Mierny film- "bohaterki co zostały antybohaterkami"- dobre męskie role i nic poza tym

Film jest słaby- najlepszą rozbrajającą mnie akcją jest ta w której nauczycielka (grana przez Olszówkę) musi zatrzymać przez jakiś czas w mieszkaniu swojego byłego narzeczonego (Więckiewicza) i co robi?? Kocha się z nim- cóż za kobiece poświęcenie dla dobra sprawy:) Apeluję do kobiet że jeśli film wam się podobał to ok (mężczyznom raczej nie, chyba że zostali zmuszeni do obejrzenia go razem ze swoimi kobietami...- z resztą mniejsza z tym) Proszę drogie panie- główne bohaterki traktujcie jak antybohaterki i nie bierzcie z nich przykładu- picie, palenie, bluzgi, przygodny seks- to właśnie takie rzeczy sprawiają że kobieta czuję się wyzwolona.

1
  • Uwierz mi, kobiety takie są.. ba, potrafią być gorsze, film jest mimo wszystko dość subtelny :P I uwierz mi, są mężczyźni, którzy kochają je właśnie takimi jakimi są i za nimi szaleją. Całe szczęście nie wszyscy faceci są tacy jak Ty :)
    Żyj i daj żyć innym. Czyiś styl życia nie musi Tobie odpowiadać, ważne, żeby osoba, która go prowadzi czuła się z tym dobrze. Pozdrawiam!

  • Słaby? Widzę, że lubujesz się w eufemizmach. Ja nie będę tak delikatny i powiem, że ten film to jedno wielkie g... Wydaje mi się, że większość facetów nie zachwyca się jednak panienkami tego sortu; takimi które swą głupotę i wewnętrzną pustkę zagłuszają tzw."wyzwoleniem", tj.piciem i bluzganiem niczym najgorszy męt, jakimś cudem dostrzegając w takim postępowaniu możliwość wybicia się ponad "szare myszy", perspektywę swego rodzaju społecznego awansu.
    Picie, palenie, bluzgi, przygodny seks - to nie są atrybuty wyzwolenia. To są dowody dekadenckiego szamba, w którym przyszło nam żyć.
    Pozdrawiam. Jack Holborn

    • Ojoj, a Pan Jack (albo raczej Jacek??), to miał zły dzień czy zawsze taki sfrustrowany? Nie ma to jak konstruktywna krytyka w stylu "ten film to jedno wielkie g". 3 pytania do Pana..

      1) Na jakiej podstawie ocenia Pan wiedzę/inteligencję głównych bohaterek, skoro moim zdaniem nie zostało to w filmie pokazane? Nie było tam wszakże testu IQ ani quizu geograficznego..

      2) Skoro "panienki tego sortu" Panu nie odpowiadają, to jaki jest wg Pana ideał kobiety, taki który powinien być pokazywany w polskim kinie?

      3) Czy ktoś Pana zmusza do życia w "dekadenckim szambie"? Rozumiem, że Pana partnerka ma poglądy zbliżone do Pana, nie pije alkoholu, nie pali, nie używa brzydkich słów, nigdy nie uprawiała seksu z nikim innym niż Pan. W TV też wybór, nie musi Pan oglądać "wyzwolonych" filmów typu "Lejdis", zawsze jeszcze jest TV Trwam. Znajomych i przyjaciół może Pan sobie dobrać wg własnych upodobań, i tak żeby wszyscy uprawiali seks tylko po ślubie, byli abstynentami i nie bluzgali. Więc w czym problem?

      Chętnie przeczytam odpowiedzi.. bo bezpodstawnie osądzać i krytykować innych to każdy potrafi..

      Pozdrawiam,
      Agata

      • Odpowiem troche w jego imieniu.Mianowicie żalosna kobietko nie kazdy facet to frajer co patrzy na wasza tapete na gebie i pol nagie cialo.Wiesz ze sa faceci co lubia kobiety kulturalne z zasadmi innymi niz ta by wyhaczyc frajera ze szmalem i pochwalic sie nim przed kolezankami ? Pewnie nie wiesz bo zyjesz w tym popieprzonym swiecie gdzie wartosci kobiet zaczynaja sie na dyskotece a koncza w lozku bogatego faceta.
        Takie filmy sa wlasnie dla takich typowych polek i dlatego sie wam podobaja bo w pewnym sensie was tlumacza bo przeciez to jest niby normalnosc.Ale to chora normalnosc tak jak i chore jest spoleczenstwo i nie mowie ze tylko kobiety bo skoro takie sa to znaczy ze facetom sie to podoba.Chociaz w znacznym stopniu to kobiety kreuja takie spoleczenstwo bo faceci jako z natury bardziej uzaleznieni od potrzebym fizjologicznych a w tym seksu zrobia duzo by go dostac a kobiety to wykorzystuja.
        Wiec jesli jakis facet lubi kobiety pijace palace i dla ktorych przeklinanie to sposob na bycie trendi to znaczy ze jest durniem i do nich pasuje.Ale w koncu ci lysi w dresach i blokersi musza znalesc sobie kobiety i niech sobie znajduja ale najgorsze ze to sie niestety rozpladza i to czesto w wielu miotach ale coz zrobic.
        Odpowiem w czym problem to nie kwestia ogladania bezwartosciowego tvnu czy kanalow religijnych ale tego ze codziennie my normalni faceci mamy stycznosc z takimi beznadziejnymi "lejdis" a to naprawde meczace i denerwujace.
        Ale i tak tego nie zrozumiesz bo inteligencje tak jak i klase albo sie ja ma albo nie......

      • Droga Pani Agato, poprawnie odczytała Pani moje prawdziwe imię, więc być może i z odczytaniem reszty sobie poradzi. A więc nie potrzeba quizu geograficznego by zauważyć wokół czego kręcą się zainteresowania głównych "bohaterek". Sam zresztą test IQ o niczym nie świadczy: niejaka Doda IQ ma wysokie, ale cóż z tego skoro wstyd byłoby się z kimś z takimi manierami pokazać w mojej zwyczajnej, ale normalnej rodzince:-) Nawiasem pisząc po film sięgnąłem po druzgocącej recenzji w pewnym tygodniku i chciałem ją skonfrontować z moim gustem (a zwykle mam smaka zbieżnego do smaka autora tejże;-)) Facet się nie mylił. Film wpisuje się w panujący już od kilkunastu lat w polskim kinie trend ukazywania samych patologii. Polska rodzina to zwykle dysfunkcyjny kierat, gdzie nawet jeśli facet nie gwałci swoich córek, to przynajmniej regularnie trenuje na niej boks i swoją znajomość rynsztokowych słów, gdy przychodzi nawalony do chałupy. Inne przypadki to takie lejdis, czyli antypatyczne i połamane młode kobiety, które próbują znaleźć szczęście w dopasowaniu się do modnych obecnie "postępowych" standardów. Nazywanie tego komedią romantyczną to już jest komedia, a raczej tragikomedia. Lecz wystarczy odpowiednia kampania reklamowa i tłumy polezą do kin zaopatrując producentów w kasę potrzebną do spłodzenia kolejnego "dzieła" tego rodzaju.
        Ale widzowie mają chyba dość tych kręconych pod modę, na zamówienie filmideł, co widać po wpisach niektórych filmwebowiczów. Mnie również się marzy wreszcie i polska współczesna komedia w stylu "2 miliony dolarów napiwku", "Kogel-mogel", "Gang Olsena", "Gdzie jest generał", "Dzień świstaka", czy "Seksmisja". Bo to nie tylko styczność z takimi kretynkami w realu, jak zauważył mój przedmówca, jest męcząca i denerwująca, denerwujące są już takie filmy.
        Na pytanie nr 2 z Pani testu (czuję się jak chomik laboratoryjny;-)) odpowiedź będzie prosta jak drut: takie kobiety, które są przeciwieństwem tych pokazanych w filmie. Zapewniam Panią, że takie są!
        Jeśli chodzi o pkt 3 to o swoim życiu osobistym opowiadać nie mam zamiaru, ale jeśli wśród gołowąsów panuje moda na ironizowanie z TV TRWAM, to zasmucę Panią, ale tym mnie Pani nie jest w stanie zawstydzić, bo czasem zerkam w tę TV na kompie, głównie na wiadomości o 20.
        W czym problem? W tym, iż takie zachowania w filmie się afirmuje, a nie potępia.
        Również pozdrawiam,
        Jacek

        • wydaje mi się, że podchodzicie zbyt poważnie do tego filmu. oczywiście zgadzam się z Agatą. To, że mnie się film podobał nie znaczy, że wzoruje się na głównych bohaterkach, czy też z którąś z nich utożsamiam, bo to nie o to przecież chodzi. Film jest fajną rozrywką, z fajnym humorem. Nie trzeba od razu zagłębiać się w egzystencjalno - moralne dyrdymały. Sądze, że ten film jest jedną z lepszych komedii polskich w ostatnich latach. Nie przypominam sobie, żebym od czasów Kilera tak się uśmiała ;) na jakimś. Lepszy niż te wszystkie "dlaczego nie", "dlaczego tak? " ;) tylko mnie kochaj", "to nie tak jak myślisz" etc. Może i faktycznie ukazuje kobiety z tej gorszej strony... ale czy wszyscy faceci naprawdę kochają poukładane panny?
          Pozdrawiam wszystkich (szczególnie agaace) ;) - bardzo ciekawie jest poczytać skrajnie różne opinie na temat filmu..
          Magda

    • zgadzam się z Madi_4. Pan chyba zbyt mocno wziął ten film do siebie. Swoją drogą bardzo niesprawiedliwa ocena. Dla mnie Lejdis to żadne arcydzieło, ale na pewno jest to lepsze kino niż gnioty typu kacwawa, wkręceni, czy wkręceni2. Po to jest pełna skala ocen żeby oceniać uczciwie- jeżeli daję 1 albo 2 "wkręceni", który jest faktycznie gniotem najniższego sortu...to nie mogę ocenić Lejdis na 1, bo ten film jest po prostu lepszy. Już same zdjęcia, reżyseria, czy obsada prezentują o niebo wyższy poziom. Odnoszę wrażenie, że niezadowoleni Panowie, którzy oceniają film na 1 zbyt personalnie podchodzą do tematu tzw. "puszczających się kobiet". A to nie powinien być wyznacznik do oceniania filmu. Zresztą jak już jesteśmy przy temacie "puszczających się kobiet": to również niesprawiedliwa ocena tego filmu z Waszej strony. W filmie taką postacią była w zasadzie tylko Korba. Ale oprócz Korby są jeszcze 3 inne bohaterki i nazywanie ich w ten sposób jest co najmniej nie fair z Waszej strony. Jest samotna matka, która próbuje ułożyć sobie na nowo życie z facetem, który ją notorycznie i bezczelnie zdradza i to z koleżanką z jej pracy. Ona też jest "puszczalska" według Pana? Jest kobieta pracująca jako prawniczka, marząca o tym aby zostać matką, ale mająca problemy z zajściem w ciąże....No chwileczkę drodzy Panowie, ale to bardzo niesprawiedliwie tak rzucać inwektywami i pakować wszystkich do jednego worka. Rozumiem, że film może się nie podobać, ale niektóre wypowiedzi tutaj są poniżej jakiejkolwiek krytyki.

  • Jeszcze dodam, że nie można kochać się Z nim. Można kochać się W nim. Z kimś to można uprawiać seks.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: