Esmerald
ocena: 9

Wtedy zachowanie Nicholsona jest bardziej zrozumiałe i jego trudności bardziej smieszace niż irytujące.

  • sedici sedici
    ocena: 9

    Autyzm? Raczej nerwicę natręctw. Nie mógł opanować pewnych zachowań. Film rewelacyjny, a Helen Hunt genialna. Nicholsona nie trzeba chwalić, to mistrz.

    • pete1750 pete1750

      Nie przesadzaj. Dotknęło go zaledwie kilka fobii i cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Tragedią to raczej nie jest.

      • sedici sedici
        ocena: 9

        ? To chyba nie do mnie? Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne=nerwica natręctw.

        • pete1750 pete1750

          Nie. Tego nie wiedziałem. Tych nazw jest tyle, że czasem ciężko je wszystkie zapamiętać.

  • sylbow sylbow
    ocena: 10

    Również uważam, że to nerwica natręctw . Jeśli już, to powiedziałabym raczej, że film trafia lepiej do osób ze skłonnościami do dziwactw, a nie do autyzmu. Ale nawet do tego nie mam przekonania, ponieważ ten film jest po prostu świetny, jeden z tych filmów, który za każdym razem śmieszy.

    • nat0 nat0
      ocena: 7

      Z tego, co wiem, to autyzm może być traktowany jako cecha poszczególnych chorób psychicznych, a nie tylko jako choroba sama w sobie. W nerwicy natręctw ma on niekiedy miejsce.

      • Sylwia_46
        ocena: 5

        przepraszam gdzie były pokazane jego natrectwa? czy wiecie co to sa natręctwa, wogóle? Wskażcie mi ,bo chyba coś przeoczyłam..pokazane jest grubiaństwo, brak empatii, homofobia i rasizm, brak taktu i umiejetnosci społecznych. Nie zachwycił mnie ten film. Na początku ten ekscentryzm i tetryzcyzm w kilku scenach był śmieszny, w miare posuwania sie filmu coraz mniej. Nie rozumiem zachwytów nad tym dziełem.pozdrawiam

        • Woodju Woodju

          Autyzm to nie choroba, tylko przypadłość. Nerwica natręctw którą posiada główny bohater, to już choroba.
          Film bardzo dobry. Nicholson świetny. Helen zajebista.

        • spitonstranger spitonstranger
          ocena: 10

          @Sylwia_46: natręctw nie zauważyłaś ? a chodzenie tylko po płytach chodnikowych, jednorazowe mydła, jedno jedyne miejsce w restauracji i jedna jedyna kelnerka, HELLO ?!?!

          idąc za teorią autora, chyba mam bardzo dużo skłonności autystycznych, bo Melvin mnie rozwalał na każdym kroku, pozytywnie oczywiście. :)

          • Robert_Cinema Robert_Cinema
            ocena: 9

            to hello mnie rozbroiło :) pozdrawiam

        • adrian2802
          ocena: 9

          Przeczytaj sobie o zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych to się dowiesz co dolega bohaterowi!Zanim cos napiszsz zapoznaj sie z tematem najpierw

      • traszka111 traszka111
        ocena: 9

        Jak najbardziej: "Autyzm, czyli zamknięcie się w sobie, odwrócenie od rzeczywistości, skupienie na życiu zewnętrznym" .
        Dodam tylko, że dziś nerwicę natręctw zastąpiono terminem: zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne.
        Pozdrawiam studentkę V roku ;) !!!

        • nat0 nat0
          ocena: 7

          Dzięki:) Również pozdrawiam. Skąd wiesz, że jestem na V roku?

          • traszka111 traszka111
            ocena: 9

            Pamiętałem, że przedwczoraj widziałem Twój wpis na forum o "Patch Adams" i pisałaś w nim (a był to sierpień), że pozostały Ci dwa lata studiów.

            • nat0 nat0
              ocena: 7

              Rzeczywiście, czasem zaglądam na forum tego filmu.

  • janko_byzkant janko_byzkant
    ocena: 6

    Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

    • Woodju Woodju

      To się właśnie nazywa nerwica natręctw.

      • Racjofilia Racjofilia

        Mało dokuczliwa ta nerwica natręctw wbrew pozorom. Widzieliśmy tylko obsesję czystości, z którą dosyć swobodnie sobie radził, płyty chodnikowe i przywiązanie do kelnerki.
        Niektórzy ludzie nie są w stanie normalnie funkcjonować ze swoimi natręctwami.

        • kamilos56
          ocena: 9

          do czego zmierzasz?:D

          • Racjofilia Racjofilia

            No cóż, dziś, rok później nie mam pojęcia, do czego zmierzałam. W każdym razie pamiętam, że nie uważałam jego przypadłości za szczególnie ciężki przypadek :)

            • kamilos56
              ocena: 9

              przy dramatycznie ciężkim przypadku wątpię aby film miałby taki tytuł:D... choć z autyzmem się nie zgodzę:P... i rzeczywiście kelnerka to chamska świnia:D ale przy jej synku to pikuś... żeby tak chorować i niepokoić mamę(ową chamską świnię:D)... on to jest dopiero nieziemsko chamiaty:D... może być też tak że dawno tego filmu nie widziałem:D sami oceńcie:D

        • LukCzu LukCzu

          Odliczanie przy zamykaniu drzwi, włączaniu światła...

          • LukCzu LukCzu

            Plastikowe sztućce...

          • LukCzu LukCzu

            ...nietypowe zakładanie kapci...

          • LukCzu LukCzu

            ...przesadny porządek i planowanie przy pakowania walizki...

    • kamilos56
      ocena: 9

      przecież w filmie jest scena jak wpada do swojego psychiatry:P i tam pada coś takiego "najpierw diagnozuje pan u mnie nerwicę natręctw a później dziwi się że wpadam z nagłą wizytą?":D czy coś w podobnym stylu:)

    • adrian2802
      ocena: 9

      Pier...sz bez sensu.Kelnerka nie była chamiata i bezczelna tylko zdesperowana odpowiedała w sposób taki jak odpowiadała czasem.

  • sawum sawum
    ocena: 8

    Jeśli już bawić się w psychologię to "narcystyczne zaburzenie osobowości" tu będzie pasowało:P

    • Dropp

      przeciez to sa tylko nazwy i tak nikt nie wie co tam sie w mozgu dzieje, narazie wszyscy ktorzy sie tym zajmuja tylko zgaduja i nie czepiali byscie sie slowek bo autyzm popularnie to zbior tych wszystkich chorobek/dziwactw umyslowych ktorych i tak srednio wiadomo jak zaszufladkowac
      a z esmerald w pelni sie zgadzam bo sam tak mam :D

      • kamilos56
        ocena: 9

        nawy nie powstają dla samych nazw:)...

        • evilun evilun
          ocena: 9

          nie wiem na co jestem chory ale podoba mi sie ten film ; )

          • kamilos56
            ocena: 9

            celował bym w schizofrenie;p

  • katka_88

    jezu przeciez on sam powiedział, że jest obsesyjno kompulsywny, zatem nerwcia natręctw. Chamstwo, grubiństwo i aspołeczność swoją drogą (choć to się pewnie jakoś wiąże, nie wiem jak, w odróżnieniu do niektórych z was nie mam "kompetencji" odpowiednich żeby teoriami z zakresu psychologii sypać) ale pierwsze co się rzuca w oczy to choćby to piekielne omijanie łączeń kafelek i płyt chodnikowych:D

  • uwieziona uwieziona
    ocena: 9

    Przepraszam, ale czy Ty w ogóle wiesz, co to jest autyzm? Bohater tego filmu na pewno go nie miał;) Osobiście obstawiam zaburzenia impulsywno-kompulsywne.

    • Esmerald
      ocena: 9

      Oczywiście nie jestem psychologiem, ani psychiatrą. Na pierwszy rzut oka skojarzyło mi sie z autyzmem, bo te wszystkie jego natręctwa maja w tle (a może w genezie) poważne zaburzenia w kontaktach z innymi ludźmi. Ale istotą wpisu jest to, że w wielu jego dziwactwach się odnajduję.

      • uwieziona uwieziona
        ocena: 9

        Autyzm wg mojej wiedzy opiera się o wykluczenie ze środowiska społecznego i całkowity, lub zasadniczy zanik kontaktu z otoczeniem. Jeśli już ten kontakt jest, to z wybranymi osobami i jest bardzo specyficzny. A natręctw bym nie łączyła z utrudnionymi relacjami z otoczeniem głównie dlatego, że charakter kontaktu bohatera z otoczeniem nie jest autystyczny a natręctwa są cecha zaburzenia, które podałam. Też nie jestem psychologiem, ale myśląc logiczno-analitycznie takie wnioski bym osobiście wysnuła. Ale oczywiście mogę się mylić mimo mojego przekonania.

        • Esmerald
          ocena: 9

          Zapewne prawda leży posrodku. Część jego zachowań (jak np. chodzenie po płytach chodnikowych) ma na pewno charakter natręctw, ale np. zgoda tylko na kontakt z jedną, wybraną kelnerką kojarzy mi się z autyzmem. Być może scenarzysta nie przejmował sie modelami psychologicznymi i stworzył postać z cech, jakie mu podeszły i jakie są po prostu widowiskowe.

          • uwieziona uwieziona
            ocena: 9

            Być może dobrze Ci się kojarzy, jednak jest moim zdaniem przewaga tych zachowań świadczących za zaburzeniami impulsywno-kompulsywnymi (takie jest moje zdanie). Jednak to rzeczywiście bardziej patykiem po wodzie pisane, bo po 1-nie jesteśmy po psychologi a po 2-scenarzysta raczej tym bardziej, więc postać przez niego wykonana jest czysto fikcyjna mogąca mieć tylko częściowe odniesienie do rzeczywistości.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: