fraszkaa fraszkaa
ocena: 8

Oglądając ten film miałam wrażenie, że oglądam dramat. Wogóle nie uważam ten film za komedie.
Biorąc pod uwagę w jakiej sytuacji byli bohaterowie ( główny bohater- cierpiący na zaburzenie obsesyjno- kompulsyjne, kelnerka- której syn jest chory, odkrywa brak miłości, malarz- napadnięty, któremu wszystko zostaje zabrane, nawet jego pies wybrał tego "złego").
Jeżeli mam coś nazwać komediowe to był to motyw z pieskiem oraz zakończenie.

  • darek12322 darek12322
    ocena: 8

    komedia, dramat, romans jest idealnym określeniem. Ja jak patrzyłem na Nicholsona to nie mogłem się powstrzymać od śmiechu. Dramat- jak najbardziej, Romans- oczywiście, Komedia- też.

    • DJ76

      Po prostu komediodramat. Ale z glebszym przeslaniem

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: