Predator10 Predator10
ocena: 7

I wyszło jak wyszło.Film nie jest tragiczny ale i nie powala.I choćby niewiadomo ile części tego nakręcili to nigdy Winch nie stanie się taką klasyką jak Bond

  • Foxfire

    Straszną głupotę tutaj napisałeś. Tu już nawet nie chodzi o fakt, że mnie się film podobał, a Tobie troszkę mniej tylko o to, że Largo nie próbuje nikogo naśladować.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Largo_Winch

    Ten film to adaptacja ekranizacja komiksu, który z kolei był adaptacją serii książek. tyle, że tam to jest bardziej Thriller ekonomiczny, a nie naszpikowany efektami specjalnymi film akcji.
    Serial też był całkiem przyjemny dla oko mimo, że też nie do końca przedstawiał we właściwym świetle bohatera: http://www.filmweb.pl/serial/Largo-2001-95510#

    Może właśnie dlatego Ci aż tak do gusty nie przypadł bo żabojady go zrobiły? A gdyby wyszedł spod magla Universal Pictures i miał czołówkę amerykańskiego kina to byłoby lepiej? O gustach się nie dyskutuje, ale porównanie largo do Bonda może wynikać tylko z grubego niedoinformowania.

    • Predator10 Predator10
      ocena: 7

      Po pierwsze ja nie twierdzę że ten film mi nie przypadł do gustu.Dałem mu siódemkę a to chyba o czymś świadczy???
      Komiks na podstwie którego powstał film jak i serial nie jest wcale taki stary więc skąd wiadomo czy autor nie wzorował się na Bondzie.Mimo że brakuje tu wszelkiej maści gadżetów to i tak film ten przypomina Bonda.

  • zygi_x zygi_x

    Do Bonda porównują tacy znafffcy jak właśnie Ty;} żal

  • pan_grochul pan_grochul
    ocena: 8

    a co ten film ma z Bondem (tak, z dużej litery pisanym) wspólnego? podaj choć jeden wspólny mianownik, bom ciekaw okrutnie. Żartuję oczywiście, bo żal mi w sumie filmoznawców spod znaku sagi zmierzch (tak, z małej pisanej litery), onanistów pryszczatych, którzy dziwne znajdują upodobanie w głupoty swojej i tanich gustów lansowanie na forach przeróżnych. Szkoda, że tutaj...bo nie na temat i w sumie bez sensu właściwie.
    Co do Largo Winch, film zacny, zgrabnie opowiedziany, z postaciami z krwi i kości, z kilkoma nie oczywistościami, z dobrą robotą szwenkierów i całkiem przyjemnymi krajobrazami, słowem, kawał dobrej roboty, którą można bez żenady przyjąć i spokojnie polecić.

    • Neeher

      Może ja odpowiem. Z Bondem - szpiegiem - w sumie wspólnego nie ma nic, jednak owo powtarzane porównanie wzięło się z recenzji na FW:
      "Przede wszystkim jednak reżyser wzoruje się na hollywoodzkich filmach o samotnych wojownikach. Mimo że postać Largo Wincha narodziła się w połowie lat 70-tych (dzięki powieściom Jeana Van Hamme'a), a później wielokrotnie trafiała na karty popularnych komiksów Philippe'a Francqa, filmowy wizerunek bohatera zapożyczony jest głównie z przygód Jamesa Bonda i Jasona Bourne'a."

      Ja przed seansem czytam recenzje (NIGDY dyskusje), co kreuje pewne oczekiwania. Stad też jestem zawiedziony - bo Bond (przynajmniej na początku) był cwany, a Largo dał się wystawić jak dzieciak.

      • Predator10 Predator10
        ocena: 7

        I przede wszystkim w Largo jest wiele scen w których ala Bond takich jak ta na dachu wieżowca

    • Predator10 Predator10
      ocena: 7

      Przede wszystki Bond i jak i largo działali na rzecz bezpieczetwa państwa.I proszę mnie nie podpinać pod sagę zmierzch bo ja takiego kiczu nie oglądam

      • misior823 misior823

        largo jest lepszy niż bondy nie licząc ostatnich, taka moja uwaga:D

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: