backspace backspace
ocena: 8

Nie ma tutaj spektakularnych scen batalistycznych ani wybitnych efektów specjalnych, ale przecież nie o to chodzi. Z tego co mi się wydaję to po części film biograficzny reżysera. Pokazał wojnę z perspektywy celownika czołgu i jestem w stanie zrozumieć że nie każdemu mogłaby przypaść do gustu tego typu perspektywa pokazania świata wojny (perspektywy głównych bohaterów ), jeszcze nikt w kinie nie zrobił tego w taki sposób jak Samuel Maoz. Klaustrofobia czołgu, jego brud, smród spalin i potu tankistów, taśmy naboi w brudnej wodzie i zapach spalonego prochu. Wszystko to "czuć" w każdym ujęciu. Podobnie jak smród śmierci i strachu wśród załogi... Czytałem że któryś z forumowiczów dziwił się postawą dowódcy czołgu, oczywiście w rzeczywistości jego zachowanie byłoby nie do pomyślenia, ale weźmy to pod uwagę że to wizja reżysera który był na tej wojnie (przynajmniej tak przypuszczam) i wiedział o czym kręci film. Nie można też narzekać na pewien brak realizmu, pamiętajcie że to jest KINO a nie film instruktażowy dla żołnierzy! o to właśnie w tym wszystkim chodzi!

Scena w której falangiści opuszczają czołg i słychać muzykę to mistrzostwo! podobnie jak ostatnia scena w słonecznikach. Dla tych dwóch scen warto zobaczyć ten film.
Nie jest to jakieś wybitne dzieło, normalnie dałbym mu 7/10, ale chce zawyżyć nieco średnią więc 8/10

  • aurosonic
    ocena: 10

    Dobrze przypuszczasz... o ile ja też dobrze wyczytałem, że Samuel Maoz brał udział w tej wojnie.
    Dzięki temu mamy myślę bardzo realny pogląd na to, co dzieje się na wojnie. Film może nie przypaść wielu osobom do gustu, bo brak tu jakiejś niesamowitej naparzanki, akcji, bohaterskich żołnierzy... tylko, że to są zazwyczaj sztuczne kreowane wydarzenia, a tutaj mamy duże nastawienie na realizm, właśnie dzięki temu, że jest to kawałek z życia Maoza. Nikt nie wie, jak jest naprawdę na wojnie - ja też nie, więc nie będę krytykował, że tak nie mogło być, a tam coś inaczej, że nudy itp. itd. Jak chcecie wielkich emocji i bohaterów, to szukajcie innego filmu wojennego, tylko że nie przedstawi on tak prawdziwie wojny, bo nie znam więcej reżyserów, którzy by kręcili film wojenny na podstawie własnych doświadczeń.

  • osheet44

    Tak jak napisałeś "backspace". Klaustrofobiczne uczucie zamkniętego w puszce, uczucie jakie towarzyszy kiedy pierwszy raz pociągnie się za spust do żywej osoby i sceny, o których wspomniałeś to są ogromne plusy filmu. Ja jednak dam więcej oczek:)

    • ramzes1985 ramzes1985
      ocena: 5

      obejrzałem film w nocy cierpiąc na brak snu a zaraz zbieram się do roboty czytam Wasze wypowiedzi i film naprawdę urósł w moich oczach nie wiedziałem że jest oparty nas odczuciach reżysera może dla tego takie mieszane uczucia na początku..

      no cóż odpuszczę sobie czytanie idiotycznych pseudoteoretyków film webu i podziękuje wam za ciekawe wypowiedzi

      jak przemyślę film w nowej perspektywie to napiszę coś może jak wrócę z roboty :)

      pozdrawiam

  • krawiec2111 krawiec2111

    Dla mnie ten film był tragedią. W którymś momencie był tak nudny ze zasnełem, Niby zawodowi żołnierze a się boją strzelać do terrorystów.

  • kaizenhero kaizenhero

    może i tak wygląda wojna...ale (szczanie do amunicji, wołanie do mamusi o pomoc, NIC NIE ROBIENIE to główne sceny w tym filmie i jakoś do mnie nie przemawia ukryta głębia i przemyślenia reżysera) 2/10
    słaba muzyka, uczucia i emocje nie szczere...nudny, beznadziejny, nie wiem skąd ta 8, co Ty brałeś przed seansem?
    pierwszych kilka minut jest śmiesznych (dokładnie ta scena z wybuchowymi kurczakami haha )
    film nisko budżetowy i na pewno nie zasługuje na ocenę 8/10
    omijajcie szerokim łukiem ten tytuł, NAPRAWDĘ!

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: