Nie ma tutaj spektakularnych scen batalistycznych ani wybitnych efektów specjalnych, ale przecież nie o to chodzi. Z tego co mi się wydaję to po części film biograficzny reżysera. Pokazał wojnę z perspektywy celownika czołgu i jestem w stanie zrozumieć że nie każdemu mogłaby przypaść do gustu tego typu perspektywa pokazania świata wojny (perspektywy głównych bohaterów ), jeszcze nikt w kinie nie zrobił tego w taki sposób jak Samuel Maoz. Klaustrofobia czołgu, jego brud, smród spalin i potu tankistów, taśmy naboi w brudnej wodzie i zapach spalonego prochu. Wszystko to "czuć" w każdym ujęciu. Podobnie jak smród śmierci i strachu wśród załogi... Czytałem że któryś z forumowiczów dziwił się postawą dowódcy czołgu, oczywiście w rzeczywistości jego zachowanie byłoby nie do pomyślenia, ale weźmy to pod uwagę że to wizja reżysera który był na tej wojnie (przynajmniej tak przypuszczam) i wiedział o czym kręci film. Nie można też narzekać na pewien brak realizmu, pamiętajcie że to jest KINO a nie film instruktażowy dla żołnierzy! o to właśnie w tym wszystkim chodzi!
Scena w której falangiści opuszczają czołg i słychać muzykę to mistrzostwo! podobnie jak ostatnia scena w słonecznikach. Dla tych dwóch scen warto zobaczyć ten film.
Nie jest to jakieś wybitne dzieło, normalnie dałbym mu 7/10, ale chce zawyżyć nieco średnią więc 8/10
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
za 5 dni (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
pojutrze (USA)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie