Skojarzenie z Kieślowskim

Poszedłem na ten film z ciekawości.Wcześniej raczej nie miałem okazji oglądać produkcji z Japonii.To co mnie najbardziej zachwyciło to przepiękna kolorystyka, równie dobra muzyka i to w jaki sposób aktorzy patrza na siebie i np.nic nie mówią.Przyznam,że pewne elementy kojarzyły mi się z filmami Kieślowskiego(a może to już wina tego,że stałem się kieślomaniakiem).Lalki,ktore pokazywali głównie na poczatku filmu przypominały mi "Podwójne życie Weroniki"a intensywna purpurowa barawa "Trzy kolory.Czerwony".Moja ocena to 9/10.

1
  • Ja również mam skojarzenia, ale z zupełnie innym filmem, a mianowicie "Porozmawiaj z nią" Almodovara. Przede wszystkim dlatego, że w obu tych filmach (bądź co bądź Wielkich) mamy pokazany motyw Miłości wpisany w trzy różne, ale przeplatające się wątki. Tym samym oba mówią o różnych typach tego uczucia.

    Poza tym oba obrazy są pełne przepięknej, żywej, bogatej kolorystyki. W obu przypadkach przepięknie synchornizuje się ona z deliaktną, odpowiednią muzyką.

    "Lalki" to film piękny, subtelny i Wielki zarazem. Kolejny film o miłości, ale opowiadający o niej w inny sposób.

  • mi również przychodzi na myśl Kieślowski:) zwłaszcza motyw z filmu "Bez końca", jak późno doceniamy to że kogoś kochamy, jak łatwo tłumimy to uczucie i jak nie możemy pogodzić się ze stratą, lalki to piękny film o miłośći i poświęceniu.

  • użytkownik usunięty

    Bez przesady do Kieslowskiego to mu dużo brakuje. Przede wszystkim muzycznie. Nie ma co porównywać muzyki Preisnera, ktora stala sie nieodzowną częścią filmu tryptyku. Przeplatający się motyw nie byl moze zly, ale jakos nie zachwycal. Co do filmu, to niektóre "wartości" byly zbyt dosadnie pokazane np. motyw z motylem. Film nie byl zly, ale spodziewalem sie czegoś bardziej wyrafinowanego

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: