dlugi35
ocena: 3

2 wystrzały i dowódca zwariował - wątpie by izraelici takie załogi wsadzali do swoich czołgów ponieważ merkawy to legenda walki w mieście a tutaj czołg służył jako lornetka. Na miejscu dowódcy komandosów po akcji wsadziłbym ich wszystkich do więzienia za tchórzostwo. Film antywojenny dla rozpieszczonej klasy średniej

  • Jaszczur9107
    ocena: 7

    " załoga nie mająca żadnego pojęcia o sprzecie"
    Raczej bojąca się użyć tej wiedzy.
    "2 wystrzały i dowódca zwariował" Bo oczywiście dla ciebie zabić człowieka, to jak splunąć... Wiele jest przypadków, gdy świetnie wyszkoleni żołnierze załamują się widząc prawdziwą wojnę, ale oczywiście domorosły specjalista od wojskowości wie lepiej...
    "wątpie by izraelici takie załogi wsadzali do swoich czołgów ponieważ merkawy to legenda walki w mieście a tutaj czołg służył jako lornetka." Gwoli ścisłości, to nie Merkava, a Centurion.
    "Na miejscu dowódcy komandosów po akcji wsadziłbym ich wszystkich do więzienia za tchórzostwo."
    Pewnie nasz specjalista nie słyszał o czymś takim jak stres związany z walką.
    "Film antywojenny dla rozpieszczonej klasy średniej" Bo wojna to zabawa, w której są ci "dobrzy" i "źli". Człowieku, dorośnij.
    IMHO film dobry, z ciekawym i oryginalnym sposobem przedstawienia akcji.

    • Koziszcze Koziszcze
      ocena: 5

      Nie ma chyba nic gorszego na forach, niż komentowanie czyjejś wypowiedzi zdanie po zdaniu, z wygodnego fotela. Imho srimho.
      Popieram zdanie Długiego. Reakcje załogi czołgu (maszyny bojowej, do której nie sadza się szeregowych!) drażniły do tego stopnia, że nie mogłem skupić się na rzekomym dramatyzmie wydarzeń.

      • Jaszczur9107
        ocena: 7

        Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Fora służą wymianie poglądów, a że nie zgadzam się z każdym zdaniem napisanym przez Długiego, to aby nie było wątpliwości do czego się odnoszę zacytowałem kolejne fragmenty wypowiedzi. "Imho srimho." A tego to już kompletnie nie rozumiem, zaznaczyłem tylko, że z to jest tylko moja opinia. Pewnie mogłem zwyzywać Długiego i innych ludzi, którym film się nie podoba (np nazwać kretynami), ale byłoby to na poziomie przeciętnego gimnazjalisty.

        • eon_blue eon_blue
          ocena: 8

          Ach, szkoda czasu na takie dyskusje. Wszystko co napisał Jaszczur podważone zostaje już przez sam fakt, że jest to film oparty na wspomnieniach reżysera. On tam był, on to przeżył, a w filmie stara się tę traumę przepracować. Myślę, że jego wiedza odnośnie zachowania w klaustrofobicznym wnętrzu czołgu jest większa niż "ekspertów", którzy czołgi oglądają pewnie tylko na wystawach.

          • eon_blue eon_blue
            ocena: 8

            Oczywiście mam na myśli to, co napisał "dlugi35".

      • rumburack rumburack

        obejrzyj Walc z Baszirem

    • dlugi35
      ocena: 3

      jaszczur zabiłeś mnie swoją głupotą - po wojnie 30 letniej znaleziono muszkiet w którym było 15 kul - żołnierz prawdopodobnie ładował i nie strzelał. Podczas II wojny swiatowej co 14 kula była wystrzeliwana w kierunku wroga by zadać mu straty. Od czasu szkolenia na tarczach w kształcie żołnierzy które się poruszają i chowają co 3.
      Tu nie było załamania tu było tchórzostwo i absurdalny brak dyscypliny narażający oddział piechoty ktory ten czołg miał wspierać.
      stres związany z walką ?? o czym ty mówisz tutaj był stres związany z tym jak jej uniknąć.
      wojna to nie zabawa ale jeżeli dochodzi do wymiany ognia twoi koledzy z oddziału w tym momencie są jak rodzina. Jeździłem w konwojach humanitarnych między innymi do Turcji po trzęsieniu ziemi oraz do Jugosławii. strzelano do nas próbowano nas ograbić. Gdyby osłona wojskowa zachowywała się tak jak te debile w tym czołgu to już bym nie żył. Jak wypowiadasz się o wojnie jaszczur to zostaw dla siebie odczucia jak wygląda obraz wojny podczas dyskusji na grillu przed domem tylko chociaż poczytaj wspomnienia żołnierzy. W tym czołgu była banda rozpieszczonych dzieciaków a nie zołnierze. Reżyser chciał pokazać obraz brudnej wojny ale zdrowo przesadził.

  • leniwypizmak leniwypizmak
    ocena: 8

    Nawet jeśli jesteś żołnierzem i wiesz coś o wojnie, to pewnie o wojnie spędzonej w czołgu nie wiesz nic. Poza tym zazwyczaj takie komentarze pod filmami wojennymi piszą właśnie domorośli znawcy rzemiosła wojennego.

  • Dar0962 Dar0962

    SPOJLER !!! Ktoś powie - czepiam się szczegółów, lecz jako to mówią, diabeł tkwi w szczegółach. Powiem tak: pomysł na film świetny, podobnie jak sposób pokazania kawałka brudnej wojny z perspektywy ciasnego wnętrza pojazdu pancernego - Tak! Ciasnego, nawet bardzo ciasnego! Tymczasem akcja tutaj przypomina jakiś zwariowany triller psychologiczny - bohaterowie siedzą, wstają, przechadzają się, toczą dyskusje,przeżywają duchowe rozterki, spacerują,śpią, przyjmują gości (dowódca z piechoty) przewożą rannych,jeńców, o mało co nie siadają do pokera. A to wszystko we wnętrzu pojazdu, w którym jest miejsca na tyle,że jedynie ładowniczy (ten co ładuje pociski do armaty) jest w stanie podrapać się w dupę. Czołg załadowany amunicją,wyposażeniem i zapasami, z pełną załogą to klaustrofobiczna, straszliwie ciasna, ciemna, cuchnąca spalinami, potem ludzkim i pełna potwornego (ok 130 decybeli) hałasu (całkowicie uniemożliwiającego rozmowę bez pokładowych środków łączności) - wypełniona mnóstwem kanciastych przedmiotów stalowa skorupa, która dodatkowo w czasie jazdy chwieje się na wszystkie strony i przemieszcza się nieprzewidywalnie do tego stopnia,że przebywanie w niej bez ochrony głowy w każdej chwili grozi ciężkim kalectwem albo nawet śmiercią. Mówię to z autopsji, bo kiedyś ładnych kilka lat jeździłem czymś takim. Choć to nie był filmowy Sho't(izraelska odmiana Centuriona - a nie merkava) a poczciwy rosyjski T-55. Ale to już szczegóły których się czepiam. Kolejna uwaga - nie na darmo wojskowe tarcze strzeleckie do złudzenia przypominają sylwetki ludzi. Przez celownik wyglądają tak samo - mają ten sam kolor, podobnie się poruszają, są czymś w rodzaju dalszej części do znudzenia powtarzanego elementu szkolenia. Celowniczy nie ma wielkich dylematów moralnych czy nacisnąć spust.
    Szczególnie zaś rozbawiły mnie kłótnie załogi - np. ładowniczy kłóci się z dowódcą czołgu, bo nie chce mu się stać na warcie (zresztą jaka to warta? i tak wszyscy siedzą pod pancerzem).Przypominam - jest wojna! W takiej sytuacji odmowa rozkazu to doraźny sąd polowy i często kula w łeb. To samo działonowy - nie strzela, choć otrzymuje kilkakrotnie ponowiony rozkaz. Będąc dowódcą czołgu wykopałbym go z załogi bo to od jego umiejętności zależy życie pozostałych. Dowódca pododdziału piechoty kilka razy włazi do wnętrza i grozi palcem dowódcy pojazdu za to,że nie wykonuje jego poleceń zamiast postawić go pod murem.A tak w ogóle, większość filmu to jakiś absurd - te duchowe rozterki załogi mają pokazać wojnę z ludzką twarzą. Nie ma takiej wojny. Każda wojna jest brudna i brutalna i nikt nie martwi się o życie paru cywili (jak ten biedny i wrażliwy działonowy - kiedy arabusy trzymają na muszkach kałachów libańską rodzinę)Wreszcie - kto karmi w warunkach bojowych załogę czołgu suchymi płatkami zbożowymi??? - Ten worek z żółtymi kulkami, na którym spał leniwy ładowniczy i które potem upstrzyły po ostrzale z RG-PPanc całe wnętrze? Jeśli izraelska armia nadal posiada w swoim składzie takich bohaterów jak ta załoga wypada im tylko współczuć.Czy w czołgu siedzą rekruci? - nikt nie powierza drogiego i skomplikowanego sprzętu takim patałachom.Armia izraelska poza niewielkimi zawodowymi formacjami bazuje na rezerwistach - dobrze przeszkolonych, posiadających stałe przydziały mobilizacyjne i często odbywających ćwiczenia - coś w stylu amerykańskiej Gwardii Narodowej. Dowódcami zespołów (załóg pojazdów, drużyn piechoty itp.) są najczęściej oficerowie, często również rezerwiści ale posiadający prawdziwe doświadczenie bojowe (o co w warunkach tego kraju nie jest trudno). Najbardziej malowniczą i wartą obejrzenia sceną filmu była scena z polem słoneczników

  • Tomski Tomski
    ocena: 4

    Lepiej bym tego nie ujął.

    • PanTrojkat PanTrojkat

      Przyjdzie jakiś przygłupawy trep co "umie strzelać" i okazuje się, że nagrodzony film jest słaby bo zamek się odpowiednio nie cofa albo nośność kuli się nie zgadza. Zaraz przeczytam, że w "Walcu z Baszirem" czołgom za krótką lufę narysowali...
      Ludzie, kur*wa, albo godzicie się na pewną filmową umowność, bez której nie ma artystycznej wizji albo idźcie sobie oglądać wojskowe filmy instruktażowe.

      • rainman149

        po pierwszej akcji darowalem se ten film , nie chce sie denerwowac ten film jest naprawde wstrzasajacy skoro taki idiota ma rece na spuscie tak ogromnej sily , kiedy trzeba to nie strzela ginie przez to jeden z jego braci po raz drugi juz strzela ale z paniki pomylilo mu sie dzialo z ckm ja pierdziu ja naprawde bym sie zesral jak bym mial takie wsparcie , a ze panika bzdura na wojnie jest adrenalina strach , dowodca tez nie lepszy skoro nie zapanowal nad sytuacja , fajny cytat mi sie przypomnial " ... jestes zolnierzem co masz ku..a w rekach wiadro ? nie ku..a to nie jest wiadro , a co to jest ? karabin , to nie jest karabin na wode " ha ha ha zawsze mam beke z tego tekstu

  • snipe_us snipe_us
    ocena: 10

    odezwal sie weteran wojenny

  • jar3k jar3k
    ocena: 3

    No niestety. Muszę zgodzić się z negatywnymi opiniami na temat filmu. Przerost formy nad treścią. Camerimage? Jak najbardziej. Nagroda operatora się należała, ale skąd tyle innych nagród? Drażliwy, nigdzie wcześniej nieporuszany temat? Być może.

    Umowność filmu umownością, ale ten zamiast przypominać dramat wojenny, czy choćby jego namiastkę przypominał swym wyrazem jakiś realizm magiczny. (Praktycznie wszystko opisał, a właściwie wytknął Dar0962).

    Dla tych, którzy zastanawiają się nad dylematami moralnymi i tym jak zachowuje się/zachować powinien się żołnierz proponuje obejrzeć sobie jakiś dokument, np. Restrepo, ewentualnie iść do wojska.

    • PanTrojkat PanTrojkat

      1. Rainman149: stary, nie trać czasu na filmweb, nakurffiaj w CODa

      2. "Umowność filmu umownością" - sranie w banie sraniobaniownością. Tak całe życie można przegadać. Przemądrzyć właściwie.

      3. Restrepo to miękkie gówno. Już wolę fabuły typu "Welcome to Sarajevo" albo "No mans land".

      • Renkart Renkart

        PanTrojkat - za przeproszeniem, nie możesz pan się trochę pohamować z tą swoją barwną łaciną podwórkową ?

        Inteligentny człowiek a broni takiego wysublimowanego filmu, wielokrotnie wyróżnionego i nagradzanego na festiwalach jakąś gwarą nomen omen koszarową, to jest dopiero ironia...

        • PanTrojkat PanTrojkat

          No bo się zdenerwowałem.

  • Melmanek92 Melmanek92
    ocena: 8

    "wsadziłbym ich wszystkich do więzienia za tchórzostwo" a tekst "strzelałem do beczek a nie do ludzi" niczego nie tłumaczy? a może mają zacząć ćwiczyć na żywych ludziach, może na więźniach skazanych na śmierć?wiadomo, że film nie pokazuje realiów wojny. wszystko jest deczko przerysowane, ale chodzi o pokazanie ich "rozterek" czy czegośtam.
    tylko teraz nie gryźcie

    • Jaszczur9107
      ocena: 7

      Wiesz, ale fotelowym Rambo nic nie wytłumaczysz. Gdy czytam argumentację co poniektórych to po prostu ręce opadają.

  • LeoRex

    Proponuję idź na wojnę.Ciekawe kiedy zwariujesz.

    • aurosonic
      ocena: 10

      No bo pisać to każdy potrafi, a żaden z piszących na wojnie nikt nie był i nikt nie wie, co się tam naprawdę dzieje... każdy przed kompem lepiej wie... Aż brak słów, jak to czytam wszystko.

      • Koziszcze Koziszcze
        ocena: 5

        Ty byłeś widzę na wojnie i dlatego dałeś 10/10 za intensywność i realność wrażeń :)
        Nie trzeba się strzelać ze Szkopami, żeby dać wojennemu filmowi niską notę. Ja byłem "tylko" w wojsku przez rok. Podczas próbnego alarmu nocnego (pakowanie się do plecaka i wymarsz) jeden z kolegów z plutonu przeszedł dziwne załamanie nerwowe, usiadł pod ścianą i zalał się pianą z pyska. Przerwano całe manewry, a gościa zaniesiono do szpitala. Po miesiącu przyszedł po papiery wypisujące go z woja, mówił że nic nie pamięta.
        Mówię to po to, żeby zasygnalizować, że widziałem różne sytuacje stresowe związane z mundurem, ale nijak ma się to do tego filmu, który jest naciągany i oglądanie go przypomina ładnie sfotografowane wydalanie drutu kolczastego :] Za dużo tych "haczyków" jak na tak krótką opowieść.

        • aurosonic
          ocena: 10

          Film jest naciągany? W którym miejscu Twoim zdaniem? Wydaje mi się, że dzięki temu, że Maoz brał udział w tej wojnie wiele rzeczy jest bardzo realistycznie pokazanych. Byłeś w wojsku przez rok i na jakiej wojnie byłeś? Pewnie na żadnej, więc co z tego, jeżeli nie wiesz, jak na wojnie naprawdę jest (ja też nie byłem na wojnie, więc podkreślam słowa "wydaje mi się" z mojego trzeciego zdania).
          M. in. dlatego dałem 10/10, bo to jak dla mnie najlepiej ukazany film wojenny... nie ma nic takiego, że wszyscy wojują, są odważni, każdy od razu trafia do celu bez pomyłki. Przecież na samym początku, kiedy jechał samochód - strzały ostrzegawcze, to jeszcze nie tak źle zacząć strzelać, a do samochodu, w którym są ludzie, to już nie było tak pięknie. Nikt z nas nie potrafi wydać oceny za realność (a może jest tu ktoś biorący udział w działaniach militarnych w przeszłości?), dlatego trudno pod tym względem film ocenić. Poza tym specem nie jestem, więc nie będę się bawił tutaj w oceny jakości zdjęć, scenografii itp. itd. - jestem zwykłym widzem, bez żadnego większego pojęcia o realizacji filmu i bez wykształcenia w kierunku filmowym (wybrałem zupełnie inny kierunek nauczania).
          Wszyscy by chcieli od razu mega naparzankę, a ciekawe co Ty, albo ja byśmy zrobili w takiej sytuacji... głupie są takie komentarze, gdzie ludzie piszą "co za kretyn, bał się, załoga bez pojęcia o wojnie itd.", bo każdy kozaczy przed klawiaturą...
          Oczywiście prawo do komentowania mają wszyscy, ale niech to nie będzie powód do pisania głupot, czy do zwykłego "głupi film" - a jakieś uzasadnienie? Nie każdy lubi się tak wysilić. :)
          Pozdrawiam.

          • Koziszcze Koziszcze
            ocena: 5

            No cóż. W działaniach militarnych brał udział dlugi35, sporo wie też dar0962. Obaj podśmiechują się z niewypełniania rozkazów i dylematów moralnych załogi czołgu. Ja oczywiście na wojnie nie byłem :) ale mam swoje zdanie, film oglądałem mówiąc co chwila "no cooo Ty!". To chyba wystarczy.
            Poza tym Tomasz Raczek żadnego filmu nie nakręcił, a wypowiada się za trzech ;)
            Oczywiście film ma swoje plusy, przede wszystkim koncept, zdjęcia i dobre aktorstwo. Reszta trochę przedramatyzowana.

            • Warborn Warborn
              ocena: 3

              "Oczywiście film ma swoje plusy, przede wszystkim koncept, zdjęcia" - tak.
              "dobre aktorstwo" - nie.
              Film zdrowo przesadzony i za bardzo cuchnie propagandą. W dodatku durne rozterki celowniczego czy dowódcy czołgu. Zaraz się jakiś internetowy kozak doczepi, że oceniam film, a nie byłem na wojnie (a może byłem?). Ale fakt jest taki, że film poza pomysłem jest po prostu słaby, źle zrobiony i tyle. Nie interesuje mnie to, jak wiele jest w nim błędów, czy jest realistyczny, czy to wszystko jest na faktach. Nie podoba mi się.

              • simon3333

                Film nierealny

                • Ketrid2_ Ketrid2_
                  ocena: 5

                  to prawda że nierealny - ten film może się podobać tylko jeżeli potraktuje się go jako coś z pogranicza jawy i snu - jak dziwaczny koszmar z którego załoga budzi się na tym polu słonecznikowym, jeżeli jednak film miał oddać realizm wojenny to zgadzam się z krytykami

                  • kaizenhero kaizenhero

                    ten film to dno 2/10
                    NIE OGLĄDAJCIE TEGO!!! Tu się nic nie dzieje, żołnierze boją się walczyć, szczają do czołgu, muzyka , uczucia... wszystko jest TANDETNE!!!
                    Skąd taka ocena?! TFU!

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: