie ), a pan Christopher Lee też jakiś nijaki i bardziej denerwujący, niż wzbudzający strach. Wspomnę jeszcze o całej masie błędów, które sprawiają, że film miejscami nie trzyma się kupy. I takie coś mam nazywać klasykiem? No wybaczcie, ale aż tak nie "zgrzeszę".

3/10

  • jeti jeti
    ocena: 8

    ,, In the name of God think! think what are you doing!"

  • Havard Havard

    Postaraj sie wczuc w role bohatera, co by bylo gdybys sie znalazl w jego polozeniu? Gwarantuje, ze poza psychologicznym, doswiadczylbys takze horroru metabolicznego...

    • klikk12 klikk12
      ocena: 3

      I tu dochodzimy do sedna sprawy, bowiem film nie skłonił mnie do wczucia się w postać głównego bohatera, który, pisząc bez ogródek, zamienił się na głowę z meduzą. Narzucana mi na każdym kroku nagość jak i elementy musicalowe dłużyły mi się i męczyły mnie. Dlatego też, podczas oglądania finałowej sceny, nie byłam zaskoczona nieoczekiwanym obrotem wydarzeń, tylko cieszyłam się, że to już koniec. Jestem zdania, że jest to jeden z najbardziej przereklamowanych horrorów ( o ile to coś w ogóle można tak określić ) w historii kina. Słaba gra aktorska, rzucający się w oczy brak logiki i opary nudy - tak to mogę podsumować. Za takim "Don't look now" ten film jest bardzo daleko w tyle, a oba zaliczane są do gatunku "horror psychologiczny".

      Pozdrawiam;>

      • Havard Havard

        Wiem , do czego zmierzasz. Niemniej pamietaj, ze szukanie glebszego sensu w filmach grozy, z celem sie zawsze rozminie. Wyznam Ci szczerze, ze jeszcze zaden horror mnie nie przestraszyl. Nie straszne mi jatki, dokonane reka "psycho-Jasia uzbrojonego w widly", efekty specjalne, duchy etc ... Przeraza mnie tylko ludzka glupota. Fanatyzm i zabobon to jedne z najgrozniejszych odmian... Osobiscie mi ten film przy padl do gustu, gdyz ukazal potworna maske tam, gdzie dopatrywalbym sie szczescia i spokoju, porzuciwszy wszelka nieufnosc, wpadl bym w sidla, niczym wspomniany przez Ciebie "meduzoglowy"

        • klikk12 klikk12
          ocena: 3

          Tu nie chodzi o to, żeby się bać, tylko o klimat, o atmosferę grozy. Zawdzięczamy ją zarówno samej fabule jak i umiejętnym przeniesieniu jej na ekran. Czy ten film był aż taki klimatyczny, żeby ocenić go na bardzo dobry? Czy trzeba było robić z głównego bohatera aż takiego idiotę jak we współczesnych horrorach, gdzie nastolatki pchają się prosto do ciemnego pokoju, w którym czyha na nich morderca? Ja rozumiem, że w każdym filmie można się do czegoś przyczepić, ale skoro już wzięli się za tak poważny temat ( starcie dwóch przestrzeni, ludzi o odmiennych mentalnych mapach świata ), to mogli się nieco bardziej wysilić. Czy taka gwiazda jak Christopher Lee nie mogła wykrzesać z siebie nieco więcej tego straszliwego fanatyzmu, o którym piszesz? A pozostali wyspiarze? Wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale nie przekonał mnie ten film. O wiele bardziej spodobało mi się opowiadanie Shirley Jackson "The Lottery". Jest to bardzo podoba historia do tej z "Kultu", ale według mnie, lepiej oddaje potworności ludzkiej natury i zmienności ludzkich nastrojów.

          Pozdrawiam;>

          • Havard Havard

            Szczerze mowiac, mnie bardziej poruszyly piosenki spiewane w tym filmie... Zwlaszcza "The Landlord's daughter", koncowa "Kukuleczka kuka" :). ale najbardziej zaklecia milosne, odspiewane przez Willow... Ciarki po plecach przechodza... i podkreslam, ze nie chodzi o nagi taniec, tylko o melodie... Uwazam, ze Christopher Lee odegral role wysmienicie. Najbardziej widoczne jest to w finalowej scenie, kiedy ubrany w swoj charakterystyczny usmiech, spiewa rzeczona "kukuleczke". Film mnie rozbawil, odprezyl i nie zmarnowalem czasu ogladajac go. Ale jak sama wskazalas, De gustibus...

  • Moondog Moondog

    Do tego filmu trzeba podejść z dużym dystansem - to nie jest dobry film! To jest koszmarnie zły film, dlatego jest tak dobry! Pozycja kultowa ze względu na swoją nieudolność, która wynosi je na podium dzieła oryginalnego.
    Poza tym - http://www.youtube.com/watch?v=lMSFSG7NVIo nie mów, że taka piękna muzyka Ciebie nie rusza :)))

    • klikk12 klikk12
      ocena: 3

      Jeśli to miał być żart, to nawet udany.
      Jeśli chodzi zaś o tę piękną/kocią muzykę, to uszy mi zwiędły. Kobiecinka oleka jak pastereczka na Krupówkach. Nie mój świat i nie moje kredki;>

      • Moondog Moondog

        Słuchasz rapu.

        • klikk12 klikk12
          ocena: 3

          Projekcja freudowska?

          • Moondog Moondog

            Podobno na juwenaliach uganiałeś się za tyłkiem Roguca.

            • klikk12 klikk12
              ocena: 3

              Pytanie było retoryczne, nie musiałeś na nie odpowiadać. Nie jestem Twoją prywatną spowiedniczką i mało mnie interesuje, jak spędzasz czas wolny.

              Bez odbioru, raperze;>

              • Moondog Moondog

                Tak z ciekawości pytam, kulturoznawstwo czy socjologia ? :-)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: