Albo lewactwo marwela, albo DC...

Jak czytam 'recenzje', że obecne DC jest zbyt mroczne, to mnie słabi...kto to pisze- szeroko rozumiana w Polsce gimbaza? Czego dzisiejszy Widz oczekuje, także w kinie komiksowym? Lukru i różowości? Ja rozumiem zarzuty do BvS względem np. montarzu, itd. , ale 'powaga' w każdym gatunku jest mile widziana, a DC lepiej ową oddaje niż płytki marwel...

20
  • Wyzywa polską gimbazę, a sam pisze z błędami xD

  • Powaga w Batman vs Superman pfhahahh

  • czemu wszyscy chcą oglądać Marvela kod na filmy, przecież to że jest inny(Dc-Verse) jest wartością dodaną, bez sensu chcieć tej samej papki w każdej inkarnacji komiksów, rozumiem że na decyzje ma wpływ papier i teraz się dostosowują(dokrętki z Buffy director), coś ciekawego może z tego wyjść, Jo.

  • Nie chodzi o powagę, tylko o to, że w filmach DC leżą scenariusz, dialogi, logika, itp. a bohaterowie są zwyczajnie nieciekawi i niesympatyczni.

    Filmowy Superman jest zaprzeczeniem tego, czym jest komiksowy Człowiek ze Stali, który powinien być symbolem nadziei i zwykłym harcerzykiem, który ściąga koty z drzew, a nie nowym wcieleniem Jezusa, w dodatku, niezrozumiałym i wyalienowanym.
    Sam Clark też jest nieciekawy, podobnie jak całkowicie bezbarwna Lois, w ich związku natomiast nie ma chemii.

    Z drugiej strony mamy zakompleksionego i zgorzkniałego Batmana, który również stanowi zaprzeczenie tego, czym jest komiksowy Mroczny Rycerz.
    Batman nigdy nie przekracza cienkiej czerwonej linii, która dzieli go od szaleńców, z którymi walczy. Niestety, filmowy Gacek już dawno tę linię nie tylko przekroczył ale nawet jej nie wyznaczył.

    Mamy więc Supermana, który nie stanowi żadnego symbolu i Batmana-morderce - przy tym, mrok i patos są najmniejszymi problemami filmów DCU.

    Popatrz teraz na konkurencje, gdzie bohaterowie są najważniejsi i gdzie taki, np. filmowy Captain America jest lepszą wersją swojego komiksowego pierwowzoru i masz różnicę jak na dłoni.

    • Nie pitoool. Zanim jeszcze Marvel z Disneyem pomyśleli żeby zrobić swoje uniwersum, porównywano DCowskiego Supermana do Jezusa, rozwijając bardzo często Skę jako Savoir / Zbawiciel /. Superman umarł i zregenerował, w dodatku zarastając w brodę i długie włosy a stało się to, SUPRISE, dwadzieścia lat temu. Sam Kal El jest Obcym z odległej galaktyki, przedstawicielem super - rasy kosmicznych monarchów / jego królestwo.../ W moim ukochanym Smallville, w finale sezonu 9, Clark spada z budynku z przebitym sercem, układając się w kształt człowieka wiszącego na krzyżu.

      W tym samym Smallville, z Clarka pod wpływem czerwonego kryptonitu zamienia się w prawdziwego Kryptończyka tj. jest skurvvi ...eelem bez zasad i żadnej kontroli, rządnym władzy jebaką. Clark na trzeźwo bardzo często tęskni do swojego prawdziwego oblicza. Często jest mocno wkurzony. Taki sam był jego odpowiednik z TM SEMIC.

      A Batman? No chyba żartujesz :D

      • Polecam jeszcze ten komiks
        ht. tp. s://go o. gl/im. ag. es/QgS8. Da

        W którym to Luthor jest ok, a Superman jest naprawdę Obcym w pełnym tego słowa znaczeniu

      • A co to ma wspólnego z filmami?
        Nie bez powodu mówi się, że rolę Supermena w DCU przejęła Wonder Woman, więc ten Superman nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, jest jak dla mnie, zbyt wyalienowany, zbyt obcy i zbyt nieludzki. Jest zimny i mało w nim człowieczeństwa, a przecież Clark chciał się upodobnić do ludzi, a nie być ich Bogiem.

        Batman, który zabija to dla mnie nie Batman i tyle.

      • Dodam jeszcze, że ostatni odcinek " Smallville" rozkłada na łopatki "Człowieka ze Stali", nie wspominając już o świetnym serialu z lat 90-tych, czyli "Lois i Clark: Nowe Przygody Supermana".

        • Rozkłada tu się zgodzę, zawsze uważałem i od czasu MoS piszę że WB tworząc uniwersum powinno wykorzystać Smallville, z powodu perfekcyjnie napisanej historii, idealnych Lois, Lexa I Green Arrow, a Supermanem nr jeden pozostaje dla mnie Tom Wellig zarówno pod względem fizycznym i charakteru.

          Lois i Clark z lat 90 trąci mychą

        • Ty na serio?! Smallville rozkłada MOS? Skręcam się ze śmiechu;-) Od czasu gdy obejrzałem w kinie Człowieka ze Stali, nawet nie pomyślałem o Smallville. Jedno do drugiego nie ma w ogóle startu. I ten serial Lois i Clark...jak teraz go sobie przypomnę...żenada i kicz. O Marvelu nie wspominając. Z ostatnich filmów z chęcią wracam do X-Menów, Logana...Zimowy Żołnierz też fajny. Niemal cała reszta to komedyjki dla małych dzieci, a nie tym powinny być filmy komiksowe. Akcja/dramat/thriller sf-tylko i wyłącznie! A nie komedia sf! Oczywiście, jak są ludzie którzy chcą to oglądać(czy zrobię błąd, jak napiszę, że małego wieku?), to ich sprawa. Jakoś na większości filmów komiksowych w ostatnich latach, na których byłem, dzieciarni nie było. Tylko raz na SS...czułem się jak stary piernik i ojciec większości gadziewi. A nie jestem jeszcze AŻ tak stary. Pozdrawiam.

          • 10 lat świetnego scenariusza, zajebistej kamery, opowieści o dojrzewaniu, odkrywaniu siebie i zdobywaniu szczytów, przyjaźni i nienawiści, z postaciami o wyrazistych charakterach, o których po wielu latach obudzony o 3 nad ranem potrafię napisać wypracowanie

            vs

            Dwie godziny odstępstw od komiksów, chuda i nienachalnie urodziwa Amy Adams, która dostała rolę tylko dlatego że była modna, Adams, która gra pozytywnie szurniętą, wygadaną Lois swoją manierą tzn pauzą i milczeniem, Fortecą która jest statkiem kosmicznym z prezentacją art deco, wzrokiem termicznym, który znowu wygląda jak laseryGłosem Jor Ela, który jest Russellem Crowe, akcją typu "wziął i poleciał" - Clark stał się Supermanem bo tak, Clark został dziennikarzem bo tak, Clark, który całe życie ukrywał swoją tożsamość ujawnia się dziennikarce na pierwszym spotkaniu bo tak, Clark rozpieprza miasto bo tak.

            Jedyne co wyszło Sydnerowi to Batman, Alfred i reszta Justice League bo Clarka, Lois i Lexa to on tak raczej ukisił z koperkiem i majerankiem.

        • Jaja se robisz chyba, obejrzyj se Lojis i Klark po latach, tego się nie da oglądać :P

    • W każdym filmie Marvela też leży logika.

  • Pomijając "lewacto" bo nie wtrącam polityki do wszystkiego, i błąd w Marvelu to zgadzam się z kolegą w stu procentach

  • Dzieciarnia marvela zawsze będzie sapać i hejcic DC, od prosty przykład: Co nowy nius o DCU to hejt, następnie wbij na nowy nius z MCU i zobaczysz te same grono bijącej brawa, zupełnie jakby kolejny wesołkowaty schematycznie powtarzany MCU film odkrywał Ameyke ;] Co by nie zrobiono z DCU będą krytykować: BvS miało słaba krytykę, hejcili, WW miała bdb opinie tez hejcili, JL ma już opinie(o dziwo pozytywne) ...hejca i beda hejcic. Whedon był super w MCU tu gość dla psychomarvelitów nie istnieje(no name). Mało ważne co zrobi Disney, marvelici i tak jak chorągiewki na wietrze... od cale marvel lewactwo ;]

  • Marvel pisane przez w, montaż pisane przez rz, wtrącenie słowa "lewactwo" mimo, że nie wie się co znaczy to słowo. Więc jesteś 2 gminazjum. Tylko co tam robisz skoro powinineś się uczyć ortografii w podstawowce

    • Co do 'monarzu', to faktycznie coś mi zaćmiło pisownię- wstyd za to! Ale bywa i najlepszym.
      Co do 'marwela', to za tą estetyką nie przepadam i w sumie mam gdzieś to 'w' czy 'v'... a w ogóle, moim zdaniem, jest to mniejszy błąd niż nie zakończenie zdania kropką ...czy inny "bul" :)
      Co do lewactwa -to jest nawet gorsze i bardziej szkodliwe od marvela ;) i dosyć dobrze wiem co ta zaraza oznacza.
      Pozdrawiam.

      • To może wyjaśnisz na czym polega lewactwo marvela

        • Wydaje mi się, że się i tak nie zrozumiemy, bo mamy inną estetykę. Były filmy marvela, co widziałem w całości i były takie co tylko do pewnego momentu -bo już nie mogłem... To jest taki ogół -te głupkowate żarciki, te propagowanie najpłytszych wartości, te żenujące sceny, ten 'lukier i róż' wypływający z ekranu, ta naiwność. Oczywiście w DC bywa to samo/ podobnie! Ale nawet jeśli, to w DC jest to inaczej pokazane (nie oglądałem jednak jeszcze Legionu samobójców, bo już wiem czego mogę się tam spodziewać)... A np. taki Logan z marvela jest nawet w porządku, ale zaś przemycono tam fatalne zakończenie. A Spider man homecoming? -Tego się nie dało oglądać...
          W obecnej chwili marvel i DC są jak kod i pis -z dwojga złego, wolę już to drugie... acz czekam na coś więcej :)

          • Piszesz o lewactwie marvela więc pytam na czym to lewactwo polega ponieważ lewactwo to: " postawa społeczno-polityczna, obejmująca lewicowe nurty polityczne charakteryzujące się postawami bardziej lewicowymi aniżeli ruchy głównego spektrum lewicy. Czynnikiem łączącym ugrupowania skrajnej lewicy jest dążenie do wyeliminowania niesprawiedliwego podziału społecznego i egalitaryzm. Do skrajnej lewicy na ogół zaliczane są poglądy zaliczane do komunizmu i anarchizmu. Określenie danego ugrupowania jako skrajnie lewicowego zależne jest także od systemu politycznego w danym państwie, we Francji np. do skrajnej lewicy oprócz anarchizmu zalicza się jedynie najbardziej radykalne tamtejszego grupy ruchu komunistycznego a więc maoistów czy trockistów". Więc dla ciebie lewactwo to żarciki lukier i róż?Xd Pytam więc co ma słowo lewactwo, którego znaczenia nawet nie znasz do filmów Marvela. A ty kłamiesz, że "dosyć dobrze wiem co ta zaraza oznacza". Tak jak mówiłem- nie wiesz. Typowo gimnazjalny motyw- wspomnienie o lewactwie. "Były filmy Marvela CO widziałem w całości- Polska język, trudna język, co nie? Nawet nie wiesz, jaka wytwónia robi jakie filmy- Marvel nie ma nic wspolnego z LoganemxD (Xmenów robi 20th Century Fox). Nie wiem skąd wiesz jaką mam estetykę bo nie wypowiadałem się na temat estetyki- moja estetyka jest taka, że lubię dobre filmy, nie ważne o czym, i chciałbym, żeby filmowe uniwersum DC był dobre- i żałuję, że wychodzi tak słabo. Więc to nie my się zrozumiemy- to ty piszesz tak że nikt nie zrozumie. Zresztą skoro wolisz PiS to pozostawię to bez komentarza. Pozdrawiam:)

            • Serio, marvel nie ma nic do rzeczy z Loganem? Sprawdzę te info:) Dzięki za sprostowanie, jak coś :) Tak, wolę pis od kod (ale te forum nie winno być polityczne w sumie), ale...
              Lewak -to sztylet o zamkniętej rękojeści ;) ...A w dzisiejszych czasach -szkodnik,sprzedawczyk i głupiec...
              Co do Twojej estetyki nie będę się wypowiadał, dla mnie np. Spider-many były słabe, a uwielbiałem kreskówkę o tym bohaterze z lat 90...
              Tak, dzisiaj lewactwo jest 'różem'...

  • Co ma lewactwo do tego co napisałeś?

  • Jesteś zabawny. I jak papuga powtarzasz za twórcami "mroczność", "mroczność", "mroczność" - ulubione słowo wszystkich związanych z tymi filmami. Ale, co do zasady, cała mroczność filmów z DCU ogranicza się do zastosowanego oświetlenia i barw. Po pod względem fabularnym i klimatu nie ma tam za grosz mroczności, ale hej, fajnie brzmi, i o ile sprzedało się to za pierwszym razem, to ludzie nie są naiwni. I w efekcie dostajemy dysonans między formą a treścią. I stąd ta cała krytyka i niezadowolenie + oczywiście zwyczajne głupoty i nielogiczności fabularne. Nie ma w tym nic zaskakującego.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: