brak rodziny

Wstrząsnął mną ten film. Nie tyle to, że dziewczyna została sprzedana...może dlatego mnie to aż tak nie szokowało,ponieważ wiedziałam, że taka będzie tematyka, albo po prostu nie dziwi mnie to jakimi gnojami mogą okazać się ludzie.. Najbardziej wstrząsnęła mną 1 połowa filmu - matka porzucająca 16 letnie dziecko, ciotka wyrzucające je do jakiejś meliny, opieka społeczna nic z tym nie robiąca. Osoby , które powinny chronić to dziecko, przed takimi jak Andrej nawet się nie zainteresowały losem tej dziewczyny! I to w XXI w. To jest najokropniejsze, to że nimi się nikt nie interesował. Do takiego zjawiska jak handel ludźmi by nie dochodziło ( albo dochodziło rzadziej ) gdyby rodziny trzymały się razem.
To jest najstraszniejsze. Nawet jak udaje im się uciec z rąk oprawców, cóż mają robić. Policja odeśle je do domu, gdzie nikt na nie nie czeka. Nikt ich nie chce, nie potrzebuje. Bez pracy, bez niczego. Zero perspektyw. A wystarczyłaby jedna bliska osoba.

1
  • Byla jedna bliska osoba. Tylko tak cholernie malo mogla

  • ciezko mi sie teraz pisze, naprawde mnie zdolowal ten film.... pier... znieczulica. moim zdaniem film ogolnie pokazuje dramaty z jakimi niestety musza sie zmagac kobiety, (nie slodze) ale kobiety a juz tym bardziej mlode dziewczyny maja naprawde ciezko w zyciu, to ze zaczela sie zajmowac prostytucja spowodowane bylo dokladnie jak pisalas brakiem innych mozliwosci, nie miala doslownie wyboru. scena w ktorej zaczyna sie modlic, po czym buduje sobie szalas poprostu mnie dobila, koncowka filmu musiala sie tak skonczyc bo jak pisalas (Nawet jak udaje im się uciec z rąk oprawców, cóż mają robić. Policja odeśle je do domu, gdzie nikt na nie nie czeka. Nikt ich nie chce, nie potrzebuje. Bez pracy, bez niczego. Zero perspektyw ) brak mi slow do facetow co widza ze dziewczyna przezywa dramat to zamiast jej pomoc to jeszcze ja jeszcze wykorzystuje z usmiechem na ryju. sam aniolkiem nie jestem czasami korzystam z uslug prostytutek ale mam pewnosc ze robi to z wlasnej woli. kurde zdenerwowany jestem nie pisze juz !

  • Małe sprostowanie - w XX wieku, nie w XXI:)...Ale fakt, matka okazała się największą mendą w życiu młodej dziewczyny, a i tak na koniec właśnie matkę dziecko woła...Miłość do rodziców jest jednak bezgraniczna, bezwarunkowa. Właśnie tak też powinna matka kochać Lilianę...niestety, wolała uciec od problemów, dosłownie. A cóż to był za problem zabrać młodą ze sobą? To ten pseudoamerykański Rusek tak zdecydował, a matka, szmata, nie chciała żeby dziecko ją blokowało to się go pozbyła. Ten motyw w Opiece i ten z "przyjaciółką", co na Lilę puszczanie się zwaliła najbardziej jest przybijający. IMO:).

    • Też mi się początkowo wydawało, że to ten mężczyzna matki tak zdecydował, by Liliję zostawić, a ona nie chciała mu się sprzeciwić, w obawie o własny dobrobyt, nawet kosztem własnej córki. Teraz jednak jestem pewna, że to był pomysł matki. Jest nawet scena, gdy oni leżą w łóżku, ta matka się w niego wtula, całuje go i szepcze: "Tylko ty i ja. Tylko my dwoje.".

  • nie spojleruj

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: